Rosja płynie z odsieczą dla Nord Stream 2. Akademik Czerski w drodze na Bałtyk

3 marca 2020, 13:29
sunrise-4814118_1920
Fot. Pixabay

Akademik Czerski, rosyjski statek służący do układania rurociągów na dnie morza na początku maja dotrze na Bałtyk. Czy jednostka ta, wezwana na pomoc Nord Stream 2, zmieni losy tego projektu?

Jak poinformował portal vesselfinder.com, statek Akademik Czerski ma osiągnąć Kanał Sueski 25 marca. Według ekspertki Ośrodka Studiów Wschodnich Agaty Łoskot-Strachoty, oznacza to, że jednostka dotrze w rejon Morza Bałtyckiego najwcześniej w maju.

Akademik Czerski jest Rosjanom niezbędny do ukończenia budowy Nord Stream 2. Ta została wstrzymana z uwagi na amerykańskie sankcje, które odstraszyły firmę Allseas od kontrowersyjnego projektu. Tym samym podbałtycki gazociąg został zatrzymany na ostatniej prostej - do ułożenia zostało bowiem niewiele ponad 100 kilometrów rur. Od końca ubiegłego roku Nord Stream 2 łapie coraz większe opóźnienie. Gazociąg ten może być oddany do użytku nawet za ok. 12 miesięcy. „Mam nadzieję, że pod koniec 2020 roku lub w pierwszym kwartale następnego, praca nad Nord Stream 2 będzie skończona i gazociąg zostanie oddany do użytku” – powiedział cytowany przez Deutsche Welle Władimir Putin na konferencji prasowej w styczniu.

Ratunkiem dla Nord Stream 2 ma być właśnie Akademik Czerski. Jednakże jednostka ta nie jest w stanie układać rur tak szybko, jak robiły to statki Allseas, co więcej - z Waszngtonu w międzyczasie popłynęły już groźby kolejnych sankcji, które mogą storpedować sprzedać gazu via Nord Stream 2. Oznacza to, że misja Akademika Czerskiego nie musi oznaczać końca problemów podbałtyckiej rury.

KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Niuniu
środa, 4 marca 2020, 05:01

Ciekawe dla czego USA jeszcze nigdy nie nałożyły bezpośrednich sankcji na eksport rosyjskiej ropy lub gazu. Wzorem sankcji nałożonych na Iran lub Wenezuelę? I co nagle takiego się dzieję, że może to teraz zrobić nakładając sankcję na gaz z NS2?

mc.
środa, 4 marca 2020, 15:54

Sankcje dotyczą gazociągu który "rozsadza" Unię Europejską. Nikt nigdy nie protestował kiedy Rosja oparła swoją przyszłość na węglowodorach. Dlaczego ? Bo dzięki temu Rosja będzie coraz słabsza. I mały cytat: "Choć Rosja jest nadal liderem światowego wydobycia ropy, to zajmuje zaledwie ósme miejsce pod względem posiadanych zasobów, które są na dodatek mocno wyeksploatowane. Nowe złoża ropy naftowej, które można taniej i łatwiej wydobywać, właściwie nie istnieją. W sierpniu 2018 r. sekretarz rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Nikołaj Patruszew poinformował o głębokim kryzysie, w jaki stacza się rosyjski sektor ropy naftowej. Rok później minister energetyki Aleksandr Nowak powiadomił premiera Dmitrija Miedwiediewa, że w Rosji wkrótce nastąpi gwałtowny spadek wydobycia ropy naftowej. W 2018 r. rosyjskie kompanie naftowe wydobyły 553 mln ton surowej ropy, (11,2 mln baryłek dziennie, co jest pobiciem rekordu z 1987 r.), a w 2021 r. wydobycie osiągnie swój szczytowy rezultat – 570 mln ton. Jednakże od 2022 r. zacznie się spadek wydobycia, które w ciągu 14 lat spadnie o połowę. W 2035 r. wydobycie może obniżyć się do 310 mln ton, co oznacza stratę 243 mln ton. Cena wydobycia jednej tony ropy wzrosła 2,4 razy, nakłady zaś wzrosły 2,8 razy. Dotyczy to zwłaszcza Zachodniej Syberii, na którą przypada połowa całej produkcji ropy. Jeśli aktualna sytuacja nie ulegnie zmianie to z 330 mln ton w 2015 r. wydobycie spadnie do 180 mln ton. Przy pesymistycznym wariancie spadek wydobycia będzie ponad dwukrotny i wyniesie 146 mln ton."

po trzecie sankcje
sobota, 7 marca 2020, 00:36

Trend wydobycia ropy w Rosji, który właśnie zmienia się na malejący będzie najważniejszym wydarzeniem tej części Europy przez najbliższą dekadę - półtorej. To będzie czynnik determinujący wiele wydarzeń politycznych, gospodarczych, militarnych i każdych innych. To trochę tak jak z rewolucją łupkową w USA - kilku kowbojów postawiło gdzieś w Texasie wiertnie i zaczęło optymalizować technologię. Finansiści dali na to grubą kasę i ... w ciągu dekady zmienili świat. Ten spadek wydobycia będzie miał kolosalne znaczenie dla możliwości eksportowych Rosji (około połowę ropy zużywają na własne potrzeby), a co za tym idzie pozycji ich waluty, bilansu płatniczego. Pytanie czy Zachód nie przestraszy się upadku Rosji i nie poluzuje sankcji, żeby ją ratować - ostatecznie słaba Rosja niesie wiele niebezpieczeństw.

śmiech to zdrowie
środa, 4 marca 2020, 23:48

"Sankcje dotyczą gazociągu który "rozsadza" Unię Europejską. Nikt nigdy nie protestował kiedy Rosja oparła swoją przyszłość na węglowodorach" Wy naprawdę jesteście zabawni z tymi bzdurami jak to USA troszczy się o "dobro" Europy.

Wieczysław
środa, 4 marca 2020, 12:47

Odpowiedź jest prosta: USA nie może sprostać technologicznie Federacji Rosyjskiej. To czytelny przykład: słabi szwajcarzy natychmiast się ugięli a Rosja co? Rosja robi swoje! Ok, szwajcary nie chcą budować to Rosja spokojnie wysyła swój statek który zrobi wszystko. I na nic te wszystkie sankcje. Rosja nie pozwali żeby USA czyhała na jej niepodległość. Rosja skutecznie spokojnie i metodycznie pozakazuje ze jest potęgą. Rosja to nowoczesny i dostatni kraj z którym można po partnersku i dobrosąsiedzku. Rosja skupia u siebie wszystkie zaawansowane światowe technologie - nie tylko wojskowe. Produkuje wszystko co potrzebuje gospodarka. Wszystko!!!

observik
czwartek, 5 marca 2020, 13:13

Rosja to olbrzym terytorialny,ale karzeł technologiczny.Od wieków jak kleszcz uczepiona zachodniej Europy. Gdyby nie szpiegostwo przemysłowe i jak zawsze usłużni Niemcy,Francuzi i Włosi dalej by była u nich jesień średniowiecza.

rob ercik
niedziela, 15 marca 2020, 17:38

mówiąc ze Rosja to karze technologiczny utożsamiaszczęśliwego się z jakim mocarstwem?

Reklama
Tweets Energetyka24