Niemiecki deputowany w obronie Nord Stream 2: USA naruszają naszą suwerenność

9 czerwca 2020, 14:16
bundestag-2463231_1280
Fot. Pixabay

Niemcy będą zmuszone do przygotowania odpowiedzi na nowe sankcje USA wobec rurociągu Nord Stream 2, ponieważ naruszają one suwerenność zarówno RFN, jak i Unii Europejskiej - uważa Klaus Ernst, szef komisji ds. gospodarki i energetyki w Bundestagu.

„To narusza suwerenność Niemiec i Unii Europejskiej” - grzmi Klaus Ernst w wywiadzie dla rosyjskich mediów. Grozi również, że jeśli amerykańskie naciski się nie zakończą, to Berlin będzie zmuszony do rozważenia poważnych środków odwetowych - np. karnych ceł na LNG z USA.

Znany z prorosyjskich poglądów deputowany nie po raz pierwszy staje w obronie kontrowersyjnego gazociągu oraz rosyjskich interesów w Europie. Jego zdaniem należy rozwijać relacje gospodarcze z Rosją, ponieważ po pięciu latach od „wydarzeń na Ukrainie i Krymie” zasadność zachodnich sankcji „budzi poważne wątpliwości”.

Ernst uważa ponadto, że Niemcy potrzebują rosyjskiego gazu, ponieważ stopniowo rezygnują z energetyki jądrowej oraz węgla. Surowiec dostarczany np. z USA nie może być tutaj, oczywiście w jego opinii, brany pod uwagę jako alternatywa, ponieważ „jest bardzo drogi i mniej przyjazny dla środowiska” ze względu na wykorzystywanie szczelinowania hydraulicznego.

KomentarzeLiczba komentarzy: 56
Szach mat w jednym ruchu
piątek, 12 czerwca 2020, 18:58

Widzę tradycyjny wysyp inteligentnych inaczej. Niektórzy nawet po 3 razy wklejają to samo! Pewnie nowe instrukcje z naczelstwa. Róbmy swoje i tyle. Rynek węglowodorów przechodzi ogromne zmiany i zawirowania. Ze szkodą dla państw, które egzystują tylko dzięki nim. Z naszego punktu widzenia to idealne rozwiązanie.

rob ercik
środa, 10 czerwca 2020, 13:41

Końcówka mówi wszystko, większość krajów europejskich tzn tylko Polska uważa że LNG z USA jest tańsze

Alchemik
środa, 10 czerwca 2020, 16:19

Polska tak uważa, bo akurat dla Polski do tej pory rosyjski gaz jest droższy. Gdyby Rosja od początku traktowała nas normalnie jeśli chodzi o ceny i dostawy gazu oraz ropy, tak jak pozostałe kraje Europy zachodniej, to nie trzeba by teraz kombinować z LNG, Baltic Pipe itd.

Stary Grzyb
środa, 10 czerwca 2020, 20:25

"Rosja" i "normalność" to pojęcia całkowicie wykluczające się, więc - niezależnie od cen, które z natury są zmienne - LNG, Baltic Pipe, itd. to nie jest żadne "kombinowanie", tylko likwidacja fundamentalnego zagrożenia (ze strony odwiecznego wroga) w strategicznym obszarze bezpieczeństwa narodowego.

Stary Grzyb
środa, 10 czerwca 2020, 12:58

Amerykanie naruszają niemiecką suwerenność? Ach, to straszne, nic, tylko się wzruszyć, a nawet rozszlochać rzęsiście ... Poważnie zaś mówiąc, to ostre postawienie Niemiec do pionu byłoby jednym z bardzo pozytywnych skutków uwalenia przez Amerykanów NS 2, więc tak trzymać i wzmacniać.

HeHe
środa, 10 czerwca 2020, 16:23

Jednakże najbardziej pozytywnym skutkiem będzie ostre postawienie Amerykanów do pionu przez Niemcy i wszystkich innych europejskich importerów rosyjskiego gazu a więc w kontekście reakcji Niemiec na amerykańskie sankcje - tak trzymać i nie popuszczać.

