Reklama
  • W CENTRUM UWAGI
  • ANALIZA

USA i Izrael atakują Iran. Co wojna może oznaczać dla rynków?

Już teraz analitycy przedstawiają kilka scenariuszy, jakie wojna między sojuszem USA-Izrael a Iranem będzie miała dla globalnych rynków. Oczy świata zwrócone są także w stronę Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa 20 mln baryłek ropy dziennie (ponad 80% trafia do Azji) i około 20 proc. światowego LNG.

Prezydent USA Donald Trump operację wojsk USA w Iranie 28 lutego 2026 r.
Autor. @WhiteHouse/X.com

W skrócie:

  • W wyniku ataków USA i Izraela na Iran zginęło jak dotąd około 200 osób, w tym w szkole dla dziewcząt w mieście Minab. Uderzenia spotkały się z odwetem Teheranu na bazy wojskowe USA w regionie.
  • Konflikt wywołuje pytania o losy Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa 20% światowego LNG i ropy, co w przypadku dalszej eskalacji może wywindować ceny surowca powyżej 100 dolarów za baryłkę.
  • Eksperci proponują trzy różne scenariusze na najbliższe 90 dni, uznając upadek irańskiego reżimu w wyniku działań wewnętrznych, zachęconych przez ataki USA i Izraela, za najmniej prawdopodobny

Analitycy Morgan Stanley szacują, że jeśli po zakrojonym na szeroką skalę ataku USA nastąpią znaczące irańskie kontrataki, zakłócenia w Zatoce Perskiej mogą zmniejszyć globalne dostawy ropy nawet o 3 miliony baryłek dziennie przez kilka tygodni. „To wystarczy, aby ceny ropy gwałtownie wzrosły powyżej i tak już wysokiego poziomu 72 dolarów za baryłkę” – pisze George Hay dla Reutersa. Poza ropą przez Ormuz transportowane jest także LNG.

Według najnowszych informacji agencji Reutera nie żyje przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei.

Historyczny atak

W odpowiedzi na uderzenia USA i Izraela (zginęło w nich ok. 200 osób w Iranie, jest ok. 700 rannych) Teheran zaatakował bazy wojsk USA w regionie: w Katarze, Kuwejcie, ZEA, Bahrajnie, Arabii Saudyjskiej i Jordanii. Szczególnie okrutny – i przypominający metody Izraela stosowane w Palestynie – atak został przeprowadzony w ostanie (prowincji) Hormozgan w południowej części Iranu. Izrael uderzył w szkołę podstawową dla dziewcząt w mieście Minab, zabijając dziesiątki osób.

YouTube cover video
Prezydent Trump obiecał narodowi irańskiemu pomoc, ale teraz widzimy ofiary wśród ludności cywilnej. Irański rząd będzie to podkreślał jako naruszenie prawa międzynarodowego i agresję wobec narodu irańskiego.
Mohammed Vall, Al-Jazeera

To największa amerykańska operacja wojskowa na Bliskim Wschodzie od czasu inwazji na Irak w 2003 roku. To również pierwszy raz, kiedy irańskie rakiety zaatakowały jednocześnie stolice państw arabskich w Zatoce Perskiej.

To połączenie – zamiar zmiany reżimu w połączeniu z odwetem obejmującym cały region – odróżnia ten konflikt od poprzednich cykli eskalacji w Zatoce Perskiej.
Guney Yildiz, Forbes
Reklama

Scenariusze dla rynków

Teraz wiele oczu zwróconych jest w stronę Cieśniny Ormuz. To najważniejszy na świecie szlak eksportu ropy. Irańska Gwardia Rewolucyjna miała już ogłosić jej blokadę (ruch wielokrotnie zapowiadany przez Iran): „żaden statek nie może przepłynąć przez Cieśninę Ormuz”. Również według irańskich mediów szlak wodny jest „praktycznie zamknięty”. Źródła Reutersa w irańskim rządzie nie potwierdzają tej informacji. Teheran nie wydał oficjalnego oświadczenia w sprawie statusu cieśniny.

Iran może być w stanie zakłócić ruch w Cieśninie, ale jej całkowita blokada jest mało prawdopodobna. Według Bloomberga tankowce coraz częściej unikają Cieśniny Ormuz w reakcji na eskalację.

