Reklama

Gaz

Rosja sprzeciwia się udzieleniu mandatu KE do negocjacji ws. Nord Stream 2

Fot. www.nord-stream.com
Fot. www.nord-stream.com

Udzielenie mandatu Komisji Europejskiej do prowadzenia negocjacji z Rosją ws. Nord Stream 2 może stać się szkodliwym precedensem – oświadczył minister energetyki Federacji Rosyjskiej Aleksander Nowak.

„Byłaby to sytuacja bezprecedensowa” - oświadczył w rozmowie z austriacką gazetą Die Press szef resortu energetyki Rosji Aleksander Nowak. „Nie wiadomo do czego doprowadziłby taki precedens. A co jeśli firma chciałaby zbudować rafinerię? Jej także nagle byłby potrzebny mandat Komisji Europejskiej? Coś tu jest zasadniczo niezrozumiałego” – wyrażał zdziwienie dla pomysłu przekazania kompetencji prowadzenia rozmów z Rosją ws. budowy gazociągu Nord Stream 2 przedstawiciel rosyjskiego rządu.

Zobacz także: KE chce pozbawić Gazprom kontroli nad Nord Stream 2?

Minister Nowak wyraził przekonanie, że w kwestii budowy infrastruktury gazowej takiej jak Nord Stream 2 w zupełności wystarczą istniejące przepisy prawne. „No więc po co potrzebny jest mandat do rozmów? Kogo z kim? Projekt Nord Stream 2 jest realizowany przez komercyjne firmy. Koszt inwestycji biorą na siebie firmy komercyjne i Gazprom. Wszystko jest regulowane europejskimi regulacjami. Nie rozumiemy, z prawnego punktu widzenia, po co potrzebny jest ten mandat” – podkreślał niechęć dla takiego rozwiązania Nowak.

Rosyjski urzędnik przekonywał, że prawo III pakietu energetycznego, które zablokowałoby budowę gazociągu w obecnej formie nie obowiązuje na terenie wód morskich: „To nie jest terytorium UE, a na lądowej części spełnione są wszystkie wymagania pakietu energetycznego” – stwierdził.

Zobacz także: Nord Stream 2 w polskim internecie [KOMENTARZ]

„Krótka droga do konsumenta, o połowę niższa cena” – wyliczał korzyści dla europejskich odbiorców rosyjskiego gazu minister Nowak. „Nie rozumiem, dlaczego nagle jakieś kraje trzecie starają się zabronić to, co jest korzystne dla Europy. Uważamy, że środki służące ograniczeniu projektu przede wszystkim mają zniechęcić do konkurencji. I one nie są wymierzone w Rosję, one są wymierzone w Europę, która w ten sposób traci swoją niezależność i możliwość wyboru. W tym przypadku eliminuje się wszystkie zasady rynkowe. W tej chwili amerykańskie LNG jest o 70% droższe od gazu przesyłanego gazociągami. – przekonywał rosyjski minister.

Zobacz także: Buzek: Rozporządzenie o bezpieczeństwie dostaw gazu ma ogromne znaczenie [RELACJA]

To nie pierwszy wyraz niechęci strony rosyjskiej wobec pomysłu udzielenia Komisji Europejskiej prawa do negocjacji ws. budowy Nord Stream 2. W lipcu b. r. minister Nowak nazwał tę propozycję sabotażem wobec europejskich klientów zainteresowanych zakupem taniego i bezpiecznego gazu.

Przypomnijmy: 9 czerwca Komisja Europejska złożyła wniosek do Rady Unii Europejskiej o udzielenie mandatu na negocjacje z Federacją Rosyjską co do głównych zasad realizacji projektu Nord Stream 2. 26 czerwca Komisja przedstawiła swój projekt mandatu nad którym państwa członkowskie mają rozmawiać jesienią tego roku.

Zobacz także: Pragmatyczne podejście do zagrożeń bezpieczeństwa energetycznego UE daje pozytywne efekty [ANALIZA]

 

Reklama

Komentarze

    Reklama