Bosak: polski rząd powinien wycofać się z postanowień paktu klimatycznego

24 kwietnia 2020, 14:45
89039567_10157322373184302_7171892637476061184_o
Fot. www.facebook.pl/krzysztofbosak.mikroblog

Kluczową sprawą jest, aby polski rząd wycofał się z postanowień paktu klimatycznego, w szczególności obciążających polski przemysł i energetykę karnych opłat za produkcję energii z węgla, za emisję CO2 - oświadczył w piątek kandydat Konfederacji na prezydenta Krzysztof Bosak

Bosak na piątkowej konferencji w Warszawie podkreślił, że Unia Europejska prowadzi obecnie negocjacje dotyczące nowego budżetu, co w jego opinii jest "sprawą strategiczną, istotną dla naszego przemysłu i energetyki". "Uważamy, że absolutnie kluczową sprawą jest, aby polski rząd wycofał się z postanowień paktu klimatycznego, w szczególności obciążających polski przemysł i energetykę karnych opłat za produkcję energii z węgla, za emisję CO2" - oświadczył kandydat Konfederacji. 

Jak zauważył, udział Polski w globalnej emisji dwutlenku węgla nie przekracza 1 proc. "Polityka UE nie prowadzi do redukcji globalnych emisji CO2, prowadzi jedynie do delokalizacji przemysłu poza UE, do państw, w których żadne ograniczenia środowiskowe nie obowiązują: do Chin czy Indii" - wskazywał Bosak. 

Ocenił, że w czasie trwającego kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią koronawirusa można dostrzec, jak bardzo jest to niebezpieczne ponieważ "bez krajowego zaplecza produkcyjnego strategiczne interesy narodowe wystawione są na szwank". "Postulujemy, aby z jednej strony zachować priorytet na arenie międzynarodowej, aby dbać o środowisko naturalne, a z drugiej strony nie odgrywać przez nasz kraj na siłę roli prymusa redukowania własnej gospodarki" - oświadczył.

Zdaniem Bosaka, nawet zlikwidowanie polskiego przemysłu energetycznego nie zmieni sytuacji w Europie i na świecie. Podkreślił, że Polska powinna postępować zgodnie z własnymi interesami. "A te interesy polegają przede wszystkim na tym, aby nie podnosić cen prądu" - stwierdził. "Już w tej chwili ok. 20 proc. ceny prądu, to opłaty karne narzucone przez UE" - dodał.

W ocenie polityka, obecna polityka UE nie sprzyja transformacji energetycznej. "Aby przetransformować polską energetykę od tej opartej na węglu w kierunku energetyki niskoemisyjnej, potrzebne są ogromne inwestycje. Tymczasem obecna polityka UE nie prowadzi do inwestowania kapitału w przekształcanie naszej energetyki, ale prowadzi do transferu kapitału poza Polskę w wyniku karnych opłat i całego sytemu" - stwierdził Bosak. 

Na wtorkowej nieformalnej radzie UE polski rząd będzie wskazywał na zagrożenia, jakie pandemia koronawirusa może wywołać w energetyce – przekazało PAP źródło zbliżone do rządu. Polska ma m.in. apelować o dodatkowe pieniądze na transformację krajowej i europejskiej energetyki.

Polska ma przekonywać, że pandemia koronawirusa, a przede wszystkim przedłużający się kryzys gospodarczy, może przyczynić się do osłabienia bezpieczeństwa energetycznego państw członkowskich. Dziać się tak będzie m.in. przez trudności w funkcjonowaniu głównych dostawców energii i spowolnienie tempa przechodzenia na "czystą" energię poprzez ograniczenie środków na inwestycje w odnawialne źródła energii.

Źródło powiedziało też PAP, że unijna polityka klimatyczna, szczególnie jeśli chodzi o cele redukcji CO2, zwiększenie udziału OZE oraz efektywności energetycznej, powinna odzwierciedlać sytuację wywołaną przez koronawirusa – w jakim stanie państwa "weszły" w ten kryzys i w jakim stanie z niego wyjdą. Dodatkowo powinna być jeszcze bardziej uwzględniona specyfika poszczególnych krajów. 

Kryzys wywołany przez pandemię koronawirusa spowodował, że podniosły się głosy wzywające do rezygnacji z kierunku, jaki został wyznaczony w Europejskim Zielonym Ładzie, czyli strategii KE, która ma służyć przyspieszeniu walki z globalnym ociepleniem. 

W jej ramach Komisja ma jeszcze jesienią zaproponować nowe cele redukcji gazów cieplarnianych na 2030 r. Przeciwnicy zaostrzania rygorów uważają, że w obliczu pandemii należałoby raczej pomyśleć o zawieszeniu na 2-3 lata unijnego systemu handlu uprawieniami do emisji (EU-ETS), żeby ulżyć przemysłowi i energetyce opartej na węglu.(PAP)

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
gall anonim
sobota, 25 kwietnia 2020, 21:09

Merkel wypuściła świństwo na świat, a teraz jeszcze wiatrakami napędzanymi prądem powoduje huragany i całkowite wysuszenie ziemi, aby nie było co jeść.

Tweets Energetyka24