Stary Grzyb
środa, 10 czerwca 2020, 20:19

Tak toczno, Wania. Dlatego właśnie już po pierwszych amerykańskich sankcjach budująca NS 2 szwajcarska firma "Allseas" bez słowa zniknęła z placu zanim te sankcje zaczęły obowiązywać, budowa sławetnej rury z mety padła i do dzisiaj leży. Podobnie było, kiedy UE miała pomysł, żeby omijać amerykańskie sankcje wobec Iranu - pomysł padł z miejsca, bo nawet europejskie firmy (i to typu Siemensa czy Bayera) natychmiast podporządkowały się amerykańskim sankcjom. Nie ma żadnego dużego podmiotu gospodarczego w Europie (i nie tylko), który postawiony wobec wyboru "albo robisz coś tam, albo robisz interesy z USA" wybrałby robienie tego "coś tam" zamiast robienia interesów z USA. Na marginesie - co do Niemiec, to wystarczy podniesienie przez USA ceł na niemieckie samochody i części do poziomu unijnych ceł na amerykańskie samochody i części (czyli czterokrotne), żeby zafundować im katastrofę gospodarczą. Reasumując - miło, że aż tak was bolą rosnące kłopoty NS 2, a tym bardziej miło pomyśleć, jak będziecie boleśnie a bezsilnie wyli, kiedy Amerykanie okażą się konsekwentni i NS 2 zniszczą całkowicie, na dodatek pozbawiając jego udziałowców szansy na odzyskanie choćby centa z utopionych 10 mld USD.

HeHe
czwartek, 11 czerwca 2020, 01:01

Jaasne Stepan. Takim jak ty wydaje się, że sankcje są bronią tak potężną, iż są w stanie przeforsować amerykańską wolę w jakiejkolwiek sprawie. Najwyraźniej jednak są wydarzenia (i to bardzo niedawne) które usiłujesz "zapomnieć" takie jak próba amerykańskiej wojny handlowo-celnej przeciw starej Unii oraz jak szybko i równie cicho Stany Zjednoczone się z próby rozpoczęcia tej wojny wycofały, postraszone możliwością europejskiej symetrycznej odpowiedzi którą ówcześnie zagroziły TE SAME KRAJE które w tej chwili są zaangażowane w kupno rosyjskiego gazu rurą NS oraz w projekt NS 2. Zaznaczam, że Stany Zjednoczone miotały wtedy właśnie groźbami podwyższenia ceł na niemieckie i europejskie auta oraz inne produkty a Europa jakoś nie "kucnęła" informując Amerykanów o możliwości podobnego działania tylko w drugą stronę. Spowodowało to szybką rezygnację Amerykanów z robienia "zadymy" i wycofanie się z gróźb, po pozornych, negocjacjach bez żadnego efektu, w oczywistym celu zachowania twarzy. Reasumując to przyjemnie widzieć jak bardzo i boleśnie jesteście rozczarowani zasięgiem oraz treścią sankcji amerykańskich które nie ośmieliły się uderzyć wprost w europejskie spółki energetyczne i ich interesy a próbują "technicznie" opóźnić uruchomienie drugiej niemiecko-rosyjskiej rury. Twoja "batkiwszczyna" będzie musiała zatem pogodzić się z utratą wpływów do budżetu z tytułu przesyłania gazu poprzez jej terytorium ale pociesz się, że to dopiero za cztery lata. Na razie za satysfakcję wystarczą wasze opadnięte "kopary" kiedy Amerykanie okażą się bezsilni aby zniszczyć NS 2 (którego udziałowcy nie popuszczą zainwestowanej weń kasy) na dodatek drastycznie psując swoje kontakty z Europą i pozbawiając sojusz transatlantycki jakiejkolwiek treści zbliżonej do znaczenia słowa "sojusz".

GB
środa, 10 czerwca 2020, 17:48

Jasne. Sankcje przeciwko NS2 zablokowały budowę, Europa się nie sprzeciwiła. W zasadzie to jest nawet za, bo NS2 jeśli zostanie zbudowany to będzie podlegał ograniczeniom III pakietu energetycznego. Jest niezły ubaw z Rosji.

HeHe
środa, 10 czerwca 2020, 23:58

Zatem czarując rzeczywistość twierdzisz, że Europa "to w zasadzie jest nawet za" bo "jeśli NS 2 zostanie zbudowany to będzie podlegał ograniczeniom III pakietu energetycznego". Niezły ubaw to jest nie z Rosji a z ciebie.

