Kwieciński: postaramy się, by Gazprom jak najszybciej zwrócił nam 6,2 mld zł

30 marca 2020, 19:18
840_472_matched__q3vvwi_PrezesZarzduPGNiG2
Fot. Energetyka24

To jest dobry dzień dla polskiego gazownictwa - powiedział prezes PGNiG Jerzy Kwieciński komentując korzystny dla jego spółki wyrok Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie w sprawie z Gazpromem. Według orzeczenia rosyjski gigant musi zwrócić polskiej firmie nawet 1,5 mld dolarów.

Kwieciński już na początku swego wystąpienia stwierdził, że wyrok ten jest bardzo korzystny a jego spółka postara się, by Gazprom jak najszybciej przekazał jej należne środki, wynikające z nadpłaty podyktowanej niesprawiedliwą formułą cenową. „Kwota ta to ok. 1,5 mld dolarów, to oznacza, że w złotówkach przy obecnym kursie to 6,2 mld złotych. To o tę kwotę będziemy się ubiegać, będziemy się starali, żeby te środki wpłynęły do nas jak najszybciej” - powiedział.

„Cena, która wyznaczył Trybunał dotyczy okresu od listopada 2014 do końca lutego 2020 roku. Już od tego momentu będziemy płacić Gazpromowi po nowych cenach (…). Ceny, które płacą nasi odbiorcy to ceny rynkowe (…) ten wyrok nie ma bezpośredniego przełożenia na te ceny, po których sprzedajemy gaz odbiorcom” - zaznaczył prezes PGNiG.

„Ten wyrok dotyczy samej formuły wyznaczania ceny, nie reguluje innych spraw proceduralnych. W tej chwili będziemy domagali się od Gazpromu zwrotu nadpłaconej przez nas kwoty” - podkreślił prezes polskiego gazowego giganta.

Według informacji opublikowanych przez PGNiG, Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie wydał wyrok w sprawie między PGNiG a Gazpromem i Gazprom Export. Postępowanie dotyczyło ceny kontraktowej, obowiązującej w dostawach gazu do Polski na mocy kontraktu jamalskiego

Trybunał zmienił formułę cenową na korzyść strony polskiej, wiążąc ją z rynkiem europejskim. Nowa, niższa cena ma dotyczyć dostaw realizowanych od dnia 1 listopada 2014 roku, kiedy to PGNiG złożyło wniosek w sprawie renegocjacji tejże formuły.

Jak szacuje wstępnie polska spółka, orzeczenie szwedzkiego Trybunału może spowodować powstanie należności do zwrotu po stronie Gazpromu, która wynieść może nawet 1,5 miliarda dolarów.

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Kiks
wtorek, 31 marca 2020, 11:02

A co z końcowymi odbiorcami?

Tweets Energetyka24