Tchórzewski: ME nie pracuje nad fuzją Orlenu i Lotosu

13 lutego 2018, 11:03
MTA4MHg0NjMhY3JvcHwweDc2NXg0NDY0eDE5MTM,pap_20171115_0z3
Fot. me.gov.pl

„W Ministerstwie Energii żadne prace nad fuzją Lotosu i Orlenu się nie toczą, wszelkie tego typu informacje to tylko medialne pogłoski” – tak na pytanie o inicjowanie prac nad połączeniem dwóch polskich potentatów energetycznych odpowiedział szef resortu Krzysztof Tchórzewski w wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej.

Tchórzewski nie wykluczył za to rozmów na ten temat na poziomie spółek. Takie działanie napotkałoby jednak trudności natury prawnej, na czele z możliwą blokadą transakcji na poziomie Unii Europejskiej, związanej z ograniczeniem konkurencji na rynku energii. Szef utworzonego w 2015 roku resortu podkreślił, że ewentualna fuzja mogłaby zwiększyć znaczenie Polski na europejskim rynku paliw, lecz sprzeciwia się bezpośrednim naciskom na spółki ze strony rządu. „Z doświadczenia wiem, że takie projekty muszą odbywać się w systemie korporacyjnym” - stwierdził minister.

Mówiąc o nadchodzących zadaniach stojących przed ministerstwem, Krzysztof Tchórzewski wymienił wdrożenie ustawy o rynku mocy po środowej decyzji Komisji Europejskiej, która wyraziła zgodę na pomoc publiczną, będącą integralną częścią tego aktu prawnego. Ponadto minister zapowiedział przeprowadzenie przez parlament jeszcze w tym kwartale ustawy o odnawialnych źródłach energii i przeprowadzenie aukcji na sprzedaż prądu z OZE, co stanowi realizację zobowiązań w ramach UE. Innym elementem działań resortu będzie złożenie do laski marszałkowskiej ustawy o funduszu elektromobilności, która ma pozwolić na sfinansowanie założeń zawartych w przyjętej niedawno ustawie o elektromobiliności.

Minister skomentował również informacje o sondowaniu przez Orlen możliwości zaangażowania się w budowę pierwszej polskiej elektrowni atomowej. Tchórzewski potwierdził, że wiceprezes Mirosław Kochalski przed odejściem ze spółki prowadził badania dotyczące przejęcia części udziałów w PGE EJ1. Elektrownia atomowa jest flagowym projektem rządu, który ma być remedium na surowe wymagania UE ws. emisji CO2. Jako bezemisyjne źródło energii, elektrownia atomowa pozwoliłaby znacznie obniżyć średnią emisję gazów cieplarnianych w Polsce. Jednakże szef resortu energii kategorycznie zaprzeczył, jakoby projekt elektrowni atomowej miał jakikolwiek wpływ na odwołanie prezesa Jasińskiego z PKN Orlen: „Nie należy tego traktować jako wyrzucenia ze spółki, to raczej zmiana człowieka w sztafecie”, posumował minister.

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Szwejjakobyły
czwartek, 15 lutego 2018, 13:18

Rzut oka na ten artykuł spowodował, że myślałem że mi sięcoś przywidziało - fuzja... atom?... Myślałem, że ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy kontynuując prace nad fuzją jądrową prowadzone w PRL za Gierka... a tu znów propagandowa, mityczna, przestarzała \"elektrownia jądrowa\" w tle. Cóż, dopóki całe społeczeństwo - nieświadome z wysysania z niego zasobów na takie \"Miś-ie\" zda sobie sprawę z tego, że elektrownia jądrowa nie ma ekonomicznego sensu w XXI w... (o sensie energetycznym, geopolitycznym, wpływie na środowisko itd. itp. nawet nie ma co rozpoczynać dyskusji) ... dopóty będzie drenowane przez wszelkiej maści \"wizjonerów\" atomowych, medycznych, politycznych... którzy żyją ze sprzedawania społeczeństwu miejskich legend za jego pieniądze.

Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24
 
Reklama