Gazowy pakt Budapeszt – Moskwa pozbawił Węgry niezależności energetycznej [KOMENTARZ]

March 26, 2019, 10:36
szijjártó-miller-gazprom
Fot.: Peter Szijjártó i Alieksiej Miller; Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Handlu Republiki Węgierskiej
  • Węgiersko-rosyjski plan zakłada zaopatrzenie Węgier z hubu w austriackim Baumgarten i rosyjskiego gazociągu Turk Stream;
  • Długotrwałe utrzymywanie zależności od Moskwy i bezczynność w sprawie dywersyfikacji dostaw gazu spowodowały, że polityka energetyczna Węgier jest jedynie funkcją rosyjskiej geopolityki rurociągów w regionie, a sam Budapeszt w bardzo ograniczonym zakresie może wpływać na kierunek dostaw i cenę surowca;
  • W dłuższej perspektywie obecne władze skazują przyszłe pokolenia Węgrów na kolejne lata zależności od gazu z Rosji.

Węgierski minister spraw zagranicznych ogłosił, że Węgry porozumiały się z Rosją odnośnie zaopatrzenia w gaz na wypadek braku tranzytu przez Ukrainę. Węgrzy zdają się jednak nie zauważać, że ich problemy są wynikiem uzależnienia od Rosji, a nie polityki Kijowa, któremu wbrew narracji Kremla zależy na przedłużeniu umowy tranzytowej.

„Węgierskie zaopatrzenie w gaz będzie zapewnione również w przyszłym roku, jeśli nie zostanie do końca roku osiągnięte porozumienie między Moskwą a Kijowem w sprawie tranzytu gazu” – stwierdził minister spraw zagranicznych i handlu Węgier Péter Szijjártó po rozmowie z szefem Gazpromu Alieksiejem Millerem. 

Wilk w owczej skórze

Węgiersko-rosyjski plan w krótkiej perspektywie czasowej zakłada zaopatrzenie Węgier z hubu w austriackim Baumgarten oraz uzupełnienie ewentualnych braków zasobami zgromadzonymi we własnych magazynach. 

Szijjártó dał jednak do zrozumienia, że plany Budapesztu są dużo bardziej ambitne. Węgry planują przyłączyć się do rosyjskiego projektu Turk Stream, aby odbierać z niego surowiec, biegnący jego europejską odnogą.

Można odnieść wrażenie, że Węgrzy starają się reagować na niekorzystną sytuację, jaka powstała wokół negocjacji o tranzycie gazu przez Ukrainę. Można odnieść też wrażenie, o co skutecznie zabiega Kreml, że to Kijów nie chce przedłużyć umowy z Rosjanami, zmuszając Węgrów do poszukiwania alternatyw.

Jest jednak zgoła inaczej. To Rosja uruchomiła projekty Nord Stream 2 i Turk Stream, których celem jest ominięcie tranzytu przez Ukrainę i to Rosja unika spotkań technicznych w formacie trójstronnym dotyczących tranzytu. Dla Ukrainy utrzymanie tranzytu jest kluczowe, jako że zapewnia on ok. 10% wpływów do budżetu.

Co więcej, jak wskazuje wiceminister energetyki Ukrainy Natalia Bojko w rozmowie z E24, tranzytowy status Ukrainy zabezpiecza ją przed ryzykiem eskalacji rosyjskiej agresji na wschodzie kraju.

Ofiara z własnej woli

Węgrzy sami sobie zgotowali ten los. Według oficjalnych danych za 2017 rok, wskazujących na to, że gaz z Rosji stanowi jedynie 44% węgierskiego importu. Rzeczywistość nieco jednak odbiega od oficjalnych statystyk.

Okazuje się bowiem, że według tych samych danych, 26% węgierskiego importu gazu pochodzi z Ukrainy. Przy tym warto zaznaczyć, że Ukraina dopiero w styczniu 2018 roku zaczęła po raz pierwszy od 15 lat eksportować do Europy swój gaz – w ograniczonych objętościach, na Słowację.

Gdy zestawimy import oficjalny z Rosji i Ukrainy, otrzymamy 70% (ok. 7 mld m3 gazu). Rzut oka na rosyjskie statystyki Gazprom Export pozwala od razu rozwikłać zagadkę. Według oficjalnych danych rosyjskiego eksportera, w 2017 roku sprzedał on Węgrom dokładnie 7 mld m3 gazu ziemnego.

Tym sposobem rozwikłuje się zagadka pozornej dywersyfikacji dostaw gazu na Węgry, które w rzeczywistości są niemal całkowicie uzależnione od importu z Rosji. Jeśli weźmiemy pod uwagę to, że pozostały gaz w większości importowany jest z Austrii, ten obraz stanie się jeszcze bardziej ponury.

