Wiceminister Energii w Sejmie zapewniał o strategicznym znaczeniu krajowego wydobycia gazu

12 kwietnia 2018, 14:20
550_800_crop__p0adoc_e259c1c6cbe91b56d81933e618f910ac
Fot.: Ministerstwo Energii
Energetyka24
Energetyka24

Rząd traktuje krajowe wydobycie gazu jako element strategiczny naszego bezpieczeństwa energetycznego i na pewno będziemy je rozwijać - powiedział w czwartek w Sejmie wiceminister energii Michał Kurtyka.

"Podkarpackie to kluczowy region dla zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju, z rocznego wydobycia gazu w Polsce, czyli 4 mld m sześc. rocznie 1,4 mld pochodzi z Podkarpacia. Krajowe wydobycie ropy naftowej w tamtym regionie to 40 tys. ton rocznie" - mówił wiceszef resortu energii.

"Nie ma lepszego sposobu na zagwarantowanie bezpieczeństwa energetycznego niż gaz z własnych złóż" - podkreślił.

Południe Polski to historycznie najbardziej gazo - i roponośna część kraju. W ostatnich latach PGNiG i Orlen Upstream zintensyfikowały tam poszukiwania i wydobycie węglowodorów. Jak mówił Kurtyka w południowej części kraju, spółka PGNiG eksploatuje 136 złóż ropy i gazu, w woj podkarpackim ma 22 koncesje na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż na obszarze 14,300 km. Na siedmiu z nich prowadzi prace wespół z Orlen Upstream.

Dzięki nowym technologiom, w ostatnich latach udało się udokumentować 4 mld m sześc. gazu i odkryć złoża niekonwencjonalne na koncesjach Siedleczki, Kramarzówka, Chodakówka i Sędziszów. Jak mówił złoża w fazie inwestycyjnej, w części, jak np. w złożu Siedleczka trwa już wydobycie.

Kurtyka poinformował, że na obszarze sanockiego oddziału PGNiG w 2016 r. wywiercono 16 nowych otworów poszukiwawczych, w 2017 r. 22 takie otwory. W 16 z nich stwierdzono występowanie gazu.

Spółka zamierza przeznaczyć 1,8 mld zł na poszukiwania, intensyfikacje wydobycia i modernizację infrastruktury produkcyjnej na południu Polski.

Kurtyka zaznaczył, że dzięki nowym metodom badawczym i rozwoju technologii udaje się odkrywać nowe zasoby węglowodorów w złożach, które były uznawane za "schyłkowe". Przykładem jest szacowane na 72 mld m. sześc. gazowe złoże " Przemyśl", z którego - w ciągu wielu lat eksploatacji - wydobyto już 64 mld m sześć błękitnego paliwa. Po zastosowaniu nowych technologii badawczych oszacowano, że potencjał tego złoża może być wyższy niż 20 mld m sześć.

W lutym br. prezes PGNiG Piotr Woźniak poinformował, że rewitalizacji złoża Przemyśl za pomocą nowych metod wydobywczych wyliczono, że powinno ono dać ok. 20 mld metrów sześciennych gazu więcej niż dotąd szacowano. Złoże to jest uważane za największe złoże gazu ziemnego w Polsce. Jest eksploatowane od lat 60., pierwotne szacunki mówiły o zasobach wydobywalnych na poziomie 72 mld m sześc., dotychczas wydobyto ponad 64 mld m sześc. gazu najwyższej jakości, zawierającego 98-99 proc. metanu. Według danych PGNiG, wydobycie w 2017 r. wyniosło 0,47 mld m sześc., a pozostałe zasoby szacowano na 7,8 mld m sześc.

Opierając się na wynikach nowoczesnych, trójwymiarowych metod obrazowania geologicznego, sięgnięto do jednej z warstw pod wyeksploatowanymi poziomami. Jak relacjonował prezes poziom ten okazał się "niesłychanie wydajny". Spółka wykonała tam w sumie cztery wiercenia i w każdym z otworów tzw. wydatki gazowe (wypływ gazu - PAP) w wysokości przekraczającej 100 m sześc. na min., co daje bardzo dobrą perspektywę na rozwiercenie całego złoża i jego zasobność.

Pozytywne wyniki badań na złożu Przemyśl skłoniły spółkę do sporządzania zdjęć 3D terenów leżących na południe i zachód od Przemyśla. Zdjęcie 3D obszaru Rybotycze-Fredropol jest już sporządzone, trwają prace na obszarze Kramarzówka. Jak mówił Woźniak nigdy wcześniej w Polsce nie sporządzano zdjęć geofizycznych tej wielkości na jednym obszarze. Na gotowym zdjęciu Rybotycze-Fredropol widzialne są liczne pułapki węglowodorowe, są więc tam szanse na odkrycie ropy, gazu albo - co jest okolicznością najgorszą - jedynie solanki - mówił Woźniak.

ML/PAP

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.
Reklama
Tweets Energetyka24