Europejskie firmy nadal finansują Nord Stream 2. "Ponad 1,6 mld euro w 2017 r."

7 marca 2018, 16:47
letting-the-gas-flow_3283_20111108

W 2017 roku europejskie firmy udzieliły pożyczek na realizację projektu Nord Stream 2 w wysokości ok. 1,6 miliarda euro - wynika ze słów prezesa niemieckiego Wintershall.

Mario Mehren, prezes spółki zaangażowanej w budowę kontrowersyjnego gazociągu, poinformował, że w minionym roku przekazała ona na rzecz Nord Stream 2 AG środki w wysokości 324 milionów euro.

„Mechanizm jest taki, że wszyscy płacimy w tym samym czasie” - mówi szef Wintershall. Pożyczka o której mowa została zrealizowana w dwóch transzach - w czerwcu i grudniu.

W podobnym tonie, jak Mehren wypowiadał się również Thilo Wieland, członek zarządu niemieckiej spółki: Wszystko będzie zależało od tego, jak będą postępowały prace, na jakim będą etapie, ale co do zasady planujemy udostępnić Nord Stream 2 AG środki na poziomie z roku ubiegłego” - zakomunikował.

Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w realizację projektu zaangażowanych jest 5 zachodnich firm: Shell, OMV, Engie, Uniper i Wintershall, to w skali 2017 roku spółka celowa NS2 AG otrzymała łącznie ponad 1,6 mld euro. A wszystko to pomimo  rosnącego uzależnienia Europy od rosyjskiego gazu, aneksji Krymu, wojny na wschodzie Ukrainy oraz międzynarodowych sankcji.

Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta nie wyraził zgody na powstanie konsorcjum Nord Stream 2 z udziałem zachodnich koncernów. Utrudniło to proces finansowania inwestycji i zmusiło zaangażowane firmy do szukania sposobu na ominięcie decyzji UOKiK. Okazały się nim preferencyjne pożyczki.

KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Naiwny
czwartek, 8 marca 2018, 19:34

Naprawdę nikt nie zmusza Europy i innych krajów Świata do kupna gazu i ropy od Rosjan. Kupują bo to się opłaca, bo to są surowce deficytowe, bo nie ma od kogo kupić jak przestanie się kupować od Rosji. I tyle. Nawet ta dzielna Ukraina która nie kupuje gazu od agresora - Rosji tylko od swych wspaniałych sojuszników w UE otrzymuje gaz rosyjski tylko wcześniej kupiony w Rosji przez polaków lub niemców. Na czym zresztą dobrze ci samarytańscy pośrednicy zarabiają. Cały krzyk teraz o to, że ruscy powiedzieli to Nasz gaz i to Nam ma się opłacać go sprzedawać na Ukrainę a po 200$ się nie opłaca. No i ukraina kupuje po 1000 $ od Europy - ten sam gaz rosyjski.

mefis58
czwartek, 8 marca 2018, 19:27

Budowa NS-2 jest PRZESĄDZONA !!! Im wcześniej to w Polsce zrozumieją, tym lepiej. No ale raczej będzie znowu 27:1 !!!

Trak
czwartek, 8 marca 2018, 12:06

Wielkie firmy komercyjne wykładają miliardy na NS2 i w ogóle nie interesują się naszym Baltic Pipe. A tymczasem nasza rodzima propaganda naiwnie głosi, że NS2 to projekt polityczny podczas gdy nasza rura ma uzasadnienie ekonomiczne. Nikt mi nie wmówi, a już na pewno pan Jakóbik, że prywatny biznesmen wykłada kasę na projekt nieuzasadniony ekonomicznie. Coś takiego robi tylko PGNiG, który jest bardziej zależny od naszych polityków, niż Gazprom od Kremla.

xd1
czwartek, 8 marca 2018, 07:58

a prezio novateku w bostonie wyraził zdziwienie postawą mediów w sprawie dostaw do usa i wb gazu lng mówiąc że oni ratują ich przed zimnem a media takie nie wdzięczne (piszę dostaw bo do usa płynie kolejna partia tego trującego dla naszych \"elyt\" gazu)

Fun funów USA
środa, 7 marca 2018, 18:04

\"Europejskie firmy nadal finansują Nord Stream 2\". A skąd to zdziwienie Panie Jakubie objawiające się słowem \"nadal\" ? A czemuż to w/w firmy miałyby \"nadal\" nie finansować projektu skoro zawarły z Gazpromem stosowne umowy?

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24