Strupczewski: pierwsza polska elektrownia jądrowa może powstać do 2030 roku

6 kwietnia 2018, 15:10

W rozmowie z portalem Energetyka24 prof. Andrzej Strupczewski opowiedział o perspektywie czasowej dla projektu polskiej elektrowni jądrowej. Jego zdaniem, pierwszy obiekt takiego typu może zostać uruchomiony już w 2030 roku.

Pierwszą polską elektrownię jądrową można zbudować do roku 2030. Sama budowa, od momentu wylewania betonu do uruchomienia elektrowni to ok. 6 lat (…). Dozór jądrowy musi zatwierdzić raport bezpieczeństwa - to trwa od 2 do 3 lat. A raport trzeba zrobić - to trwa znowu około 2 lata (…) Trzeba przeprowadzić przetarg, znaleźć najlepszą ofertę, dogadać warunki z dostawcą - około 2 lat. Czyli około 7 lat prac przygotowawczych i ok. 6 lat samej budowy.

Prof. Andrzej Strupczewski
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Wojtek
piątek, 13 kwietnia 2018, 04:26

Żadnej elektrowni atomowej!!! Nie mamy uranu, nie mamy technologii, nie mamy kadr, nie mamy gdzie składować radioaktywnych śmieci i co najważniejsze nie mamy 200-250 mld na elektrownię + drugie tyle na jej utylizację. Czyli uzależnimy się od żydowskich pieniędzy i rosyjskiego paliwa.

Tomek
piątek, 20 kwietnia 2018, 16:07

Od rosyjskiej ropy już jesteśmy uzależnieni, a po wybudowaniu elektrowni atomowej będziemy też od Rosji kupować paliwo jądrowe. Natomiast z odpadami promieniotwórczymi będzie poważny problem, jeżeli nie zaczniemy budować składowiska już teraz nie oglądając się na przyszłą elektrownię atomową.

Morpheus
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 01:43

Zakładając niespójność \"polityk\" zmieniających się rządów, to nie zbudujemy elektrowni jądrowej nigdy...

Wojtek
piątek, 13 kwietnia 2018, 04:26

Oby.

Gość
niedziela, 8 kwietnia 2018, 12:39

Zgadzam się z prof. Strupczewskim. Uważam że fundamentem naszej energetyki powinny być elektrownie jądrowe. Wystarczy gdy się dokona przeglądu tego co mają u siebie najbogatsze kraje i wszystko staje się jasne. OZE jest bardzo fajne ,ale drogie i jest problem by dostarczać energię o stabilnej mocy. Podzielam opinię tych którzy mówią , że Polsce potrzebny jest mixt energetyczny oparty o elektrownie jądrowe. Te kraje które oparły wytwarzanie energii elektrycznej o energetykę jądrową mają tańszy prąd a co za tym idzie przewagę konkurencyjną w przemyśle. Jeżeli chcemy doganiać Europę , to innej drogi nie ma.

hen
niedziela, 8 kwietnia 2018, 18:23

Jeśli jest tak fajnie to proszę popatrzeć na kontrakty różnicowe jakie zaproponował EDF w W.Brytanii przy projekcie budowy kolejnej EJ. Czcza gadanina nie zgadza się z faktami.

ZZZ
niedziela, 8 kwietnia 2018, 13:44

OZE byłu drogie kiedyś, teraz są tańsze od atomu i ciągle tanieją. Na dodatek drogi polski prąd jest wypychany z rynku przez prąd z zagranicy. Więc inni zarabiają, płacą za granicą podatki a my na siłę budujemy atom i pośrednio dotujemy węgiel.

A.
piątek, 6 kwietnia 2018, 18:09

Niestety Pan Profesor zapomniał o: przyjęciu raportu z badań środowiskowych oraz uzgodnieniach związanym z Protokołem Espoo, ostatecznym wyborze lokalizacji i zwiaznym z tym procesie konsultacji społecznych, wyborze technologii, modelu finansowania itp. Jeśli nawet część z wymienionych procesów może przebiegać równolegle, do 2030 należy doliczyć minimum 5 lat.

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24