Szef OMV broni Gazpromu i oskarża USA o próbę gazowego dyktatu

30 maja 2019, 13:24
Zrzut ekranu 2019-05-30 o 13.23.42
Fot. www.kremlin.ru

Stany Zjednoczone próbują narzucać UE kształt polityki energetycznej, natomiast Bruksela powinna chronić firmy zagrożone amerykańskimi sankcjami za udział w projekcie Nord Stream 2 - powiedział Rainer Seele, prezes austriackiego OMV, w wywiadzie dla Financial Times.

Zdaniem prezesa austriackiej spółki, całkowicie uzależnionej od współpracy z Gazpromem, USA zwalczają Nord Stream 2, ponieważ same chcą dostarczać gaz do Europy. „Chciałby usłyszeć, czy UE zamierza bronić niepodległości swoich państw w sytuacji kiedy ktoś chce dyktować im jaką politykę energetyczną powinny prowadzić. Uważam, że w uczciwym partnerstwie należy szanować stanowisko każdej ze stron” - oświadczył Seele. Niestety zapomniał wspomnieć przy tym, że zarówno jego firma, jak i wszystkie pozostałe zaangażowane w Nord Stream 2, pozostają głuche na apele krajów Europy Środkowo-Wschodniej, boleśnie odczuwających skutki gazowej dominacji Moskwy w regionie.

„Nasze doświadczenie wskazuje, że nie było ani jednego dnia, ani jednej minuty, kiedy nie otrzymalibyśmy wolumenów surowca przewidzianych w umowach z Rosją” - kontynuował Seele, udowadniając, że USA fałszywie oskarżają Moskwę o wykorzystywanie węglowodorów w celach politycznych. Niestety inne kraje regionu, w tym Polska, nie miały tyle szczęścia i wielokrotnie padały ofiarą nierzetelności rosyjskiego dostawcy.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
leming
piątek, 31 maja 2019, 15:46

Niedługo duńskimi cieśninami będzie szedł tankowiec za tankowcem,bo widać wyrażnie że rosjanie odpuszczają Polskę,również w ropie naftowej.Skończą się utyskiwania i oskarżenia bo nie będzie powodów, to wszystko popłynie obok Polski.Przecież tego chcemy ? a może chcemy czegoś więcej ? np. zablokowania przepływu do Europy Zachodniej ?

Marek
czwartek, 30 maja 2019, 22:16

Kiedy brakowało gazu, drogi autorze,??

PS.
piątek, 31 maja 2019, 01:30

Artykuł Rzeczpospolita 18.02.2015 r. Już od ponad pięciu miesięcy (od 8 września) Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) nie otrzymuje od Gazpromu takich ilości gazu, o jakie wnioskuje zgodnie z zapisami kontraktu jamalskiego. – Dotychczas redukcje stanowiły od 6 proc. do 46 proc. dobowego wolumenu zamówionego u dostawcy – podaje Dorota Gajewska, rzeczniczka PGNiG. Dodaje, że braki są na bieżąco uzupełniane importem z kierunku zachodniego (……. ). Jednak zgodnie z postanowieniami kontraktu jamalskiego redukcja przez Gazprom dostaw gazu daje polskiej spółce wymierne korzyści. – PGNiG otrzymało upust za ilości niedostarczone przez Gazprom Eksport w III i IV kw. 2014 r. Każde kolejne ograniczanie dostaw wiąże się z koniecznością zastosowania po stronie sprzedającego stosownych upustów – informuje Gajewska. Dodaje, że szczegółowe wyliczenie stanowią tajemnicę handlową spółki.

FanRosji
czwartek, 30 maja 2019, 16:12

Nie zapłacicie USA ile chcą też gazu nie dadzą to czemu Rosja ma dawać? właśnie przez państwa tranzytowe jak Białoruś, Ukraina, Polska (zakaz budowy rury za rządów łoBuzka) trzeba było zrobić rurę bałtycką i niedawno prezydent Czech powiedział że Czechy wolą tez gaz z Rosji (połączenia rurociągiem Opal z rurą bałtycką) bo amerykański jest ponad 30% droższy (czyli znowu PiS Polaków oszukał)

PS.
piątek, 31 maja 2019, 02:30

We wtorek 14 maja 2019 r. opublikowano Doktrynę bezpieczeństwa energetycznego Rosji - podpisaną przez prezydenta Putina. W doktrynie tej LNG (czyli m.in. gaz amerykański) uznany został jako zagrożenie/wyzwanie dla Gazpromu/Rosji. Czyli co? gaz droższy o 30% jest konkurencyjny dla gazu rosyjskiego!? Brak logiki! Czyli - kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa...

Reklama
Tweets Energetyka24