"Arktyczna karta" - rosyjski Joker w rozgrywce o Baltic Pipe? [ANALIZA]

3 marca 2017, 07:46
Fot. Maersk
Fot. Maersk
Duński system przesyłu gazu. Fot. Energinet.dk
Fot. kremlin.ru

Rosja zwalczając projekt Korytarza Norweskiego koncentruje się nie tylko na promowaniu konkurencyjnego wobec niego gazociągu Nord Stream II, ale również działaniach zmierzających do rozbicia formującej się koalicji krajów zainteresowanych dywersyfikacją dostaw gazu. Kluczowa w tym kontekście może okazać się „arktyczna karta”. Chodzi o lukratywne oferty rosyjskie skierowane do Danii i Norwegii, których wspólnym mianownikiem jest Daleka Północ.

Jak informuje Interfax 29-30 marca w Archangielsku odbędzie się Międzynarodowe Forum Arktyczne. Z krajów arktycznej piątki na szczeblu szefa dyplomacji mają być według agencji reprezentowane tylko Dania i Norwegia. W ramach wydarzenia dojdzie do spotkań bilateralnych. Spekuluje się, że jednym z poruszanych tematów może być przyszłość sankcji nałożonych na Rosję.

Powyższa informacja wydaje się niezwykle interesująca. Jedna z kluczowych osób w polskim rządzie odpowiedzialnych za kontakty z władzami w Kopenhadze i Oslo stwierdziła w nieoficjalnej rozmowie z Energetyka24, że „negocjacje dotyczące budowy Korytarza Norweskiego znajdują się obecnie w newralgicznym momencie”. Tymczasem wysokiej rangi przedstawiciele Danii i Norwegii znajdą się w Archangielsku, gdzie dojdzie do ich rozmów ze stroną rosyjską. Czy to przypadkowe?

Jednym z elementów działań Rosji wymierzonych w plan sprowadzenia przez terytorium polskie gazu z szelfu norweskiego na potrzeby krajów środkowoeuropejskich może być „arktyczna karta”. Drobne ustępstwa na Dalekiej Północny ze strony Moskwy wydają się być poważnym atutem w rozmowach politycznych z Oslo dotyczących kwestii realizacji Korytarza Norweskiego. Warto w tym kontekście przypomnieć, że zgodnie z zapowiedziami prezydenta FR Władimira Putina rok 2017 ma być kluczowy dla militaryzacji rosyjskiej Arktyki. 

Rosyjska strategia ukierunkowana na osłabianie projektu Korytarza Norweskiego zakłada również wciąganie w orbitę wspólnych interesów Danię, która jest państwem arktycznym ze względu na swoje terytorium autonomiczne - Grenlandię. Kwestia ulokowania jednej z baz logistycznych konsorcjum Nord Stream 2 na duńskim Bornholmie (co oznacza gigantyczne zyski dla lokalnej gospodarki) to zaledwie przedsmak rosyjskich propozycji. 

Na początku lutego relacje gospodarcze Kopenhagi i Moskwy uległy wyraźnej aktywizacji. Doszło m.in. do spotkania grupy roboczej ds. rolnictwa Rosyjsko-Duńskiej Międzyrządowej Rady Współpracy Gospodarczej. To interesujące wydarzenie z przynajmniej dwóch powodów. Po pierwsze produkcja żywności i jej eksport to jeden z filarów gospodarki duńskiej. Po drugie grupa robocza spotkała się po raz pierwszy od 2013 r. (strategiczna pauza była pochodną aneksji Krymu przez Federację Rosyjską). Uzgodniono na nim m.in. „koordynację wspólnych wysiłków w organizowaniu misji gospodarczych w regionach federalnych” oraz „utworzenie listy projektów z udziałem duńskiego biznesu”. Słowem – Kreml zaproponował swojemu partnerowi klasyczną „marchewkę”. Na tym jednak aktywizacja kontaktów się nie zakończyła.

Również na początku lutego odbyło się spotkanie robocze gubernatora Kamczatki Władimira Iljukina z przedstawicielami spółki Maersk Line. Dotyczyło ono stworzenia hubu logistycznego, który mógłby być kluczowym punktem tego typu w okolicach Morza Beringa (żeby było zabawniej Bering był Duńczykiem). Przedsięwzięcie może być niesłychanie zyskowne dla Grupy Maersk, która jest największym koncernem w Danii. Wydaje się, że to kolejna oferta Moskwy pod adresem Kopenhagi. Czy ostatnia na liście zachęt?

Fot. Maersk

Jedna ze spółek Grupy Maersk jest udziałowcem (31,2%) Danish Underground Consortium, do której należy 16 pól gazowych na Morzu Północnym, w tym największe z nich o nazwie „Tyra” pokrywające większość zapotrzebowania królestwa na błękitne paliwo. Aktualnie swoje udziały w tym podmiocie zamierza sprzedać Shell (36,8%), notabene partner Gazpromu przy okazji projektu Nord Stream II. Również w tym obszarze współpraca duńsko-rosyjska wydaje się perspektywiczna i głęboko niekompatybilna z projektem Korytarza Norweskiego, na którym zależy Polsce.

