Goldman Sachs: Problemy rynku ropy dopiero się zaczną

26 marca 2020, 16:19
8626921892_0974f927f7_c
Fot. woodleywonderworks / Flickr

Pandemia koronawirusa doprowadziła do gwałtownego obniżenia popytu na ropę naftową. Nie da się naprawić sytuacji bez równie drastycznych kroków - uważają analitycy Goldman Sachs.

Zdaniem ekspertów, ani zamrożenie wydobycia OPEC na obecnym poziomie, ani jego zmniejszenie do poziomu porozumienia z Wiednia, nie będzie skuteczne. Potrzeba ograniczenia produkcji na dużą skalę, ponieważ w drugim kwartale nadwyżka podaży wyniesie ok 14 mln b/d - informuje bank w raporcie.

Tymczasem, pomimo niespotykanej wcześniej sytuacji, główni gracze na rynku ropy toczą wyniszczającą wojnę cenową, której efekty są trudne do przewidzenia. "Potencjalne umowy między USA / Arabią Saudyjską / Rosją dotyczące zamrożenia lub zmniejszenia wydobycia, będą spóźnione i niewystarczające" - twierdzą analitycy Goldman Sachs.

Bank prognozuje, że w marcu popyt będzie mniejszy o 10,5 mln b/d, zaś w kwietniu nawet o 18,7 mln b/d.

KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Artur
czwartek, 26 marca 2020, 22:24

W skrócie: amerykański przemysł może liczyć na tanią ropę, co przyczyni się do rozwoju całej gospodarki, a rosyjski budżet na niskie dochody, co spowoduje zubożenie kraju. Pięknie.

Nysa
piątek, 27 marca 2020, 10:19

Napiszę jeszcze raz bo portal cenzuruje moje wpisy. Nieprawda. Trump zażądał wyższych cen ropy od Arabii Saudyjskiej bo to wykańcza amerykański przemysł wydobywczy z roponośnych łupków.

Kiks
czwartek, 26 marca 2020, 23:24

No ba!

Tweets Energetyka24