Hub gazowy w austriackim Baumgarten jest wręcz symbolem rosyjskiej ekspansji gazowej na rynku europejskim. To właśnie tam po raz pierwszy w 1968 roku gaz z ZSRR popłynął do pierwszego państwa zachodniego.

Symboliczne znaczenie Baumgarten nie zmienia się po dziś dzień. To właśnie w tym punkcie koncentrować się mają rosyjskie kleszcze zaciskające się nad Europą Środkowo-Wschodnią. Właśnie do Baumgarten docelowo płynąc ma gaz z europejskiej odnogi Turk Stream i Nord Stream 2 (gazociągiem EUGAL, przez Czechy i planowany gazociąg BACI).

Plany importu gazu do Węgier z gazociągów Turk Stream i z Baumgarten doskonale wpisują się w rosyjskie plany obchodzenia tranzytu przez Ukrainę. Decyzja Budapesztu nie powinna jednak dziwić. Długotrwałe utrzymywanie zależności od Moskwy i bezczynność w sprawie dywersyfikacji dostaw gazu spowodowały, że polityka energetyczna Węgier jest jedynie funkcją rosyjskiej geopolityki rurociągów w regionie, a sam Budapeszt w bardzo ograniczonym zakresie może wpływać na kierunek dostaw i cenę surowca.

Niestety ta zależności powodować będzie też katastrofalne skutki dla Kijowa. Decyzja Budapesztu jeszcze bardziej przybliża perspektywę likwidacji tranzytu przez Ukrainę. Uzależni ona ten kraj również od tranzytu przez łańcuszek państw, którego początek będzie w dużej mierze w Baumgarten.

Jest to o tyle niezrozumiałe, że zaangażowanie się Węgrów w inwestycję LNG w Krk lub w Polsce czy zwiększenie dostaw z Rumunii oraz sprzeciw wobec Nord Stream 2 i Turk Stream, w większym stopniu zabezpieczyłyby niezależność energetyczną Węgier. Zwłaszcza, że na tranzycie przez Ukrainę korzystają sami Węgrzy, nie tylko kupując gaz płynący najtańszym, możliwym szlakiem z Rosji, ale i przesyłając go na Ukrainę rewersem.

Niestety w tym przypadku krótkowzroczność okazała się bardziej atrakcyjna dla węgierskiej elity politycznej. W dłuższej perspektywie zaś obecne władze skazują przyszłe pokolenia Węgrów na kolejne lata zależności od gazu z Rosji.

KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Kiks
Friday, March 29, 2019, 16:54

@xd a ty razem z nimi. Od kiedy to firmy to dbają o państwo? Dbają o swoje wyniki. Węgry? Pod rządami Orbana, który zbudował swoją własną mafię?

Xd
Saturday, March 30, 2019, 08:12

"Dbają o swoje wyniki" no i sam odpowiedziałeś sobie kto jest kim Ps. to o orbanie to z własnych doświadczeń z działalności gospodarczej na węgrzech czy z cnn

Karkses
Friday, March 29, 2019, 12:51

Trzeba sobie uświadomić jedno, większość państw w Unii jest uzależniona od gazu bo nie posiada własnych zasobów. Wobec tego powinien rządzić głównie czynnik ekonomiczny. Warto też pamiętać, że to jest uzależnienie dwustronne. Jak nikt nie będzie kupował gazu od Rosji to oni sami w złoto go nie zamienią. Przechodząc do Węgier ich polityka jest dość racjonalna. Oni sobie gazoportu nie zbudują, nie mają wyjścia muszą stawiać na gaz z Rosji i budować z nią dobre relacje. Na dodatek Rosja im się odwdzięcza dużo lepiej niż np. USA nam. Budują Węgrom elektrownie atomową która z kolei przyczyni się do energetycznej niezależności Węgier. USA za to w nagrodę że kupujemy od nich drogie LNG utrzymują wizy, organizują sobie skłócający nas z Iranem szczyt na nasz koszt no i co jakiś czas wspominają o roszczeniach żydowskich i tym że jesteśmy odpowiedzialni za holokaust. Może jakaś analiza polskiego uzależnienia od idiotycznej polityki?

Xd
Thursday, March 28, 2019, 12:55

No popatrzcie jacy oni wszyscy głupi 5 zachodnich firm i jeszcze wegry i bułgaria chcą rosyjskiego gazu czy oni nie czytają analiz na d24 i wypowiedzi setek ekspertów pod tymi analizami

I tak umacniamy polską biedę i polskie zacofanie.
Thursday, March 28, 2019, 10:15

