Branża: część zmian w ustawie o elektromobilności budzi kontrowersje

24 listopada 2020, 11:28
plug-in-2783574_1920
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

Opublikowano długo oczekiwane rozporządzenie wdrażające E-Taryfę oraz projekt nowelizacji ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Akty wymagają dogłębnej analizy i konsultacji, gdyż mają kluczowe znaczenie dla rozwoju rynku zeroemisyjnego transportu w Polsce. Część zapisów budzi kontrowersje.

19 listopada w Dzienniku Ustaw opublikowano Rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska z dnia 13 listopada 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowych zasad kształtowania i kalkulacji taryf oraz rozliczeń w obrocie energią elektryczną. Rozporządzenie wprowadza do polskiego prawa tzw. E-Taryfę, czyli nową taryfę dystrybucyjną dedykowaną wyłącznie operatorom ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych.

- To jeden z naczelnych postulatów „Białej Księgi Elektromobilności” PSPA. Dedykowana taryfa, dostosowana do realiów rynku elektromobilności znajdującego się we wczesnej fazie rozwoju, ma korzystnie wpływać na dynamikę rozwoju ogólnodostępnej infrastruktury pojazdów elektrycznych w Polsce. W tej chwili analizujemy czy projekt, będący efektem dialogu, jaki branża prowadziła z administracją od kwietnia 2019 r., spełnia te przesłanki – mówi Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA).

Po długim oczekiwaniu, 20 listopada br. opublikowano także projekt ustawy o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz niektórych innych ustaw, który modyfikuje ramy prawne funkcjonowania polskiego rynku e-mobility. Jak poinformowało Centrum Legislacyjne PSPA, w projekcie ustawy nowelizującej także znalazły się rozwiązania postulowane przez polską branżę zrównoważonego transportu i zawarte „Białej Księdze Elektromobilności”. Mowa m.in. o przepisach ułatwiających instalację infrastruktury ładowania w budynkach mieszkalnych wielorodzinnych (instalacja ładowarki jako czynność zwykłego zarządu, z możliwością odmowy ograniczoną do enumeratywnie wymienionych przypadków, a także cyklicznie sporządzana ekspertyza mająca na celu ocenę instalacji elektrycznej budynku i możliwości instalacji punktów ładowania). W projekcie proponowane jest także postulowane przez branżę przyśpieszenie i uproszczenie procedur przyłączeniowych dla ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych.

Istotna jest jednak dogłębna analiza opublikowanych projektów, gdyż niektóre proponowane przepisy, m.in. w zakresie poboru miesięcznych i rocznych opłat z tytułu przyznania numeru Ewidencji Infrastruktury Paliw Alternatywnych, w kontekście kosztów, jakie mają ponieść w tym zakresie operatorzy stacji, wydają się dla branży mocno niepokojące. Mogą wypaczyć sens wprowadzenia E-Taryfy, wpływając na wzrost kosztów usług ładowania dla użytkowników samochodów elektrycznych w Polsce.

- Rozpoczęliśmy analizę projektu nowelizacji ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych z dnia 10 listopadabr. Omówienie proponowanych zmian opublikujemy wkrótce na stronie internetowej organizacji. Konsultacje publiczne projektu potrwają do końca listopada. PSPA, wspólnie z branżą wypracuje wiążące stanowisko – poinformowała Joanna Makola z Centrum Legislacyjnego PSPA.

Projekt nowelizujący ustawę o elektromobilności doprecyzowuje także m.in. zasady ustanawiania stref czystego transportu, wprowadza mechanizmy w zakresie tworzenia buspasów na drogach krajowych oraz wprowadza definicję carsharingu i zachęty dla operatorów. (PSPA)

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Niuniu
wtorek, 24 listopada 2020, 14:35

Miało być lepiej a wychodzi jak zwykle. Oczywiście jak nie wiadomo o co chodzi to z reguły chodzi o kasę. Budżet się zawalił. Król jest nagi. To urzędnicy kombinują gdzie tylko się da jak wycisnąć więcej kasy w postaci różnych pseudo danin. Do tego wyjątkowo długo trwa tworzenie nowych przepisów. Cieszy, że pojawiają się regulację ułatwiające instalacje punktów ładowania w istniejących zasobach mieszkaniowych. Choć zapewne i tak są zbyt sformalizowane. Wysiłek Państwa (legislacyjny i finansowy) powinien skupić się na tworzeniu maksymalnie szerokiej i dostępnej infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych ze szczególnym naciskiem na punkty ładowania w miejscach parkowania tych pojazdów w rejonach zamieszkania ich właścicieli. W skali kraju w perspektywie nie większej niż 10 lat potrzebujemy setek tysięcy punktów ładowania prywatnych samochodów elektrycznych. Jeśli to nie nastąpi to możemy zapomnieć o wymianie milionów samochodów spalinowych na pojazdy elektryczne. Problem będzie szczególnie dotkliwy w obszarach miejskich. Myślę, że należy się liczyć docelowo z koniecznością wyposażenia każdego miejsca postojowego (w tym w garażach) w odpowiednie stanowisko ładowania. Inaczej będzie trudno namówwić przysłowiowego Kowalskiego do zakupu elektrycznego samochodu. A to oznacza już miliony takich punktów czyli setyki tysięcy powstających co roku. Ciemno to widzę.

Tweets Energetyka24