Litwa dołączy do skargi PGNiG na decyzję KE ws. Gazpromu

28 lutego 2019, 09:58
37395559_ca0ff637bf_z
Fot. Beny Shlevich / Flickr

Litwa dołączy do skargi spółki Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) skierowanej do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w Luksemburgu na decyzję KE ws. działań Gazpromu w Europie Środkowej i Wschodniej – postanowił w środę litewski rząd.

Nie będzie to osobny pozew Litwy, ale włączenie się w sprawę i poparcie polskiego stanowiska. 

„Pozytywne rozstrzygnięcie tej sprawy wzmocni nasze stanowisko w sądzie arbitrażowym w Sztokholmie” - powiedział dziennikarzom minister energetyki Litwy Żigimantas Vaicziunas.

Litwa szacuje, że monopolistyczne działania Gazpromu przyniosły jej straty w wysokości 1,5 mld euro. W sądzie arbitrażowym w Sztokholmie wysokość tych strat na razie została zaprezentowana jedynie jako szkoda teoretyczna. 

PGNiG w październiku 2018 roku wystąpiło na drogę prawną przeciwko Komisji Europejskiej, zaskarżając do TSUE decyzję KE z maja tego samego roku dotyczącą ugody z Gazpromem w sprawie o nadużywanie przez rosyjski koncern pozycji w Europie Środkowej i Wschodniej. W wyniku ugody Gazprom uniknął kar za swe monopolistyczne praktyki.

Decyzja KE oznaczała jednocześnie nałożenie na Gazprom wiążących prawnie zobowiązań, które miały umożliwiać swobodny przepływ gazu po konkurencyjnych cenach na rynkach w Europie Środkowo-Wschodniej, a także usunięcie wszelkich ograniczeń nałożonych na klientów, dotyczących transgranicznej odsprzedaży gazu. 

PGNiG twierdziło w swej skardze, że "pomimo blisko półrocznego okresu obowiązywania decyzji KE z maja 2018 r. Gazprom nie zaprzestał łamania prawa UE oraz nadal zawyża ceny gazu wobec swoich odbiorców w Europie Środkowej i Wschodniej".  

Wcześniej, już w 2015 roku KE wystosowała zastrzeżenia wobec działań Gazpromu. Komisja przedstawiła w nich wstępną ocenę, zgodnie z którą rosyjski koncern naruszył unijne zasady ochrony konkurencji, realizując strategię podziału rynków gazu wzdłuż granic ośmiu państw członkowskich: Bułgarii, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Czech, Słowacji i Węgier. 

Zdaniem litewskiego ministra energetyki, nienałożenie przez KE do tej pory kar na Gazprom jest pewną polityczną przegraną Litwy i innych państw. Grzywna za monopolistyczne praktyki rosyjskiego koncernu mogłaby stanowić do 10 proc. globalnego obrotu koncernu. (PAP) 

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
rob ercik
piątek, 1 marca 2019, 12:46

czy Gazprom albo Rosja blokowaly kiedykolwiek budowe gazportu w Swinoujsciu czy gazociag z Norwegii? chyba nie, czy tego kiedykolwiek polakom czy komus innemu bronili budowy czegokolwiek? chyba nie. Rosyjski gaz byl drogi, wiec wszyscy sa oburzeni, ale bedziemy kupowac jeszcze drozszy amerykanski i wszyscy (poza mna) sa szczesliwi ...

tom
czwartek, 28 lutego 2019, 13:03

To jest śmieszne, czy Litwa zapłaci za tę zabawę "Litwa szacuje, że monopolistyczne działania Gazpromu przyniosły jej straty w wysokości 1,5 mld euro. W sądzie arbitrażowym w Sztokholmie wysokość tych strat na razie została zaprezentowana jedynie jako szkoda teoretyczna. "

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24