Polska droga do niezależności: „Baltic Pipe, terminal LNG i rozbudowa sieci dystrybucyjnej” [KOMENTARZ]

30 stycznia 2019, 12:46
AdobeStock_85410905-MIGUEL-GARCIA-SAAVED-1
Fot. www.baltic-pipe.eu

Rok 2019 będzie czasem niezwykle istotnym z punktu widzenia sektora gazowego. Jego wyjątkowość polega na tym, że polskie spółki równolegle realizować będą kilka dużych inwestycji, które prawdopodobnie na stałe zmienią nie tylko krajowy, ale i regionalny rynek gazu. Zwieńczeniem tej wyboistej drogi będzie Święty Graal naszej części Europy, czyli zerwanie zależności od gazu z Rosji.

Uzależnienie dostaw gazu od jednego, wschodniego dostawcy to wyjątkowo problematyczna kwestia dla Europy Środkowowschodniej. Niektóre państwa tego regionu – w szczególności zaś Polska – dostrzegły zagrożenie, jakie płynie ze strony braku zdywersyfikowanego portfela dostaw błękitnego paliwa. Ten stan rzeczy może zostać zmieniony przez potężne projekty infrastrukturalne, które otworzą nowe korytarze przesyłowe. 

Jednym z takich przedsięwzięć, posiadającym szczególne znaczenie dla polskiego sektora energii jest połączenie Baltic Pipe.Jego powstanie otworzy nowy szlak dostaw gazu, przełamując zarazem obowiązujący w Europie Środkowej paradygmat. Dzięki temu surowiec popłynie nie tylko do Polski (będącej promotorem i największym beneficjentem magistrali), ale również do takich krajów jak Dania czy Szwecja. Uruchomienie połączenia będzie stanowić także milowy krok dla budowy w Polsce regionalnego hubu gazowego

Warto podkreślić, że Baltic Pipe, w przeciwieństwie do innych połączeń budowanych na Bałtyku, znakomicie wpisuje się w założenia polityki energetycznej UE. Połączenie już trzykrotnie zostało uznane za projekt o znaczeniu wspólnotowym (PCI), zaś kilka dni temu minister Piotr Naimski informował, że „trwa proces aplikowania o ten status po raz czwarty”. Znajduje to swoje odzwierciedlenie także w wymiarze finansowym. Baltic Pipe już trzykrotnie otrzymał środki w ramach instrumentu Conecting Europe Facility. Stało się to w roku 2015, 2017 oraz 2018. „Łączna kwota wspólnotowego wsparcia dla Gaz-System w projekcie Baltic Pipe wynosi ponad 243,5 mln euro” - czytamy w komunikacie spółki. 

Projekt Baltic Pipe składa się z pięciu elementów, są nimi; gazociąg na dnie Morza Północnego (łączący norweski i duński system przesyłowy), rozbudowa duńskiego systemu przesyłowego, tłocznia gazu we wschodniej części Zelandii, gazociąg na dnie Bałtyku oraz rozbudowa polskiego systemu przesyłowego. Gaz-System odpowiada za realizację dwóch ostatnich elementów, natomiast Energinet za trzy pierwsze. 

Czytaj też: Potrzebujemy ponadpartyjnego porozumienia w sprawie Baltic Pipe [APEL]

Podczas niedawnego posiedzenia Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa, pełnomocnik rządu ds. Strategicznej infrastruktury energetycznej informował, że weszła w życie podpisana w listopadzie 2018 umowa o budowie gazociągu. Zawiera ona zobowiązania dotyczące m.in. uzyskiwania pozwoleń potrzebnych do realizacji inwestycji. W dniach 16-17.01.2019 rozesłano także zaproszenia do składania ofert przez potencjalnych dostawców rur oraz wykonawców robót budowlanych. Również w sferze środowiskowo-technicznej prace związane z projektem posuwają się naprzód zgodnie z harmonogramem - w 2018 zakończono zarówno podstawowe badania środowiskowe, jak i badania geofizyczne i geotechniczne na morzu. Obecnie trwają prace związane z przygotowaniem specyfikacji technicznych dla Projektu Wykonawczego

Uruchomienie gazociągu planowane jest na 1 października 2022. Szanse na dotrzymanie terminu zwiększa fakt, że jego bezpośrednim promotorem jest minister Piotr Naimski. Tak mocne i jednoznaczne zaangażowanie ważnego przedstawiciela Zjednoczonej Prawicy gwarantuje odpowiednią koordynację prac na poziomie rządowym oraz stanowi swoistą polisę bezpieczeństwa dla projektu, ponieważ wziął on na siebie odpowiedzialność (także medialną) za powodzenie inwestycji.

