Media znów straszą atomem. Teraz chodzi o reaktor jądrowy pod Warszawą

9 maja 2020, 11:52
840_472_matched__pkrplk_Zrzutekranu20190103o19.18.38
Fot. Źródło: Narodowe Centrum Badań Jądrowych

Szereg polskich mediów w alarmistycznym tonie doniósł o pożarze w Narodowym Centrum Badań Jądrowych w Otwocku, gdzie pracuje reaktor MARIA. Choć wydarzenie było całkowicie niegroźne, z nagłówków przebijało bezzasadne straszenie technologią jądrową.

„Przerażająca wiadomość! POŻAR w Centrum Jądrowym w Świerku” - taki nagłówek pojawił się na jednym z poczytnych portali internetowych w piątek. Inne media poszły szybko tym samym tropem, strasząc swoich czytelników rzekomą katastrofą w otwockim centrum, w którym od lat pracuje reaktor jądrowy.

Jednakże wystarczył rzut oka na stronę Narodowego Centrum Badań Jądrowych, by przekonać się, że wszelka panika jest - łagodnie mówiąc - nieuzasadniona. Jak się bowiem okazało, w NCBJ palił się filtr w systemie wentylacyjnym, który był akurat konserwowany. Do awarii doszło poza kompleksem reaktora. Wezwana na miejsce straż pożarna poradziła sobie z ogniem w kilkadziesiąt minut.

Przez cały czas trwania pożaru nie było mowy o jakimkolwiek zagrożeniu radiacyjnym. Nikt też nie ucierpiał.

Wiadomość ta jest bardzo podobna do alarmistycznych komunikatów słanych przez media kilka miesięcy temu, które donosiły o pożarze w białoruskiej elektrowni jądrowej w Ostrowcu. Wtedy zapaliło się tam… wiadro z rozpuszczalnikiem. Pożar został ugaszony podręcznymi środkami gaśniczymi, a w jednostce nie było nawet paliwa jądrowego.

Taka narracja medialna ma na celu jedynie przyciągnięcie uwagi czytelników i napędzenie ruchu na stronie. Nie ma to nic wspólnego z odpowiedzialnością w przekazywaniu wiedzy, jaką powinny ponosić media, zwłaszcza w dobie błyskawicznego dzielenia się informacjami.

KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Rafał
środa, 3 czerwca 2020, 12:25

Raczej media za niemieckie pieniądze

Jarek Kaczyński
niedziela, 10 maja 2020, 13:44

Oni chcą po prostu zrazić ludzi do atomu. Każde nawet znikome niebezpieczeństwo jest tak interpretowane jakby to była katastrofa w Czarnobylu

Zulu
niedziela, 10 maja 2020, 22:31

No cóż, z jednej strony masz rację, media zwykle bardzo lubią rozdmuchiwać byle błahostki, ale z drugiej strony, raczej nikt nie chce ponownie przeżyć koszmaru jak z Czarnobyla. Obawa przed atomem nie jest w 100% właściwa, lecz strach przed kolejnymi błędami nie jest bez sensu.

poniedziałek, 11 maja 2020, 11:48

piszesz, żeby pisać?

Bever
niedziela, 10 maja 2020, 02:13

To niepełne tłumaczenie. media w kraju nie są polskie od tv poprzez gazety do portali. W wiekszoscie są niemieckie. A ci właśnie przystępują do odchodzenia od energii atomowej w stronę zielonej. Załamanie atomowej polityki energetycznej będzie nas zmuszać do zakupów technologii Energiewende. Całkowicie inna sprawa jest to, dlaczego my nie rozpoczęliśmy rozwijać tej technologi równocześnie gdy cala Europa to deklarowała?

ggggg
wtorek, 19 maja 2020, 09:40

Oni raczej odchodzą w kierunku energii brunatnej. Znaczy z węgla brunatnego.

Moskwicz w F1
niedziela, 17 maja 2020, 14:42

Niemcy odchodzą od atomu przy pomocy rosyjskiej agentury. Bo jak wiadomo najzdrowszy jest rosyjski gaz. Gdyby Niemcy zostali przy atomie to by oznaczało energetyczną samowystarczalność a Rosja przestałaby być potrzebna ze swoim jedynym utrzymującym ją przy życiu produktem.

po trzecie sankcje
niedziela, 10 maja 2020, 15:42

Ale istnieje coś takiego jak rzetelność dziennikarska. Jeśli nie spełnia najbardziej podstawowych norm to powinni dostać karę tak, żeby następnym razem sprawdzali co publikują zwłaszcza o klęskach żywiołowych mogących wywołać panikę. To jest sprowadzanie niebezpieczeństwa o dużej skali.

logik
poniedziałek, 11 maja 2020, 10:26

W RP nie. Dawno zmarla.

Zgr
sobota, 9 maja 2020, 20:05

Na całym świecie pracuje tyle reaktorów a Polska? Sto lat za murzynami.Atom to same plusy nie powoduje globalnego ocieplenia a i powietrze by było o niebo lepsze

Davien
sobota, 9 maja 2020, 15:05

Dopóki na posiadanie licznika Geigera-Mullera, podobnie jak na wykrywacz metali będzie potrzebne pozwolenie wydawane przez Policję, dopóty nie można mieć żadnej pewności czy skażenie jest czy go nie ma.

Prozi
niedziela, 10 maja 2020, 18:14

Poziom twojego promieniowania wychodzi poza skalę. Nie ma żadnych prawnych ograniczeń w tym temacie. Masz 5 tysięcy to se możesz kupić w miarę przyzwoity sprzęt. Taki za 400 zł na komórkę też możesz ale nie licz że wskaże poprawne dane. Jestem inspektorem ochrony radiologicznej i mam dwa takie w domu. Czasem korzystam z nich w pracy. Kupiłem bez problemu. Jak nie wiesz jak to zrobić poszukaj a nie pisz bzdur.

Szort
niedziela, 10 maja 2020, 13:57

Co ty chłopie pitolisz, jakie pozwolenie? Kupujesz normalnie bez żadnych problemów, tylko po co? zakładam, że wiesz co masz z jego odczytem zrobić i w razie zagrożenia co zrobisz zejdziesz do schronu????

Dudley
niedziela, 10 maja 2020, 12:54

A myślałem ze każdy szanujący się prepers powinien takowy posiadać, a tu popatrz nie można.

niki
sobota, 9 maja 2020, 21:47

Można podstawę prawną (znaczy artykuł) co do posiadania licznika Geigera.

koralina
sobota, 9 maja 2020, 19:29

A potrafisz chociaż zinterpretować wskazania takiego miernika? Chciałbyś sytuacji, że każdy janusz z miernikiem Geigera będzie oceniał "czy jest zagrożenie czy go niema"? W normalnych krajach są powołane do tego instytucje.

A
sobota, 9 maja 2020, 18:23

Na posiadanie licznika Geigera-Müllera nie trzeba mieć żadnych pozwoleń. Wystarczy mieć pieniądze i sobie go kupić, jeśli ktoś ma taką potrzebę.

Tweets Energetyka24