Mamy niekompetentnych polityków, którzy wmawiają nam, że byłe państwa Układu Warszawskiego są po jego upadku w tej samej sytuacji, mają tą samą historię i te same potrzeby, a więc są zmuszone stworzyć Międzymorze pod polskim przywództwem. Ta niekompetencja to wręcz zaślepienie, bo przecież dla zdrowego na umyśle człowieka oczywistym być musi, że te państwa mimo wszystko się różnią choćby poziomem rozwoju, posiadaniem zasobów naturalnych, dostępnością do surowców, rodzajem goszczonych inwestycji zagranicznych, położeniem geograficznym, "murzyńskością" elit itp. itd. Tym polskim politykom mało było, że te państwa np. wbrew Polsce wstępują do euro, co już jest gigantyczną różnicą przekreślającą polskie rojenia o Międzymorzu/Trójmorzu itp., i że nie przejmują polskich kłamstw o Rosji, a więc gotowi są oni roić sobie, że Polska będzie hubem dla skroplonego gazu z USA dla tych państw, które odrzucą tańszy gaz z gazociągu "Turkey Stream", bo muszą tak jak oni odczuwać przemożną psychiczną potrzebę "robienia Łaski Ameryce". A już Orban miał być wiceszeryfem. _________ Powiedzmy sobie szczerze, że nasza zamożność mogłaby być nawet dwa razy większa, a poziom rozwoju Polski odczuwalnie wyższy, gdyby nie psychika polskich polityków - to oni są wąskim gardłem naszego rozwoju, bo mając popyt RFN i Francji do dyspozycji powinniżmy rozwijać się dwa razy szybciej. Sukces RFN i zachodniej UE oraz oparcie się sukcesu USA o drukowanie dolara i brain drain powinien odstraszyć od dawania wiary neoliberałom i opowieściom Balcerowicza o Chile, które przemilczały, że Chile to wręcz ośmieszenie modelu wolnorynkowego, bo wolnorynkowe Chile (reformowane przez prof. Friedmana) było biedniejsze i bardziej zacofane niż PRL i niż Polska po PRL, a więc udowodniło, że model wolnorynkowy jest gorszy nawet od planowania centralnego PRL-u. Szczuto nas Singapurem przemilczając olbrzymi sektor przedsiębiorstw państwowych Singapuru i niepowtarzalność jego sytuacji. Przez polskich polityków wmawiających nam, że za kilka miliardów dolarów USA będą nas bronić przed Rosją niezależnie od NATO, że NATO się rozpadnie, że UE się rozpadnie, że UE chce być państwem i odbiera nam suwerenność, że Rosja chce na nas napaść i tym podobne brednie człowieka chorego umysłowo jesteśmy co raz bardziej wyprzedzani w zamożności przez całą wschodnią UE a nawet Rosję. Co gorsza zapowiadają się trudne czasy, czego zapowiedzią może być np. skupowanie przez Rosję od ok. 2007r. złota, co ma taki efekt, że Rosja nie sprzedaje niczego, a szczególnie gazu, ropy i uranu, za dolary, bo nawet gdy za dolary sprzeda, to pozbywa się ich kupując złoto, Rosja prawie nie posiada dolarów i papierów dolarowych. Podobnie Chiny starają się kupować realne wartości jak firmy, złoża, inwestować na całym świecie , byle tylko mieć jak najmniej dolarów. Gdy mały Irak robił to samo, to USA wydały 3 biliony dolarów by to przerwać wojną. Dodajmy, że w wyniku działań Wall Street i City of London ok. 75% światowej strefy finansowej nie ma pokrycia w gospodarce realnej, czyli stanowi po prostu bańkę spekulacyjną - to więcej niż wszystkie bańki spekulacyjne w historii ludzkości razem wzięte. City of London doprowadziła do BREXITu. USA wzmacniają obronnść Izraela uznaniem jego aneksji Wzgórz Golan i wciąż wynajdują inne powody dla których świat powinien im płacić (ostatnio geopolitycy wmawiają nam, że powinniśmy płacić USA za kąpanie się w morzu). Polska ma płacić 300 mld. i (aby nikomu nie było nas szkoda jak przyjdzie co do czego) przyznać się do współodpowiedzialności za Holocaust. _________ Uważam, że powinniśmy powrócić do handlu z Rosją, zaakceptować Nord Stream 2, zastępować węgiel rosyjskim gazem i zaoferować tranzyt ropy, na której Rosja zarabia o wiele więcej niż na gazie. W porozumieniu z Rosją moglibyśmy jeszcze bardziej zintegrować Królewiec z UE. Postawić na broń ze strefy euro, radykalnie zwiększyć współpracę ze strefą euro i zmniejszyć wpływ dolara na nasz kraj oraz rozpocząć wchodzenie pod parasol walutowy euro. Skończyć z dążeniem do bazy USA w Polsce przy pozostawniu członkiem NATO jak każdy inny, a jednocześnie zaprosić chińskie inwestycje Jedwabnego Szlaku i rozbuowywać współpracę z Chinami min. w nauce, na którą nakłady powinniśmy potroić.

asd
Wednesday, March 27, 2019, 15:19

Węgry zawsze będą uzależnione od cudzego gazu, podobnie jak my. Wybrali ruski bo tańszy.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24