Baltic Pipe, Nord Stream 2, klimat. Co w energetyce przyniesie 2020 rok? [KOMENTARZ]

3 stycznia 2020, 11:20
calendar-660670_1920
Fot. Pixabay
Energetyka24
Energetyka24

Baltic Pipe, Nord Stream 2, klimat – to będą najważniejsze energetyczne tematy najbliższych 12 miesięcy.

Rok 2020 będzie obfitował w istotne wydarzenia energetyczne, zarówno dla Polski, Europy jak i całego świata.

Dla Polski jednym z najważniejszych wydarzeń będzie start budowy gazociągu Baltic Pipe, który ma umożliwić porzucenie dostaw z Rosji. Połączenie to, o rocznej przepustowości rzędu 10 mld m3, pozwoli Warszawie sięgnąć po złoża gazu znajdujące się na dnie Morza Północnego i zastąpić wolumeny tłoczone nad Wisłę na mocy tzw. kontraktu jamalskiego. Etap konstrukcyjny, który rozpoczyna się w I kwartale 2020 roku będzie najbardziej wymagający i podatny na różnego rodzaju ryzyka. Dla czuwającego nad projektem Baltic Pipe ministra Piotra Naimskiego rozpoczyna się bardzo intensywny okres.

Ten sam polityk zaangażowany jest w inne istotne dla polskiej energetyki przedsięwzięcie. Chodzi o budowę elektrowni jądrowej. Sprawa finansowania tej potężnej inwestycji ma zostać – według zapowiedzi ministra Naimskiego złożonej podczas Polsko-Amerykańskiego Forum Przemysłu Jądrowego w listopadzie – rozstrzygnięta w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Ruch w zakresie modelu finansowego może nadać nową dynamikę projektowi atomowemu, który ugrzązł w impasie decyzyjnym. Tymczasem, zgodnie z zapowiedziami rządu, pierwszy polski blok jądrowy ma zostać oddany do użytku w 2033 roku.

Biorąc pod uwagę stan polskiej elektroenergetyki oraz kurs, jaki w tym zakresie obiera Unia Europejska, można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że powracającym tematem będzie też kwestia rachunków za energię elektryczną (które zostaną zwiększone w 2020 roku) oraz importu węgla do Polski (którym politycznie zaczęła grać już 2 stycznia Lewica).

W Europie jedną z najważniejszych kwestii będzie sprawa gazociągu Nord Stream 2. Projekt ten załapał istotne opóźnienie – ze względu na działania Kopenhagi i Waszyngtonu (Duńczycy zwlekali z wydaniem potrzebnych zgód, Amerykanie nałożyli sankcje) niemiecko-rosyjska rura może pozostać w fazie budowy nawet przez kilkanaście miesięcy. Wiadomo jednak, że Moskwa dołoży wszelkich starań, by Nord Stream 2 powstał jak najszybciej – dla Kremla gazociąg ten jest przede wszystkim projektem geopolitycznym, mającym służyć jako bypass dla dotychczasowych dróg tranzytu gazu do Europy - czyli przede wszystkim: Ukrainy. Kijów już skorzystał na tym opóźnieniu, zyskując dzięki niemu umowę tranzytową z Rosją na okres 5 lat.

Z nie mniejszą uwagą niż na Ukrainę, Europa powinna spoglądać na Białoruś – ta boksuje się obecnie z Rosją o dostawy i tranzyt ropy oraz gazu. Mińskowi udało się ugrać krótki kontrakt gazowy (zawarty na zaledwie rok), ale rozmowy dotyczące umowy naftowej nie przyniosły rezultatu – stąd wstrzymanie dostaw surowca rurociągiem Przyjaźń na Białoruś, które miało miejsce 1 stycznia 2020 roku. Dla Moskwy rozgrywka z Mińskiem na polu energetyki jest ściśle związana z planami politycznymi, zakładającymi głębszą inkorporację tego kraju do Federacji Rosyjskiej.

