Rosyjski biznes chce „radykalnych” działań na rzecz stabilizacji rynku ropy

16 kwietnia 2020, 16:33
the-flagpole-2877540_1280
Fot. Pixabay

Szefowie rosyjskich firm naftowych uważają, że należy podjąć „radykalne” kroki w celu ustabilizowania sytuacji na rynku - oświadczył minister energetyki FR.

„Omówiliśmy obecną sytuację oraz decyzje podjęte w ramach porozumienia OPEC+” - mówił Nowak, dodając, że rosyjskie spółki poparły umowę. „Uważają również, że konieczne jest podjęcie radykalnych działań w celu zrównoważenia rynku” - kontynuował.

Podczas spotkania członków rosyjskiego rządu z Władimirem Putinem minister mówił również, że „Monitoring [umowy OPEC+, przyp. red.] będzie prowadzony w sposób ciągły, w celu bieżącej oceny sytuacji na rynku i dostosowywania parametrów porozumienia. Jego zdaniem nadpodaż wynosi obecnie ok. 15-20 mln baryłek dziennie, zaś spadek globalnego popytu w skali roku może wynieść ok. 8% światowego zapotrzebowania.

KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Szach mat w jednym ruchu
piątek, 17 kwietnia 2020, 17:54

A tam jest jakiś biznes!Niezależny od władzy?

LeLo
piątek, 17 kwietnia 2020, 04:45

Moskwę czeka w perspektywie kilku - kilkudziesięciu miesięcy kilka bardzo bolesnych „uderzeń” finansowych ze strony Polski. Po pierwsze – wypłata 1,5 mld po wyroku Trybunału Arbitrażowego w sporze Gazprom-PGNiG. Po drugie – wypłata odszkodowania dla Lotos, Orlen i PERN za zanieczyszczoną ropę w wysokości ok. 20-30 mln . Po trzecie – zwiększenie opłat tranzytowych na rurociągu Jamalskim o dodatkowe 500 mln /rok od maja 2020 r. Po czwarte – zmniejszenie wartości kontraktu jamalskiego w latach 2020-2022 o kwotę ok. 0,5 mld /rok (po wyroku Trybunału Arbitrażowego ulega zmianie formuła cenowa). Po piąte – zakończenie kontraktu Jamalskiego w dniu 31.12.2022 r. i utrata rynku o wartości ok. 1,5 mld /rok. Po szóste – utrata rynku rynku zbytu ropy Ural (rafinerie w Polsce, Czechach i Litwie zmniejszają zakupy rosyjskiej ropy z poziomu 40 mln ton/rok w 2015 r. do ok. 20 mln ton/rok w 2022 r., czyli utrata rynku o wartości 4 – 5 mld /rok). I wszystko to po „wspaniałych” taktycznych pyrrusowych zwycięstwach nad Polską uzyskanych w wyniku prowadzonej polityki przez obecnego prezydenta Rosji. A strategicznie – żenada! Na szczęście! Dzięki Wołodia.

po trzecie sankcje
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:12

1, 3, 4 to zaprzestanie dojenia. 2 wynik awarii 5 to efekt konieczności zaprzestania dojenia i konieczność zbudowania efektywnej, niezależnej infrastruktury, którą potem trzeba utrzymać przesyłami 6 klasyczna dywersyfikacja dodałbym jeszcze 7: wiele wskazuje na to, że podeślemy nierosyjski gaz Ukrainie w ilości minimum 6mld m3 / rok.

po trzecie sankcje
piątek, 17 kwietnia 2020, 12:53

Ad 3 tj. tranzyt Jamałem: na razie cisza. Ktoś wie czy podpiszą?

Stary Grzyb
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:07

Rosyjskie służby zaczynają mieć ciepło? No cóż, wobec faktu, że po zgodzie na obniżkę wydobycia AS obniża ceny ropy na rynku azjatyckim i europejskim, a na amerykańskim podwyższa je celem zapewnienia poziomu cen akceptowalnego dla amerykańskiej branży naftowej, nie ma się czemu dziwić. Tym bardziej że, najwyraźniej, cała rzecz została uzgodniona między USA a AS, co ciekawie przypomina ustalenia między tymi dwoma krajami za czasów, kiedy wielki Ronald Reagan rozwiązywał - z bardzo dobrym skutkiem - problem istnienia Sowietów.

po trzecie sankcje
piątek, 17 kwietnia 2020, 00:32

Tak naprawdę to zapewne nie mieli dobrych wyjść. Zapewne dostępne opcje były z grubsza dwie: 1) NATYCHMIAST!!! BEZ SZEMRANIA!!! WYKONYWAĆ!!! sugestie ograniczenia wydobycia generowane przez AS w nadziei na obronę cen i być może w toku negocjacji minimalną stratę udziału rynkowego względem AS i pozostałych - zredukować o 0,3mln i czekać na rozwój sytuacji, 2) Próbować grać kozaka i nie zgadzać się na redukcje w nadziei, że AS i pozostali będą bronili cen i redukcję wezmą na siebie. Prawdopodobnie nie docenili skali załamania popytu i dlatego zdecydowali się na opcję 2-gą. Problem polega na tym, że popyt się obsunął o kilkadziesiąt procent i taka krnąbrna postawa i brak zgody na redukcję nawet o 0,3mln niejako popchnął AS w scenariusz zwiększenia produkcji i obniżenia cen do poziomu niewyobrażalnego dla większości producentów. Z perspektywy czasu redukcja o 0,3mln i wyczekiwanie to chyba była najlepsza opcja. Wydobywali prawie 100% swoich mocy produkcyjnych, złoża pod sankcjami nie mają znaczącego potencjału wzrostu wydobycia, spadek wydobycia jest zapowiadany max w 2023 - więc realnie nie za bardzo widzę przyczynę determinacji w utwardzaniu swojego stanowiska. Do wygrania mieli niewiele, do stracenia jak widać dużo. Jest wiele niewiadomych, bo wielu rzeczy nie wiemy i są to tylko spekulacje. Z drugiej strony to w przypadku załamania popytu trudno jest zachować spokój i przekonać wszystkich do mega-redukcji, więc wojna cenowo-podażowa miała wielkie prawdopodobieństwo wybuchu. Tak czy siak trudno mi jest wyobrazić sobie scenariusz w którym FR nie biednieje w sposób drastyczny - kraje z bardziej różnorodnymi gospodarkami maja większe szanse na mniejsze spadki.

GB
czwartek, 16 kwietnia 2020, 20:19

Polska powinna przerwać zakupy ropy w bolszewi dopóki ta nie wypłaci nam odszkodowania za dostawy zanieczyszczonej ropy.

Tweets Energetyka24