Bawaria: Areszt miałby zmusić polityków do zadbania o czystość powietrza w Monachium

27 sierpnia 2018, 10:37
munich-3385958_1920
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

DOTYCZY:


Bawarscy sędziowie rozważają osadzanie polityków w areszcie, by zmusić ich w ten sposób do zadbania wreszcie o czyste powietrze w Monachium, a konkretnie do wprowadzenia zakazu poruszania się po tym mieście samochodów z silnikami Diesla.

Gazeta "Sueddeutsche Zeitung" poinformowała o tym w poniedziałek, ujawniając, że bawarski Trybunał Administracyjny chce się zwrócić w tej sprawie o opinię do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. „SZ” akcentuje, że sprzeciw rządu Bawarii wobec zakazu samochodów z silnikami dieslowskimi w Monachium mógłby mieć „drastyczne konsekwencje” dla czołowych polityków tego niemieckiego kraju związkowego, w tym dla premiera Markusa Soedera (CSU).

Sędziowie Trybunału Administracyjnego wskazują, że w Monachium – podobnie zresztą, jak w dziesiątkach innych wielkich miast w Niemczech – od lat przekraczane jest stężenie dwutlenku azotu. Bawarskie sądy administracyjne orzekały już, że w tej sytuacji władze Bawarii muszą, w trosce o czystość powietrza, przynajmniej przygotować rozwiązania, zakładające ograniczenie ruchu samochodów z silnikami dieslowskimi w tym mieście.

„SZ” odnotowuje, że władze miały na to czas do końca 2017 roku, ale nic nie zrobiły w tej sprawie. Trybunał Administracyjny sięgnął więc po grzywny, ale Bawaria płaci je, a polityki nie zmienia. Trybunał Administracyjny uznał, że w tej sytuacji wydaje się, iż może to zmienić sięgnięcie po taki środek, jak areszt, mający zmusić urzędników do działania. Trybunał przedstawił to stanowisko rządowi Bawarii.

Bawarski rząd ma czas do 28 września, by zareagować na plany Trybunału Administracyjnego. Po tym terminie możliwe będzie zwrócenie się do Trybunału Sprawiedliwości UE.

„SZ” odnotowuje, że przedstawiciele władz Bawarii „z wielkim spokojem” przyjęli inicjatywę Trybunału Administracyjnego, wskazując, że zastosowanie wobec urzędników i polityków aresztu, by zmusić ich do jakichś działań nie ma w Niemczech podstaw prawnych.

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
MacGawer
wtorek, 28 sierpnia 2018, 11:04

Proszę spojrzeć na mapy zanieczyszczeń Europy. Latem w Niemczech często są przekraczane normy tlenków azotu oraz ozonu podczas gdy w Polsce czy Francji jest czysto. Co ciekawe zanieczyszczenia pzreważnie kończą się na niemieckiej granicy jak nożem uciął, czy u nas i we Francji nie ma diesli? IMHO przyczyna jest inna i bewarski sąd chce walczyć z częścią bardziej złożonego problemu. Druga równie poważna część to niska emisja z gazu ziemnego: niezwykle popularna w Niemczech, a u nas i we Francji niszowa.

Reklama
Tweets Energetyka24