Dla państw członkowskich Unii Europejskiej szalenie istotną kwestią będą nowe unijne regulacje związane z tzw. Zielonym Ładem, zaproponowanym przez Komisję. Podstawowym założeniem tego pakietu ma być neutralność klimatyczna UE do roku 2050. Realizacja tego celu spowoduje zapewne znacznie większy nacisk na redukcję emisji, zwłaszcza w energetyce i transporcie.

Kolejnym ważnym punktem na energetycznej mapie 2020 roku będzie szczyt klimatyczny COP26 w Glasgow, który – według zapowiedzi ekspertów – ma nadać nową dynamikę rozmowom ws. globalnej polityki klimatycznej. Byłoby to drugim oddechem dla tych negocjacji, na których ciąży cień fiaska COP25.

Dla świata energetyki ogromne znaczenie będzie miała też rozgrywka między USA i Iranem. Ta rozpoczęła się w 2020 roku od amerykańskiego ataku, w którym zginął dowódca elitarnej irańskiej jednostki Al Kuds Kasem Sulejmani. Wszystko to może skutkować eskalacją konfliktu, który nie pozostanie bez wpływu na ceny ropy.

Jak widać, najbliższe miesiące będą dla polskiej, europejskiej i globalnej energetyki pełne emocji. Wszystkie najważniejsze informacje na temat tych wydarzeń znajdą Państwo na portalu Energetyka24.

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Dumi
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 21:24

W 2014 roku w kopalni Wieczorek zakończono proces pozyskoiwania gazu z węgla. Z 250 ton węgla pozyskano ponad 100 tyś m3 pełnowartościowego gazu. Prof Tytko przedstawił tą technologię doradcy politycznemu premiera Morawieckiego oraz panu Gowinowi. I co??? Zupełnie nic... Dziś prof Tytko rozmawia o tym z innymi posłami a przecież gdyby miał złą wolę mógłby sprzedać patent innym krajom. Czy pan Wiech może tym tematem się zainteresować bo nie rozmawiamy o teoriach spiskowych o dokonaniach Polaków, które miały miejsce i mogłyby dać Polsce olbrzymie pieniądze?

po trzecie sankcje
czwartek, 9 stycznia 2020, 11:24

250t 100 000m3 2500t 1 000 000m3 2 500 000t 1 000 000 000m3 25 000 000t (1 575 000 000USD przy 62/tonę ARA) 10 000 000 000m3 (2 000 000 000USD przy 200/1000m3) czyli polskie zapotrzebowanie importowe. Wydobycie węgla w PL to jakieś 63 000 000t węgla. Czy to się opłaci? Pytam ekspertów. W PL węgiel droższy, wszystkie ceny wahają się okresowo etc.

Olo
sobota, 4 stycznia 2020, 21:12

W ocenie Norwegów złoża pod dnem MP wyczerpują się a nowe poszukiwania są bardzo drogie i nie ma komu ich finansować. Dochody z gazu i ropy zasilały Norweski Fundusz Emerytalny, teraz Norwedzy szukają nowego źródła dochodów. Co do atomistyki - ponoć jest deficyt w paliwie, o czym się oficjalnie nie mówi. Kto nie ma przebicia może mieć problem z paliwem do elektrowni...

Szept
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:56

In January 2018, the Norwegian Petroleum Directorate (NPD) made significant upward revisions to its gas production projections which now show output of 121-123 bcm pa from 2018 to 2022, declining to 112 bcm in 2025 and then stabilising at 90-92 bcm pa in 2030-35. Wykładamy miliard euro na BalticPipe, a wątpię że na tym się skończą nakłady i tak sobie tylko myślę czy ktoś w Warszawie analizował perspektywy tych złóż. Wygląda bowiem na to że gdy nasz gazociąg będzie gotowy produkcja gazu w Norwegii zacznie się znacząco kurczyć.

Tweets Energetyka24