Elektryfikacja transportu, przemysłu i budownictwa może zredukować emisje CO2 o 60%

2 grudnia 2020, 15:26
840_472_matched__phhd3t_electriccar7345741920
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

Elektryfikacja europejskiego sektora transportu, budownictwa i przemysłu do 2050 roku mogłaby ograniczyć emisję gazów cieplarnianych nawet o 60% – wynika z raportu firmy badawczej Bloomberg NEF (BNEF), przygotowanego we współpracy z Eaton i Statkraft. Jak wskazują eksperci, aby jednak tak się stało, potrzebne są m.in. dynamiczny rozwój OZE oraz zdecydowane działania na szczeblu politycznym.

Ciepło z odzysku i e-samochody

Dostępność energii elektrycznej pokrywa obecnie tylko 10% zapotrzebowania w sektorach takich jak transport, budownictwo i przemysł. Do ich transformacji konieczne jest m.in. maksymalne zwiększenie liczby wykorzystywanych samochodów elektrycznych i powszechne przejście na elektryczne systemy ogrzewania, takie jak pompy ciepła. Ich funkcje klimatyzacji mogłyby zostać wykorzystane m.in. do chłodzenia centrów danych, maszyn produkcyjnych czy supermarketów. Nadmiar energii cieplnej, odprowadzany do sieci ciepłowniczej, mógłby np. ogrzewać budynki. Umożliwiłoby to redukcję całkowitej emisji CO2 w sektorze energii, transportu, infrastruktury i przemysłu o 68% (w samym transporcie, przemyśle i budownictwie o 60%) do 2050 roku.

Zielone moce wytwórcze

Elektryfikacja transportu, przemysłu i budownictwa spowoduje jednak, że system energetyczny będzie potrzebował nawet o 75% więcej mocy wytwórczych. Według analityków firmy Bloomberg NEF, aby było to korzystne dla klimatu, dodatkowy popyt powinien być zaspokajany z czystej energii wiatrowej i słonecznej. Konieczna jest więc rozbudowa i wzmocnienie sieci energetycznej tak, żeby mogła poradzić sobie z większymi ilościami energii ze źródeł odnawialnych oraz zapewnić możliwość jej magazynowania. Dostawcy energii będą musieli oferować bardziej elastyczne taryfy oraz zachęcać do inwestowania w dynamiczne ładowarki elektryczne, inteligentne systemy grzewcze, liczniki czy koncentratory reagujące na zmiany cen i zapotrzebowania na energię.

Raport potwierdza kluczową rolę odnawialnych źródeł energii w nadchodzących latach. Powinny one stanowić podstawę systemu energetycznego, a nie tylko dodatek czy jedną z możliwości. Chociaż w całej Europie proces zmiany przepisów dotyczących sieci energetycznej już się zaczął, do stworzenia warunków sprzyjających rozwojowi innowacji jeszcze daleka droga. Rządy poszczególnych krajów powinny wdrażać bardziej ambitną politykę, wspierać projekty elektryfikacji, angażować samych odbiorców energii i społeczeństwo, motywować do ograniczania emisji generowanej z ogrzewania budynków. Rozwiązania i projekty związane z OZE czy magazynowaniem energii muszą umożliwiać zwrot z inwestycji, aby firmy i konsumenci się do nich przekonali – podkreśla Mariusz Hudyga, Product Manager w firmie Eaton.

Pomimo dużego potencjału elektryfikacji w niektórych branżach, m.in. żegludze handlowej, lotnictwie i przemyśle, który wymaga wysokich temperatur (hutnictwo żelaza i stali, produkcja cementu), pozostaną jednak znaczne bariery technologiczne. Według szacunków do 2050 r. nadal będą one w około 40% zależne od energii z paliw kopalnych.

Piotr Gładysz

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Andrzej K.
piątek, 4 grudnia 2020, 08:24

"oraz zapewnić możliwość jej magazynowania" - jeżeli powstaną tanie akumulatory o dużej pojemności to pojawi się możliwość importu taniej energii energii zza oceanu drogą morską, zamiast drogiego europejskiego OZE.

Kowalskiadam154
środa, 2 grudnia 2020, 23:09

Wystarczy przestać wydychać CO2 i zredukujecie jeszcze bardziej

Tweets Energetyka24