PGNiG: zakończyliśmy implementację wyroku arbitrażu z Gazpromem

1 lipca 2020, 14:28
840_472_matched__q1mlsh_840472matchedptqe65840472matchedp5koee1200650matchedp0yh8deca3ed3b40292f20e6c2c338a21d1e83
Fot. Energetyka24
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Otrzymanie od Gazpromu przelewu na 1,606 mln dol. kończy proces implementacji wyroku arbitrażu - oświadczył w środę prezes PGNiG Jerzy Kwieciński. To historyczny moment dla firmy i dla Polski - dodał.

Jak wyjaśnił Kwieciński, Gazprom już we wtorek informował o dokonaniu przelewu, ale „pieniądze miały długą drogę przez banki amerykańskie i fizycznie na naszym koncie znalazły się w środę rano”.

Prezes PGNiG dodał, że w najbliższych dniach spółka dokona płatności w wysokości ok. 90 mln dol. na rzecz Gazpromu. Wyjaśnił, że od rosyjskiego koncernu PGNiG otrzymało więcej niż nadpłata szacowana na 1,5 mld dol. Wynika to z tego, że w niektórych miesiącach od 2014 r. powstawała niedopłata, zatem 90 mln dol. będzie wyrównaniem dla Gazpromu z tego tytułu - wyjaśnił. Ostatecznie dla PGNiG zostanie właśnie ok. 1,5 mld zł - dodał Kwieciński.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Rysa
czwartek, 2 lipca 2020, 09:12

Wiosną 2015 r. Strona polska odwołała się do arbitrażu , uważając, że koszt gazu w ramach obecnego kontraktu jest zawyżony i nie odpowiada sytuacji na europejskim rynku energii. W czerwcu 2018 r. Trybunał podjął tymczasową decyzję, zgadzając się, że PGNIG ma prawo żądać zmiany ceny gazu dostarczanego gazociągiem jamalsko-europejskim. Jednocześnie arbitraż nie poparł wniosku Warszawy o obniżenie ceny i powiązanie formuły cenowej z cenami na hubach. Ze swojej strony Gazprom nie zgodził się, aby trybunał był uprawniony do zmiany formuły ceny umownej według własnego uznania. W październiku 2018 r. Firma odwołała się do szwedzkiego sądu krajowego z wnioskiem o cofnięcie tej decyzji. Jak pokazuje globalna praktyka w zakresie podobnych sporów, jeśli sąd arbitrażowy zmieni wzór obliczania ceny gazu lub poszczególne kryteria brane pod uwagę przy jego ustalaniu, sądy stanowe bardzo rzadko przyjmują wnioski o unieważnienie orzeczeń arbitrażowych wyłącznie na tej podstawie, mówi Ilya Sorokin, doradca ds. Sporów sądowych w BGP. „Takie podejście jest zrozumiałe - anulowanie wyroku arbitrażowego jest możliwe na ograniczonej liście powodów, które mają głównie charakter proceduralny i nie oznaczają rewizji orzeczenia merytorycznego. Ponieważ podejście Gazprom Export opiera się na kwestionowaniu kompetencji trybunału do zmiany formuły cenowej, ma pewne szanse na sukces. Biorąc jednak pod uwagę z reguły kompromisowy charakter arbitrażu i długotrwałą orientację Polski na dywersyfikację dostaw gazu, trudno sobie wyobrazić, że sąd stanowy znajdzie znaczące naruszenia w trakcie arbitrażu - powiedział prawnik. Dodaje, że termin na zakwestionowanie wyroku arbitrażowego w sądzie krajowym wynosi zwykle co najmniej jeden rok. Alyona Bachinskaya, adwokat w kancelarii S&K Vertical, jest przekonana, że ​​Gazprom wyrazi swój sprzeciw wobec decyzji arbitrażu w Sztokholmie w najbliższej przyszłości i zażąda jej przeglądu przez Szwedzki Krajowy Sąd Apelacyjny. Jej zdaniem Gazprom ma szansę zakwestionować decyzję arbitrażu sztokholmskiego, ponieważ prawo określone w umowie do żądania zmiany ceny gazu nie oznacza obowiązku zaakceptowania takiej zmiany, w przeciwnym razie byłoby to sprzeczne ze swobodą zawierania umów.

Tylko
środa, 1 lipca 2020, 21:18

Ale rob ercik i Niuniu mówili że nigdy tych pieniędzy Gazprom nie wpłaci.

rob ercik
niedziela, 5 lipca 2020, 10:44

Ups a kiedy to napisałem?

czytelnik D24
czwartek, 2 lipca 2020, 13:49

Spokojnie. Niedługo przyjdą i ci napiszą że mamy żydowski rząd i że ten rząd kłamie i że arbitraż w Sztokholmie to w ogóle syjoniści i agenci CIA etc etc.

Kiks
czwartek, 2 lipca 2020, 11:28

Biedaku. Musieli oszczędności pozbyć się, a robercik nadal zastao się czy Austria leży nad morzem.

rob ercik
niedziela, 5 lipca 2020, 10:45

Już Ci odpialem żebyś czytał z doroslymi

Tweets Energetyka24