Pożar Tesli pod Wałbrzychem

10 września 2018, 16:47
read in 3 min.
tesla 2
Fot.: OSP Boguszów

W niedzielę 9 września na parkingu pod ośrodkiem Dzikowiec niedaleko Wałbrzycha zaobserwowano pożar zaparkowanego samochodu elektrycznego Tesla. Pojazd doszczętnie spłonął.

Miejscowa straż pożarna informację o pożarze otrzymała 9 września o godz. 17:13. Do akcji gaśniczej zostały wysłane cztery zastępy strażackie, które dotarły na miejsce o godzinie 17:20.

„Do gaszenia pojazdu użyto najpierw gaśnic proszkowych, a następnie ciężkiej piany gaśniczej. Pożar opanowano w przeciągu 30 min. W tym celu wykorzystano 2,5 tys. litrów wody” – informuje kpt. Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy Komendanta Miejskiego PSP w Wałbrzychu.

Z uwagi na bardzo wysoką temperaturę pożary ogniw paliwowych są trudne do ugaszenia. Częstokroć dochodzi również do ponownych zapłonów ugaszonego pożaru. Z tego względu producent pojazdów Tesla ostrzega, że akcje gaśnicze mogą trwać nawet 24 godziny i wymagać obserwacji pojazdu na wypadek ponownego zapłonu. Co więcej, zgodnie z informacjami Tesli ugaszenie płonącej baterii wymaga ok. 10 tys. litrów wody.

Choć nie jest to pierwszy pożar Tesli, to w większości przypadków do pojawienia się ognia dochodziło w wyniku uszkodzenia baterii w pojeździe. Bardzo rzadko pożar samochodu wybuchał w trakcie jego postoju. W samochodach elektrycznych innych marek zdarzało się również, że do zapłonu dochodziło w trakcie zwykłej jazdy w wyniku zwarcia w baterii, lub w rezultacie nadmiernego jej naładowania. 

Bezpośrednią przyczyną pożarów w pojazdach elektrycznych najczęściej jest zwarcie w ogniwie paliwowym, w wyniku którego dochodzi do wzrostu temperatury i zapłonu chemikaliów znajdujących się w baterii.

Od 2013 roku odnotowano około kilkunastu przypadków pożarów z udziałem Tesli: 

Październik 2013 – W Seattle Tesla Model S zajęła się ogniem w wyniku zderzenia pojazdu z metalową barierą, która przebiła płytę zabezpieczającą w pojeździe. Nikt nie odniósł obrażeń.

Październik 2013 – W Meksyku pojazd przebił się przez betonową ścianę i uderzył w drzewo, po czym zajął się ogniem. Kierowcy nic się nie stało.

Listopad 2013 – W Smyrnie w Tennessee hak holowniczy uszkodził podwozie Tesli Model S, w wyniku czego wybuchł pożar.

Luty 2014 – Tesla Model S stanęła w ogniu w Toronto na postoju w parkingu podziemnym. Pierwotnym miejscem zapłonu były okolice silnika. Nikt nie został ranny.

Lipiec 2014 – Tesla Model S zajęła się ogniem po zderzeniu z kilkoma pojazdami oraz lampą uliczną w Hollywood, która przecięła pojazd na pół. Kierowca w stanie krytycznym trafił do szpitala.

Czerwiec 2015 – Tesla spadła z klifu i stanęła w ogniu. Kierowca zmarł.

Sierpień 2016 – Ogień pojawił się w Tesli podczas jazdy promocyjnej we Francji. Nikt nie został ranny.

Listopad 2016 – W Indianapolis po zderzeniu z drzewem Tesla stanęła w ogniu. Kierowca i pasażer zginęli na miejscu.

Marzec 2017 – Tesla Model S zajęła się ogniem w trakcie ładowania w Szanghaju. Nikt nie został ranny.

Sierpień 2017 – Tesla wypadła z drogi w Kaliforni i uderzyła w dom, stając w płomieniach. Kierowca został przewieziony do szpitala z lekkimi obrażeniami.

Październik 2017 – W Austrii po zderzeniu z betonową barierą wybuchł pożar w Tesli. Kierowca przeżył.

Marzec 2018 – Tesla Model X zaczął płonąć po wypadku z udziałem kilku samochodów w Kaliforni. Kierowca Tesli zginął po przewiezieniu do szpitala.

Maj 2018 – Tesla Model S wypadł z drogi i uderzył w betonową ścianę, a następnie stanął w płomieniach. Dwie osoby znajdujące się w pojeździe zginęły, a jedna została ranna.

KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Fred
środa, 12 września 2018, 17:44

Jadąc z Warszawy do Łodzi autostradą A2 na poboczach widać liczne czarne plamy po pożarach \"klasycznych samochodów\". Nie jest też specjalną sensacją, że auto po uderzeniu w betonowe bariery, po skoku z klifu, albo zawinięciu się na drzewie staje w płomieniach.

alaaa
środa, 12 września 2018, 11:38

To jest przykład \"ekologiczności\" takich pojazdów. Podejrzewam ze tyle trujących związków które dostały się do atmosfery z tego \"ekologicznego\" pojazdu to stary kopcący diesel nie wyprodukuje przez 100 lat.

ElonMusk
poniedziałek, 10 września 2018, 22:52

Baterie tutaj nawet się nie zapaliły. Auto stało z wybitą szybą kilka godzin, zostało podpalone. Prawdopodobnie kradzione

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24