Alchemik
środa, 10 czerwca 2020, 10:45

Chciałby tylko nieśmiało kolegom rusofilom przypomnieć, że z punktu widzenia ekonomii NS2 jest bez sensu, bo to transferu gazu na zachód w zupełności wystarczą istniejące gazociągi lądowe przechodzące między innymi przez Polskę, Ukrainę i Białoruś. No chyba, że chce się kogoś zaszantażować i zakręcić kurek albo całkiem przypadkiem wysłać zanieczyszczony gaz lub ropę…

HeHe
środa, 10 czerwca 2020, 21:04

Natomiast ja chciałbym tylko ci nieśmiało przypomnieć, że to jest ROSYJSKI gaz sprzedawany przez ROSJĘ a my oraz Ukraina nie kupujemy już gazu od Rosji a więc mowy o możliwości jakiegokolwiek "szantażu" być nie może. Nieśmiało też przypominam, że Białoruś nie miała nic przeciwko NS1 i nie ma nic przeciwko NS2 natomiast z punktu widzenia ekonomii proponuję abyś to ty zapłacił Ukraińcom 2,5 - 3 miliardy rocznie za przesył które wymiernie wpływają na cenę gazu dla zachodnich odbiorców a wtedy z pewnością Rosja i zachodnia Europa przestanie się upierać przy opłacalności NS1 oraz NS2 :)

HeHe
środa, 10 czerwca 2020, 19:45

Chciałby tylko ci nieśmiało przypomnieć, że to jest ROSYJSKI gaz sprzedawany przez ROSJĘ a my oraz Ukraina nie kupujemy już gazu od Rosji a więc mowy o żadnym "szantażu" być nie może. Nieśmiało też przypominam, że Białoruś nie miała nic przeciwko NS1 i nie ma nic przeciwko NS2 natomiast z punktu widzenia ekonomii proponuję abyś to ty zapłacił Ukraińcom 2,5 - 3 miliardy rocznie za przesył które wymiernie wpływają na cenę gazu dla zachodnich odbiorców a wtedy z pewnością Rosja i zachodnia Europa przestanie się upierać przy opłacalności NS1 oraz NS2 :)

HeHe
środa, 10 czerwca 2020, 17:10

Chciałby tylko ci nieśmiało przypomnieć, że my oraz Ukraina nie kupujemy już gazu od Rosji a więc mowy o żadnym "szantażu" być nie może. Nieśmiało też przypominam, że Białoruś nie miała nic przeciwko NS1 i nie ma nic przeciwko NS2 natomiast z punktu widzenia ekonomii proponuję abyś to ty zapłacił Ukraińcom 2,5 - 3 miliardy rocznie za przesył które wymiernie wpływają na cenę gazu dla zachodnich odbiorców a wtedy z pewnością Rosja i zachodnia Europa przestaną się upierać przy opłacalności NS1 oraz NS2 :)

Pan Ferdek
wtorek, 9 czerwca 2020, 23:12

To oczywiście wypowiedz jak najbardziej racjonalna. Śmieszy tylko standardowa narracja naszych mediów (fanbpojków w stylu Kisa czy GB pomijam ze względów "oczywistych") o tym jak to NS2 "uderza w interesy Europy". Jeszcze nigdy na pytanie jak to konkretnie NS2 zagraża Polsce i innym "podobnym" krajom" zzadawane Tu wielokrotnie nie doczekałem się rzetelnej odpowiedzi poza "zwykłymi" sloganami panów Wiecha, Czyżewskiego (wcześniej Maciążka) , że jest on "kontrowersyjny". (Teksy komentujących funbojków "pomijam"). To nawet nie jest "śmieszne" to jest zwykle "żałosne". Skoro zdecydowaliśmy, że nie kupimy ani metra sześciennego gazu z tego rurociągu (bo będziemy kupować znacznie tańsze LNG z USA czy Kataru) to jak on nam zagraża? Tylko się cieszyć, że ci głupi Niemcy (sojusznicy Putina wg. wielu tu piszących) będą przepłacać.

Alchemik
środa, 10 czerwca 2020, 11:10

Nie wiem czy udajesz, czy naprawdę jesteś takim ignorantem. „jak to konkretnie NS2 zagraża Polsce i innym "podobnym" krajom?" Otóż bardzo prosto: dzięki temu, że mamy NS1 i NS2 możemy w razie czego z łatwością odciąć od dostaw i zaszantażować takie kraje jak Ukraina, Białoruś, nie narażając pozostałych odbiorców, można też, oczywiście „całkiem przypadkiem”, wysłać zanieczyszczony gaz lub ropę w dogodnym dla nas terminie. Na szczęście Polska, dzięki LNG i niedługo Baltic Pipe, nie jest już na to tak podatna. Co do ceny, to wiadomo nie od dziś, że dla Niemców cena rosyjskiego gazu była zawsze dużo niższa niż do tej pory była dla Polski, dlaczego tak jest, odpowiedz sobie sam. Udawanie, że takiego problemu nie ma, to nawet nie jest "śmieszne" tylko "żałosne". Generalnie, gdyby tylko Twoja ukochana Rosja od początku traktowała nas normalnie jeśli chodzi o ceny i dostawy gazu oraz ropy, tak jak pozostałe kraje Europy zachodniej, to nie trzeba by teraz kombinować z LNG, Baltic Pipe itd.