Rozbudowa terminalu LNG w Świnoujściu

O korzyściach płynących z funkcjonowania Terminalu LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie trzeba przekonywać już dzisiaj nikogo. W minioną niedzielę (27 stycznia 2019) do świnoujskiego gazoportu zawinęła 50. jednostka transportująca LNG. Tą drogą do Polski trafiło już łącznie 5,7 mld m3błękitnego paliwa, co stanowi ok. 1/3 rocznego zużycia gazuw naszym kraju. Terminal ma też najwyższy w Europie (spośród infrastruktury tego typu) poziom wykorzystania dostępnych mocy - wynosi on ok. 60%, zaś  od połowy 2016 roku PGNiG załadowało w terminalu już 4000 cystern wypełnionych LNG. Nie dziwi w tej sytuacji fakt, że podjęto decyzję o rozbudowie mocy regazyfikacyjnych.

Działania w tym zakresie zostały podzielone na kilka projektów: Projekt SCV, Projekt Zbiornik, Projekt Kolej oraz Projekt Nabrzeże. Docelowo zwiększą one moce regazyfikacyjne terminalu do 10 mld m3 oraz pozwolą na optymalizację kosztową jego funkcjonowania - m.in. poprzez udostępnienie nowych usług. Wszystkie elementy rozbudowy „dysponują” już: studium wykonalności, opiniami do decyzji lokalizacyjnych, decyzjami środowiskowymi oraz decyzjami lokalizacyjnymi (tam, gdzie były one wymagane). Projekt SCV uzyskał również pozwolenie na budowę. Zakończenie prac zaplanowano na lata 2021 - 2023. W ich efekcie do Polski, za sprawą tzw. Bramy Północnej (a więc także gazociągu Baltic Pipe) będzie mogło popłynąć od 17,5 do 20 mld m3 gazu. 

Jednocześnie, jak informuje Gaz-System „(…) trwają postępowania przetargowe. Pierwsze z nich ogłoszone w grudniu 2018 roku wyłoni wykonawcę trzech kluczowych elementów programu rozbudowy części lądowej: trzeci zbiornik, dodatkowe instalacje procesowe zwiększające moc regazyfikacyjną oraz instalację przeładunkową LNG wraz z bocznicą kolejową. Czas na składanie ofert został wydłużony, na prośbę zainteresowanych podmiotów, do 19 lutego br. Drugie postępowanie (ogłoszone 2 stycznia 2019 roku) dotyczy części morskiej – budowy dodatkowego nabrzeża statkowego. Projekt realizowany jest wspólnie z Zarządem Morskim Portów Szczecin i Świnoujście. W tym przypadku firmy mogą zgłaszać się do 26 lutego br”. 

Rozwój sieci dystrybucyjnej gazu 

I wreszcie - last but not least - rozbudowa sieci dystrybucji gazu. Przywykliśmy, że rozważając o szeroko rozumianym sektorze gazowym skupiamy niemal całą swoją uwagę na gigaprojektach, realizowanych w świetle reflektorów i wywołujących konsekwencje geopolityczne. Nie jest to intuicja pozbawiona słuszności - pełnią one doniosłą rolę i stanowią element „frontowy” w działaniach na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego. Budując dom nie wystarczy jednak doprowadzić do działki „mediów”, potrzebne są także instalacje, które umożliwią ich „rozprowadzenie”. Innymi słowy - dyskutując o bezpieczeństwie energetycznym (czy szerzej - ekonomicznym) trudno przecenić znaczenie działań związanych z rozwojem sieci przesyłowej oraz dostępnością infrastruktury dla obywateli.

Rozwój sieci przesyłowej, obejmujący nie tylko unowocześnienie czy rozbudowę istniejącej infrastruktury, ale także wypełnianie “białych plam” na gazowej mapie Polski, to conditio sine qua non rozwoju społeczno – ekonomicznego Rzeczypospolitej. Wiodącą rolę w tym zakresie odgrywa Polska Spółka Gazownictwa – Narodowy Operator Systemu Dystrybucyjnego Gazu w Polsce. PSG zatrudnia obecnie ok. 11,1 tys. pracowników, zaś wartość jej aktywów przekracza 14,7 mld zł. Czyni ją to największą spółką funkcjonującą w ramach Grupy Kapitałowej PGNiG. PSG prowadzi działalność na terenie całego kraju, zarządza 183 tys. km gazociągów, posiada 97% udziału w krajowej sieci, obsługuje 6,97 mln klientów i dystrybuuje rocznie 11,65 mld m3 “błękitnego paliwa” – to wszystko sprawia, że jest największym w Europie operatorem systemu dystrybucyjnego. Najważniejsze zadania PSG to “(…) prowadzenie ruchu sieciowego, rozbudowa, konserwacja oraz remonty sieci i urządzeń, dokonywanie pomiarów jakości i ilości transportowanego gazu”. 

