Amerykańscy senatorowie domagają się zakończenia wojny naftowej

18 marca 2020, 13:48
united-states-capitol-1675539_640
Fot. Pixabay

Trzynastu amerykańskich senatorów napisało list do księcia Mohammeda bin Salmana domagając się rezygnacji z gwałtownego zwiększania wydobycia ropy.

Agencja Bloomberga informuje, że wszyscy sygnatariusze reprezentują Partię Republikańską, której kandydatem w nadchodzących wyborach prezydenckich będzie Donald Trump. Senatorowie przestrzegają, że załamanie na rynku ropy może podważyć długoterminowe partnerstwo strategiczne obydwu krajów.

W ich opinii, jako szczególnie negatywny jawi się fakt, że działania Rijadu zbiegają się w czasie z pandemią koronawirsa, która wpływa destabilizująco na gospodarkę.

List zawiera również przypomnienie, że Stany Zjednoczone przez wiele lat wspierały Saudyjczyków, ale KAS gwarantowało w zamian stabilność na rynku naftowym. Amerykańscy politycy kończą wezwaniem do „odegrania konstruktywnej roli” w stabilizowaniu światowej gospodarki.

KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Niuniu
środa, 18 marca 2020, 19:10

No proszę - amerykańscy senatorowie ratują Rosję? Bo to właśnie Ona miała paść z powodu tak niskich cen na ropę. A tu nagle pada cały naftowy sektor amerykańskiej gospodarki. I nie tylko. Nigeria, Brazylia czy Angola też już leżą na bruku. A co z Norwegią i jej ropą w tym polskie inwestycje w te złoża? Nie wieżę w tezę, że AS nie dogadało się z Rosją co do obniżenia wydobycia. Wzajemna walka cenowa tych światowych potentatów po bardzo skutecznej wcześniejszej współpracy to jedna wielka ściema.

Kiks
środa, 18 marca 2020, 21:42

Sprawdź sobie dziecko jaki udział w PKB USA ma ta branża. I podstaw sobie ruskich. Ponadto przez długi czas USA nie było eksporterem ropy, a wręcz przeciwnie.

Rafi373
środa, 18 marca 2020, 21:28

Pomyśl. AS traci, Rosja traci. Po to, żeby zrobić na złość Jankesom? Przecież z rynku trwale Amerykanów nie wyrugują. Po wzroście cen łupki znowu zaczną zalewać świat ropą. Tu nie ma żadnej zagadki, nadciągający kryzys i koronawirus skłaniają do ścięcia podaży, w innym przypadku spadają ceny. Rosja jak zwykle chciała na tym wygrać i nie ścinać produkcji włąsnej, albo żeby po negocjacjach większe cięcia wzięli na siebie inni. No i Putin się oszukał. Do niedawna ceny ropy oscylowały w widełkach, które wszystkim tuzom dawały zarobić. Zmniejszony popyt okazał się gamechangerem, wobec którego OPEC Plus nie zajął (na razie) wspólnego stanowiska. Dogadają się w góra kwartał, Rosja będzie musiała spuścić z tonu. Musi tylko znaleźć rozwiązanie, które pozwoli im wyjść z twarzą.

Pan Ferdek
środa, 18 marca 2020, 17:17

To straszne. Jak to USA "wzywają" Saudyjczyków do ograniczeń? Przecież Trump wg. grzyba, warcabisty, mc. Kiksa czy Nabuco (że już mniejszych fanbojów pominę) wszystko to wcześniej uzgodnił z Arabami w celu upadku Rosji.

Kiks
środa, 18 marca 2020, 21:43

Ha ha. To nazywa się lobbing. Inwestorzy piszczą. A ci później sponsorują kampanie polityczne. Rozumiesz?

Pan Ferdek
czwartek, 19 marca 2020, 10:26

Ale zaklinanie rzeczywistości nie wpływa na fakty. Jeszcze fanboje nie "ogarnęli"?

Rafi373
środa, 18 marca 2020, 21:35

Trump ugadał się z Arabami żeby pognębić Rosję. Putin ugadał się z Arabami, żeby pogrążyć łupki. Obydwie tezy to bzdury domorosłych ekonomo-polityków. Biznes jak każdy inny. Do czasu spowolnienia w Chinach i koronowirusa każdy zarabiał. Biznes nie polega na tym, żeby psuć sobie zarobek po to, żeby czerpać radość z kłopotów innych. Ale oczywiste jest, kto na tym bardziej traci, USA czy Rosja. Wystarczy wiedzieć, czyj budżet jest budowany na ropie. AS też żyje dzięki ropie, więc to kwestia czasu, kiedy Rosja i AS wrócą do stołu. Na razie AS daje dobitnie do zrozumienia Rosji, że nie da się wykiwać, tj. nie będą brać na siebie i OPEC ciężaru cięć przy braku "empatii" Rosji.

Tweets Energetyka24