Duński system przesyłu gazu. Fot. Energinet.dk

Rosjanie mogliby wypełnić lukę po Shell i uratować wydobycie gazu na duńskich wodach (częściowo byłby to już w takim wariancie rosyjski surowiec). Pola wymagają bowiem inwestycji (modernizacja mogłaby trwać nawet 3 lata co tworzy perspektywę importu błękitnego paliwa z Nord Stream do Danii) jeśli mają pracować dłużej niż do 2018 r. Dodatkowym benefitem Rosji w takim scenariuszu byłoby mniejsze zainteresowanie Duńczyków projektem importowym planowanym przez nich wspólnie z Norwegami i Polakami.

Fot. Maersk

Notabene Grupa Maersk posiada niezbędne know-how w zakresie serwisu i prac wydobywczych, co po zniesieniu sankcji zachodnich na Rosję mogłoby okazać się interesujące dla Moskwy.

Jak więc widać Rosja zwalczając projekt Korytarza Norweskiego koncentruje się nie tylko na promowaniu konkurencyjnego gazociągu Nord Stream II, ale również działaniach zmierzających do rozbicia formującej się koalicji krajów zainteresowanych dywersyfikacją dostaw gazu. Kluczowa w tym kontekście może okazać się „arktyczna karta”. To paradoksalne ponieważ odegrała ona już swoją rolę przy okazji torpedowania polskiego projektu łupkowego, gdy tuż po wycofaniu się znad Wisły amerykański ExxonMobil rozpoczął współpracę z Rosnieftem w rosyjskiej Arktyce…

Zobacz także: Wojna informacyjna o gazociąg OPAL – analiza niemieckiej i rosyjskiej prasy [RAPORT]

 

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
mefis58
niedziela, 5 marca 2017, 11:48

Panie Maciążek, czy ktoś do diaska uczył pana logiki ? W jakiż to sposób budowa kontenerowego hubu przeładunkowego mogła by zaszkodzić projektowi "Baltic Pipe" (projektowi beznadziejnie głupiemu i dla Polski szkodliwemu, ale to temat na inna dyskusję). W jakiż to sposób Rosja, która podobno nie dysponuje żadnymi technologiami i stąd miała się załamać pod ciężarem sankcji, może "uratować duńskie wydobycie gazu ze złóż podmorskich? Dlaczego w miejsce firmy Shell, rezygnującej z udziałów w w DUC, nie wejdzie kapitał polski ? Z "arktycznej piątki" będą tylko Norwegia i Dania? A Rosja też będzie reprezentowana? (no to już mamy 60% tej "piątki". No to może jeszcze jakieś informacje co do tego KTO JESZCZE będzie na konferencji obecny , czy to niewygodne z uwagi na wydźwięk propagandowy ? Czy projektowi Baltic Pipe zagrożą również te rosyjsko-duńskie rozmowy dotyczące produkcji żywności ? W jaki sposób ? "Drobne ustępstwa" Moskwy w rejonie arktycznym ? A na czym niby miały by polegać te "ustępstwa"? Na budowie wyżej wymienionych projektów gospodarczych ? Co, pan rozumie w takim razie przez słowo "USTĘPSTWO" ? Grupa MAERSK posiada niezbędne know how do prac wydobywczych ? To po co im partner rosyjski ? Kapitał ? Ależ doprawdy MAERSK jest bardzo silna kapitałowo !!! I tak dalej i tak dalej. Antyrosyjska fobia odbiera jak widać rozum i zdolność do rozsądnego myślenia !!

xd
piątek, 3 marca 2017, 14:36

kolejne szukanie winnych, oczywiście wszystkiemu winne ruskie, takie tłumaczenia zawsze mają różnej maści nieudacznicy co są zbyt tępi aby coś samemu zrobić,

Marek1
piątek, 3 marca 2017, 20:21

Tak się prowadzi politykę zagraniczną - patrzeć i uczyć się rządowe politykiery jak wygląda realpolitic made in Rusia. Teraz w Kopenhadze na zimno kalkulują sobie co i ile mogą dostać od Moskwy za dyplomatyczne - "sorry, but no" dla polskich wielkich planów. I co Dunom zrobimy ... otóż kompletnie NIC. NIE mamy żadnego narzędzia, by zachęcić(lub zniechęcić) kogokolwiek do czegokolwiek w kwestiach polityczno-ekonomicznych w UE i całej Europie. W-wa sobie kolejny raz ponarzeka/polamentuje na głos na "brak unijnej solidarności", co Niemcy skwitują rechotem, a Duńczycy krzywym uśmieszkiem i zrobią sobie NS2. Oto kolejny dowód jak NISKO jesteśmy w hierarchii ważności/atrakcyjności dla wspólnych, wielkich przedsięwzięć, nawet dla takich krajów jak niewielka Dania. Żenada ... Ps. Bardzo chętnie podyskutuję z każdym, kto twierdzi inaczej niż ja powyżej, bo BARDZO chciałbym zostać przekonany, że mylę się kardynalnie ...:-(

xd
piątek, 3 marca 2017, 18:50

a co uwaga, że każdy nieudacznik szuka usprawiedliwienia nie spodobała klęczącemu

Adam
piątek, 3 marca 2017, 18:01

Polska powinna wprowadzić bezwzględny zakaz importu węgla z Rosji.

Tweets Energetyka24