Upały skutkują rekordowym zapotrzebowaniem na moc

26 czerwca 2019, 14:30
Zrzut ekranu 2019-06-26 o 14.26.06
Fot.: PSE

"Dzisiaj o godz. 13.15 padł rekord zapotrzebowania na moc w szczycie porannym okresu letniego" - poinformowały Polskie Sieci Elektroenergetyczne.

"Dzisiaj o godz. 13.15 padł rekord zapotrzebowania na moc w szczycie porannym okresu letniego. Zapotrzebowanie wyniosło ok. 24 140 MW" - wynika z oficjalnego komunikatu polskiego operatora systemu przesyłowego energii elektrycznej.

Drastyczny wzrost zapotrzebowanie na moc jest rezultatem rekordowo wysokiej temperatury.

W okresie, w którym padł rekord większość energii elektrycznej znajdującej się w polskim systemie pochodziła z elektrowni cieplnych i importu.

Poprzedni rekord potwierdzony przez PSE padł 12 czerwca o godzinie 13:15, gdy zapotrzebowanie na moc wyniosło 24 096 MW.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Niuniu
piątek, 28 czerwca 2019, 02:48

Smog jest tylko normy mamy 50x wyższe niż np francuskie. A po za tym w dużych miastach źródłem zanieczyszczenia powietrza jest emisja z elektrociepłowni. W okresie letnim produkują one prąd na maksa ale już ciepłej wody zdecydowanie mniej niż w okresie grzewczym - stąd mniejsza emisja niż w zimie kiedy to smog jest znacznie bardziej dokuczliwy. Poza emisją na efekt smogu ma wływ również układ temperatur i wiatry. I te czynniki też są dużo bardziej negatywne w okresie zimowym niż letnim. Po za tym co tak bronicie naszą zacofaną węglową energetykę skoro już od dawna oparta jest nie tylko na polskim węglu ale również na rosyjskim. NIe dość, że musimy za import płacić twardą walutą to jeszcze w efekcie sami się trujemy.

MacGawer
czwartek, 27 czerwca 2019, 21:10

Elektrownie pracujące w podstawie (do takich należą jądrowe) to najgorsza metoda dostarczania prądu latem. Przede wszystkim mają wyjątkowe potrzeby co do chłodzenia, nie zawsze da się je zapewnić. Na dodatek duże wahania popytu oraz coraz wyższy udział PV sprawiają, że nie mają klientów na produkowaną energię. We Francji latem połowa elektrowni jądrowych jest wyłączana, a pracując 50% czasu nigdy na siebie nie zarobi.

KBB
czwartek, 27 czerwca 2019, 18:28

Kto dostarczył Polsce energię w krytycznym momencie maksymalnego obciążenia? Szczyt zapotrzebowania na moc 2019-06-26, godz. 13:13: - elektrownie wiatrowe: moc zainstalowana 7 211 MW, dostarczona 700 MW (10% zainstalowanej), - elektrownie węglowe: moc zainstalowana 31 940 MW, dostarczona 20 400 MW (64% zainstalowanej). Te cyfry jasno pokazują, na jaką technologię można liczyć w potrzebie, a jaka stanowi wyrzucanie pieniędzy w błoto. Tak samo było w czasie kryzysu energetycznego w sierpniu 2015. I żadna nachalna, dobrze opłacana propaganda Greenpeace tego nie zmieni. Chcecie czystej energii bez emisji CO2? Budujcie elektrownie atomowe. KONIEC.

MacGawer
środa, 26 czerwca 2019, 23:23

@suawek, nie ma smogu w rozumieniu "ekologów". Dla nich jedynym zanieczyszczeniem są pyły, no może jeszcze siarka. Ale tak się złożyło, że dzisiaj nad Polską była gigantyczna chmura smogu fotochemicznego. Powstaje ona w ciepłe i słoneczne dni głównie ze spalin samochodowych. Ze świecą można szukać miejsca gdzie nie przekroczono 8 godzinnej unijnej normy dla ozonu. W kilku miejscach zachodniej Polski przekroczono także poziom informowania o stężeniu ozonu. Wyznaczony przez Brukselę i obowiązujący w całej UE! Dziwnym trafem ci co na okrągło nawołują do likwidacji węgla "bo zanieczyszcza powietrze" (akurat elektrownie są najmniej winne ale to do nich nie dociera) dzisiaj siedzą cicho. Po przekroczeniu POZIOMU INFORMOWANIA należy bezzwłocznie powiadomić o tym społeczeństwo ale poza GIOS, WIOS i innymi zobowiązanymi przepisami do wydania komunikatu NIKT o tym nie napisał. Nawet lokalne media z lubuskiego i dolnośląskiego gdzie było najgorzej milczą.

suawek
środa, 26 czerwca 2019, 16:36

Elektrownie węlowe pracują pełną parą a smogu nie ma.... Co powiedzą na ten temat ekolodzy, obwiniający za powstawanie smogu energetykę zawodową?

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24