HeHe
środa, 10 czerwca 2020, 16:59

To najwyraźniej jednak ty udajesz ignorancję lub też niestety nie. Białoruś nie ma nic przeciwko NS1 ani NS2 a Rosja nie jest Świętym Mikołajem aby do końca świata i jeden dzień dłużej płacić Ukrainie za jej przesył gazu do Europy. Przed uruchomieniem NS1 Ukraina dostawała za to od ruskich ok. 5 mild rocznie, potem ok. 3,5 mld rocznie, teraz (po zawarciu nowej umowy z Rosją) według realnych obliczeń za przewidywany volume transferu przez najbliższe 4 lata dostawać będzie nadal ok. 2,5 - 3 miliardy rocznie. Oczywiście po otworzeniu NS2 to się skończy a tacy jak ty najwyraźniej są wyznawcami lansowanej przez nasze media tezy, że płacenie Ukrainie jest jakimś "moralnym obowiązkiem" Rosji a brak takiej opłaty jest SZANTAŻEM. Otóż jeśli wierzyć tym samym mediom to Ukraina już w ogóle od Rosji gazu nie kupuje a więc o żadnym "szantażu" mowy być nie może. Chodzi po prostu o to, że Rosja przestanie płacić Ukrainie za transfer ROSYJSKIEGO gazu. Jeszcze raz - to jest ROSYJSKI gaz, sprzedawany na zachód Europy przez ROSJĘ i może oraz powinien być on sprzedawany drogą podmorską lub lądową czyli taką jaką Rosja go chce sprzedać a zachód Europy kupić. Zresztą o ile nie mylę się to my także za sprzedaż naszego węgla na zachód Europy nie płacimy Ukrainie ... ?

Katon
sobota, 13 czerwca 2020, 20:13

7,5 mld USD przez pięć lat to znacznie mniej niż 2,5, 3 mld rocznie.

zeus89
środa, 10 czerwca 2020, 09:58

Wniosek jest prosty. Albo nie masz jakiegokolwiek geopolitycznego wobrażenia albo po prostu ignorujesz wszystkie odpowiedzi, które ci ktoś da. Rosja jest agresorem czy to ci się podoba czy nie. Przez kilka lat zdążyła dać na to dowody w Gruzji i na Ukrainie. Rosja cały czas grozi krajom Bałtyckim tym w Polsce. Czy trzeba ci pisać, że strategiczny surowiec dostarczany drogą pomijające Ukrainę, Polskę, Litwę, Łotwę, Estonię na zachód Europy robicy z Niemiec kraj tranzytowy? Po pierwsze jest to strumyk pieniędzy z zachodu Europy idący prosto w Niemicką zbrojeniówkę, po drugie działania Rosji czy polityczne czy hybrydowe czy wręcz militarne skierowane w stronę krajów Bałtyckich, Ukrainy nie będą wiązać się z ryzykiem przerwania transferu surowca. A przyjaźń gospodarczo-polityczna Niemiec z Rosją to już bezpośrednie zagrożenie dla nas. Już widzę jak Niemcy nam w takiej sytuacji pomagają.

HeHe
środa, 10 czerwca 2020, 14:38

Po pierwsze to Gruzja była agresorem czy ci się to podoba czy nie i zostało to oficjalnie stwierdzone przez OBWE oraz komisję Unii Europejskiej powołaną do zbadania przyczyn tej wojny. Po drugie proszę podać czym i kiedy Rosja groziła krajom bałtyckim i Polsce - ja żadnych gróźb rosyjskich skierowanych przecim nam lub krajom bałtyckim nie słyszałem. Po trzecie to ty nie masz jakiegokolwiek pojęcia o geopolityce bo przyjaźń gospodarczo-polityczna Niemiec z Rosją a de facto PARTNERSTWO gospodarczo-polityczne Niemiec z Rosją jest potężnym czynnikiem deeskalującym sytuację a więc jest korzystne dla pokoju w tej części Europy a dla nas jest to NAJWAŻNIEJSZE bo to my jesteśmy na wschodzie NATO i to właśnie my bylibyśmy narażeni na pierwsze uderzenia ewentualnego konfliktu zbrojnego NATO-Rosja. Zgodnie z ogólnie znaną prawdą tam gdzie ludzie handlują i są partnerami tam spada prawdopodobieństwo wybuchu wojny.

