Prezes Tauronu: KE utrudnia polską transformację energetyczną [RELACJA Z COP24]

6 grudnia 2018, 13:09
47393026_2232274097056091_8442765948464660480_n
Fot.: Energetyka24.com

Podczas debaty w ramach COP24 Filip Grzegorczyk, prezes Tauronu, ostro skrytykował działania Komisji Europejskiej, oskarżając ją o celowe utrudnianie Polsce transformacji energetycznej.  

Grzegorczyk, odnosząc się do celów ekologicznych UE, powiedział, iż słowa Komisji Europejskiej o wspieraniu rozwoju niskoemisyjnych źródeł energii, nie mają pokrycia w rzeczywistości: "Jest taki podstawowy rozdźwięk w filozofii między bytem a powinnością. Pani Dyrektor [Yvon Slingenberg] mówiła tutaj o wspieraniu polskiego OZE. Tymczasem ceny CO2 wzrosły o 300% w ciągu roku na sztucznym rynku sterowanym przez KE."

W dalszej części wystąpienia szef Tauronu stwierdził, iż wobec tego transformacja energetyczna jest niemożliwa, bo spółki przez wysokie prawa do emisji, nie mają na to pieniędzy: "Spółki energetyczne są drenowane za uprawnienia, więc nie mają za co się transformować na OZE. Pani wybaczy, ale jestem lepiej znam się na skali mikro i muszę powiedzieć, że system uprawnień uniemożliwia takiej firmie jak moja transformację energetyczną, a ciężko też przekonać moich klientów do przejścia do OZE, skoro wiązać się to będzie dla nich z wyższymi cenami energii". 

Swoją wypowiedź prezes podsumował słowami: "Cała Polska, a nie tylko Śląsk, jest uzależniona od węgla, więc to jest ogólnokrajowy problem. Taka mała prośba, jeśli się wyznacza cele, to nie powinno się utrudniać ich realizacji, chyba że tu chodzi o coś innego", podsumował Grzegorczyk.

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Z czego
czwartek, 6 grudnia 2018, 16:53

Zagraniczni pracownicy których tak rząd zaprasza i dotuje nawet podatku PiT w Polsce nie płacą i miliardy transferują, polski dług rośnie a premier zadowolony

PATRIOTA
czwartek, 6 grudnia 2018, 16:27

1. Panie prezesie na zmianę mieliście nie 3miesiące ale 30lat od protokołu z Kioto i następnych już wewnątrz UE 2. te opłaty za emisje idą do polskiego budżetu i państwo może budować a nie wydawać na programy np. pomyleniec plus 50miliardów rocznie