Niemal dokładnie rok temu, 25 stycznia 2018 roku, prezes URE i PSG uzgodnili projekt “Planu Rozwoju Polskiej Spółki Gazownictwa na lata 2018-2022”. Tylko w ciągu najbliższych dwóch lat operator zamierza wydać liczone w miliardach środki z przeznaczeniem na: budowę nowych i modernizację istniejących sieci dystrybucji gazu, przyłączanie nowych odbiorców, inwestycje w infrastrukturę towarzyszącą rozwojowi sieci dystrybucyjnej gazu, jak np. łączność, pomiary, teleinformatyka oraz gazyfikację terenów niezgazyfikowanych – szczególnie istotną z punktu widzenia tego tekstu. W perspektywie najbliższych 6 lat poziom inwestycji ma osiągnąć 11 mld zł

Z tego punktu widzenia niezwykle istotna była ubiegłoroczna konferencja w Halinowie. Wzięli w niej udział przedstawiciele rządu (na czele z premierem Morawieckim) oraz władz samorządowych. Ogłoszono wówczas program przyspieszenia inwestycji w sieć gazową Polski. Dzięki dodatkowym nakładom w wysokości 867 mln złliczba gmin z dostępem do gazu wzrośnie z 1482 do 1782. Powstanie łącznie ponad 4,8 tys. siecioraz 77 stacji regazyfikacyjnych- umożliwiających dostarczenie z surowca ze Świnoujścia pod „strzechy”. 

Trudnością w tym zakresie są: długi czas przygotowania inwestycji, brak natychmiastowej wykonalności decyzji administracyjnych, długie terminy wnoszenia zastrzeżeń, odwołań i skarg,  możliwość stwierdzenia nieważności wydanych decyzji, długotrwały proces wprowadzania inwestycji liniowych do MPZP, długi okres pozyskiwania gruntów pod inwestycję, etc. „Mamy też coraz większe problem z biurami, które nie startują w przetargach i nie są zainteresowane wykonaniem dokumentacji projektowej. Jak właściciel pomyśli sobie, że ma kilka lat czekać, aż zostanie podjęta decyzja, to woli zająć się czymś innym” - alarmował Marian Żołyniak, prezes PSG, podczas 12. Polskiego Kongresu Naftowców i Gazowników. 

Reasumując - widzimy jak na dłoni, że realizowane przez Polskę projekty w zakresie infrastruktury gazowej są ze sobą komplementarne. Wpisują się w szerszą strategię, której celem jest znaczące zwiększenie niezależności gazowej naszego kraju oraz umożliwienie korzystania z tych dobrodziejstw maksymalnie dużej liczbie obywateli. Mówienie o tym jest bardzo istotne, ponieważ nadchodzące miesiące nie będą widowiskowym czasem przecinania wstęg, a jak wiemy poparcie społeczne na pstrym koniu jeździ.Nie można dopuścić do sytuacji, w której najważniejszy cel podejmowanych aktywności zagubi się w informacyjnym szumie.

KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Wania
czwartek, 31 stycznia 2019, 21:26

Do Rex. Masz w 100% rację. Wszyscy to powinni zrozumieć. Nie wolno finansować kraju, który traktuje nas jak wroga a gaz jest tylko elementem politycznej gry. Po latach płacenia stawek najwyższych w Europie czas zrezygnować z tego partnera. Ktoś, kto wykorzystuje swoją pozycję w celu wyciągnięcia jak nawiększej kasy powinien być odsunięty od interesów przy pierwszej lepszej okazji.

:)
czwartek, 31 stycznia 2019, 12:36

Dlaczaego w Polsce wykorzystanie terminala LPG sięga 60% a na zachodzie Europy ok. 20%? Co moze być przyczyną?

Rex
środa, 30 stycznia 2019, 20:09

W skali globalnej każdy wydany na zakup gazu w Rosji wymaga wydanie 2 na rozbudowę zdolności obronnych przeciw Rosji. Tak więc nawet zakup droższego gazu ale pozwalający na uniezależnienie od Rosji jest dla mnie jako obywatela wskazany.