GB
środa, 10 czerwca 2020, 17:51

Po pierwsze to Rosja jest agresorem - działania na początku lat 90. Po drugie - Putin określił upadek ZSRR jako największą klęskę XX wieku a jego działania na Ukrainie wskazują że chce odbudować Rosję. Przyjaźń, czy partnerstwo rosyjsko-niemieckie od wieków było naszym przekleństwem, zaczynając od XVIII wieku i rozbiorów. My jesteśmy na pierwszej linii więc im Rosja słabsza tym lepiej dla nas.

HeHe
środa, 10 czerwca 2020, 22:49

Po pierwsze to większość istniejących od dawna krajów kiedyś było agresorem (my też), po drugie to nie wiadomo co masz na myśli pisząc o "działaniach na początku lat '90", po trzecie to upadek ZSRR Putin określił "największą tragedią XX wieku" w kontekście wybuchu pierwszej wojny w Europie po roku 1945 czyli wojny w Jugosławii, mając na myśli to, że gdyby nie rozpad ZSRR to do tej wojny by nie doszło, po czwarte Rosja jest odbudowana i to w dużym stopniu właśnie dzięki prezydenturze Putina (byłem i widziałem Rosję za Jelcyna), po piąte to należy przyzwyczaić się do tego, że Rosja w możliwej do przewidzenia przyszłości będzie tam gdzie jest i tak silna jak teraz a więc my także powinniśmy utrzymywać z nią możliwie dobre, partnerskie kontakty biorąc przykład z naszych europejskich sojuszników którzy na tych kontaktach tylko zyskują.

Pan Ferdek
środa, 10 czerwca 2020, 13:26

Nie odnosząc się do wszystkich wymienionych przez ciebie banialuków mam dwa pytania: pierwsze co Polskę obchodzi jak to ująłeś "przerwanie transferu surowca" skoro ani my ani Ukraina i kraje bałtyckie nie chcą i nie zamierzają go kupować co głoszą wszem i wobec? I drugie: o co chodzi z tą Gruzją? To Rosja rozpoczęła wojnę w 2008 r. bo jak się nie mylę raport sporządzony na zlecenie Unii Europejskiej mówi co innego. O Ukrainie już nawet nie piszę bo to temat. "odrębny".

GB
środa, 10 czerwca 2020, 01:34

Musisz czytać ze zrozumieniem. Będę łaskawy i ci powtórzę, zwracajac uwagę tylko na aspekt ekonomiczny (a nie militarny itp.) . Cały gaz idący z Rosji na zachód ma iść lądem najlepiej przez Polskę po to zeby Polska zarabiała na przesyle.

Pan Ferdek
środa, 10 czerwca 2020, 13:19

Czytanie ze zrozumieniem na pewno by się niektórym przydało: pytałem w jaki sposób NS2 zagraża Polsce a ty mi tu opowiadasz nie na temat tylko prezentujesz jakieś wyimaginowane "oczekiwania" i to mocno zabawne w kontekście aktualnych stosunków polsko-rosyjskich.

red
środa, 10 czerwca 2020, 13:03

Będę łaskawy . Od kiedy jako producent nie mogę dostarczać mojego produktu bezpośrednio na rynek tylko muszę wybrać narzucony Twój dyktat i pośrednictwo ?! Aspekt ekonomiczny albo polityczny albo szantaż lub wymuszenie ???

GB
środa, 10 czerwca 2020, 17:53

A co mnie obchodzi strona producenta, w tym przypadku Rosji. Mnie obchodzi interes Polski.

HeHe
czwartek, 11 czerwca 2020, 00:05

Interesem Polski to było przyłączenie się do NS co proponowały nam Niemcy oraz Rosja czyli budowa polskiego konektora do tej rury. Mielibyśmy gaz w "niemieckiej" cenie i z "niemiecką" pewnością dostaw. Niestety jednak naszym ówczesnym władzom bardziej zależało na interesie Ukrainy niż na naszym.

GB
sobota, 13 czerwca 2020, 23:42

Interesem Polski jest aby nie było żadnych NS tylko aby gaz szedł po lądzie czyli przez Polskę. Dlatego trzeba blokować wszelkie takie gazociągi.

Tweets Energetyka24