Bułgaria wybuduje przedłużenie Turk Stream, które ominie Ukrainę

20 września 2019, 12:44
Screenshot_2019-09-19 Gipfeltreffen zwischen Rumen Radew und Wladimir Putin
Fot.: kremlin.ru

Bułgarski operator gazowy podpisał kontrakt na budowę biegnącego przez ten kraj przedłużenia Turk Stream - gazociągu mającego na celu ominięcie tranzyt gazu przez Ukrainę od południa.

Umowa pomiędzy operatorem państwowym Bulgartransgaz i saudyjskim konsorcjum Arkad przewiduje budowę 474-kilometrowego rurociągu od południowej granicy Bułgarii z Turcją do zachodniej granicy z Serbią.

Gazociąg ma biegnąć kolejno przez Bułgarię, Serbię, Węgry i Słowację, aż do hubu w austriackim Baumgarten. Gazem z Turk Stream zainteresowana jest również Grecja.

Rosjanie planują uruchomienie Turk Stream już w 2020 roku. Pierwszą nitką gaz miałby płynąć do Turcji. Druga nitka miałaby być w latach 2020 – 2022 wykorzystana tylko częściowo. Błękitne paliwo transportowane z jej pomocą zasilałoby początkowo wyłącznie Bułgarię, Serbię i Grecję. W dalszej kolejności mogłoby trafić również do Rumunii, a nawet na Ukrainę, za pomocą interkonektora, którego otwarcie planowane jest na początek 2020 roku.

Bułgaria jest obecnie w 100% zależna od dostaw rosyjskiego gazu, który trafia do niej przez Ukrainę.

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Zbig gniew
piątek, 20 września 2019, 20:18

Rozsądna decyzja Bułgarii. Nie warto się obrażać na ruskie rury. Lepiej mieć je na swoim terenie, pod swoją kontrolą i czerpać z tego profity. Oczywiście trzeba mieć do tego choć odrobinę więcej rozsądku niż premier Pawlak.

Reklama
Tweets Energetyka24