Niemcy „po cichu” włączyli nową elektrownię węglową?

16 maja 2020, 14:32
840_472_matched__q7k046_coalfiredpowerplant376789319201
Fot. Pixabay

Dane dotyczące generacji energii elektrycznej w RFN wskazują, że Niemcy po cichu włączyli do systemu nową elektrownię węglową Datteln IV. Jednostka miała zostać podpięta do sieci dopiero latem.

Dane dostępne na stronach Towarzystwa Fraunhofera, które pokazują bieżącą pracę jednostek wytwórczych w Niemczech wskazują, że w elektrowni węglowej Datteln IV rozpoczęła się normalna produkcja energii elektrycznej. 

Jeszcze w marcu trwały testowe rozruchy tej siłowni. Teraz jednak, ilość wygenerowanej energii sugeruje, że Datteln IV rozpoczęła normalną, stałą produkcję elektryczności.

W listopadzie ubiegłego roku Agencja Reutera poinformowała, że niemiecki rząd zgodził się, by budowana od 2007 roku przez koncern Uniper elektrownia na węgiel kamienny o mocy 1,1 GW, która kosztowała 1,5 miliarda euro, mogła rozpocząć komercyjną produkcję energii elektrycznej.

W styczniu minister gospodarki RFN Peter Altmaier wydał zgodę na podłączenie jej do sieci. Jej dołączenie do systemu zaplanowano na lato.

Tymczasem, jak napisał na Twitterze Bruno Burger z Towarzystwa Fraunhofera, w kwietniu Datteln IV wygenerowała najwięcej energii elektrycznej ze wszystkich jednostek na węgiel kamienny w Niemczech.

Jeśli doniesienia te potwierdzą się, będzie to oznaczać, że Niemcy przedwcześnie i bez specjalnego rozgłosu podpięli do systemu węglową elektrownię. Informacja ta praktycznie zbiega się w czasie z nagłośnionym przez Ministerstwo Środowiska RFN wyburzeniem chłodni kominowych w elektrowni jądrowej w Philippsburgu, która została wygaszona w grudniu 2019 roku.

KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Adam
niedziela, 8 listopada 2020, 12:09

Dzisiaj elektrownie węglową, można wybudować taką, że z komina będzie wydobywać znikome ilości zanieczyszczeń. Kolejny dowód, ze musimy się słuchać co mamy robić. Celowo polskie kopalnie się zamyka i doprowadza do upadku, po to aby można później kupić bardzo tanio.

mzs
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:50

Polskie elektrownie są złe, węgiel jest zły a Greenpeace przykuwa się do chłodni kominowych. W Niemczech emisje z elektrowni węglowych są o wiele wyższe i na dodatek uruchamiana jest nowa. I co, cisza ! Ale za to cała Europa musi przejść na 'zieloną' energię aby zapewnić godziwe zyski Niemieckim producentom eko-rozwiązań. I oczywiście Polska jest zła bo ma śmiałość zaprotestować .

RD
wtorek, 19 maja 2020, 12:54

Tylko nikt nie wspomniał w tym artykule że Niemcy chcą zamknac cztery stare elektrownie w tym roku. Jedna nowa o mniejszych emisjach w zamian za cztery stare.

Rysiek
piątek, 26 czerwca 2020, 01:01

A my nie możemy zbudować nowoczesnej elektrowni , a stare zamknąć ?

Jogi
wtorek, 19 maja 2020, 16:55

To niech pierw zamkną to pogadamy

a
wtorek, 19 maja 2020, 18:45

to tak nie działa. Żeby zamknąć stare trzeba najpierw rozruszać nową.

D3lta
poniedziałek, 18 maja 2020, 09:38

Po cichu? Tak, bo w Polsce zjechali biy się promineci i ich przydupasy. Piali by z zachwytu jaki to wielki sukces rządu i to wszystko dzięki ich walce z komuną itp. Tym się różnimy od Niemców że oni są skuteczni w działaniu a my robimy show z byle pierdnięcia.

Daniel
piątek, 11 września 2020, 11:10

Tu nie chodzi po pompę i fajerwerki przy uruchamianiu. Chodzi o to, że zaraz w mediach i na ustach naszych europarlamentarzystów z opozycji, byłby lincz za to, że Polska znowu truje i uruchamia nowe elektrownie węglowe oddalając się tym samym od zielonej energii

Observator
niedziela, 17 maja 2020, 17:13

Bo tylko polskie elektrownie węglowe trują, niemiecki syf zawsze był, jest i będzie ekologiczny.

Zbigniew
poniedziałek, 18 maja 2020, 00:23

Powinniśmy pilnie rozpocząć eksploatację węgla brunatnego ze złoża przy zachodnie granicy kraju, blisko terenu gdzie przy granicy Niemcy rozwijają wydobycie węgla brunatnego! Mamy te same prawa!

JacentyM
niedziela, 17 maja 2020, 13:55

no ale sytuacja jest zupełnie inna niż w Polsce. Rozpoczęcie budowy elektrowni zasilanej węglem w Datteln IV rozpoczęto już w 2007 roku!!! Tymczasem rozpoczęcie budowy nowego bloku zasilanego węglem w elektrowni Ostrołęka postanowiono rozpocząć w 2019 roku. Czy autor artykułu nie widzi subtelnej różnicy (13 lat później!!!)?

Piotr
piątek, 26 czerwca 2020, 08:23

Dla Twojej informacji, pierwszy termin rozpoczecia budowy byl na 2012 rok. Pobudowano wtedy drogi dojazdowe, juz na obecnym placu budowy. Ogrodzono i przygotowano teren. Od 2012 rowniez ochrona pilnowala placu budowy.

Mateusz
piątek, 22 maja 2020, 09:15

A co to za różnica kiedy zaczęli budować? Żadna.

Q
poniedziałek, 18 maja 2020, 09:19

A jakie to ma znaczenie zaczęto budować trzeba było zrównać z ziemią jak państwo takie ekologiczne dam nawet węgiel brunatny można używać do opalania domu a w Polsce jest zakazane

Arthur Lehmberger
wtorek, 19 maja 2020, 16:34

Byłeś kiedyś w Niemczech.??

Mateusz
piątek, 22 maja 2020, 09:17

A Ty kiedyś w Polsce? Boże, co za retoryka na wysokim poziomie.

importer
wtorek, 19 maja 2020, 21:57

Kolego dla mnie chleb powszedni bo 2 razy w tyg przemierzalem Niemcy i gołym okiem bylo widać syf z tych elektrowni jaki leciał a juz nie wspomnę podczas deszczu

Jo
niedziela, 17 maja 2020, 20:07

To z tego wynika że elektrownię budowali 13 lat to jest nie możliwe elektrownię buduje 2-3 lata

Jorg
niedziela, 17 maja 2020, 19:34

Nie widzę różnicy co może niemiecka mniej truje???

Adam...
niedziela, 17 maja 2020, 17:37

Różnica jest. Niemcy rozpoczęli budowę w 2007 według starych technologii z 2007 a my według technologii z 2019

Tweets Energetyka24