Ropa Brent zamknęła się w piątek 27 lutego, dzień przed rozpoczęciem ataków, na poziomie 72,48 USD, już z premią geopolityczną. Analitycy spodziewają się obecnie znacznej premii wojennej po otwarciu rynków w poniedziałek.

Guney Yildiz z Forbesa przedstawił trzy scenariusze, które mogą określić, jak będzie wyglądać następnych 90 dni na rynkach. Scenariusz A, który ma „40-procentowe prawdopodobieństwo” to utrzymujące się ataki, kontrolowana eskalacja.

USA i Izrael prowadzą kilkudniowe operacje, znacząco niszczą irańską infrastrukturę wojskową, osiągają zawieszenie broni poprzez mediację zakulisową – prawdopodobnie za pośrednictwem Omanu lub Kataru. Port Ormuz pozostaje otwarty, ale pod dużym zagrożeniem. Ropa naftowa kosztuje 80–90 USD. Premie za ryzyko wojenne potrajają się w stosunku do poziomów sprzed kryzysu i pozostają wysokie do 2026 roku. Odpływ emigrantów z Zatoki Perskiej osiąga 1–2%, jest możliwy do opanowania, ale kosztowny.
Guney Yildiz, Forbes

Scenariusz B (prawdopodobieństwo 35-procentowe) to „spirala eskalacji”, czyli znaczące straty po stronie USA w wyniku odwetu Iranu i jednoczesne aktywowanie się „pośredników” (Hezbollah, Huti). Wówczas transport przez Cieśninę Ormuz może zostać znacznie zakłócony, a cena ropy wzrosnąć powyżej 100 dolarów.

Ostatni scenariusz to rozpad reżimu, a jego prawdopodobieństwo, wedle Forbesa, wynosi 25%. „Styczniowe ruchy protestacyjne – największe od 1979 roku, zakończone masakrami, w których zginęły tysiące osób – rozpalają się na nowo pod osłoną ataków zewnętrznych” – opisuje Forbes. Wówczas wojskowi mieliby odwrócić się od reżimu, który upada.

Ormuz staje się bezpaństwowy, a nie strategicznie kontrolowany. Zmienność cen ropy naftowej przewyższa wszystko od rewolucji z 1979 roku.
Guney Yildiz, Forbes
Reklama

Zerwana zasłona

Nic dziwnego, że trzeci scenariusz ma najmniejsze prawdopodobieństwo. Pomimo słów Donalda Trumpa o potrzebie obalenia reżimu w Iranie i regularnych protestów w tym kraju, trudno jest – w tej chwili – wyobrazić sobie, że doszłoby do tego w wyniku buntu, nawet w obliczu „pomocy” z zewnątrz.

Problemem społeczeństwa Iranu jest m.in. to, że w kraju nie istnieje zjednoczona opozycja, a wybuchające co jakiś czas protesty, napędzane nie tylko sprzeciwem ideologicznym, a w dużym stopniu również pogarszającą się sytuację gospodarczą kraju związaną z nałożonymi na niego blokadami ekonomicznymi, nie pociągają za sobą większych zmian. Reżim Alego Chameneia trzyma Irańczyków w szachu, a postać, którą Donald Trump niejako wyznaczył na jego następcę – Reza Pahlawi, syn ostatniego szachinszacha Iranu – nie jest szczególnie popularnym wyborem. Warto przypomnieć, że jego ojciec został obalony właśnie w wyniku rewolucji, a jednym z jej powodów było nadmierne uzależnienie Iranu od USA. Brzmi znajomo?

28 lutego to nie moment, aby przesądzać o losach konfliktu. Nie można stwierdzić wiele ponad mgliste „będzie on miał globalne skutki”. W tej chwili może się wydawać, że wszystkie strony wybrały drogę „ostatecznego” rozwiązania tlącej się od dziesięcioleci waśni. Binjamin Netanjahu zapowiedział, że „ta operacja będzie kontynuowana tak długo, jak będzie to konieczne” i „doprowadzi do pokoju. Donald Trump mówił za to o obronie obywateli USA. Słowa o operacji, pokoju i obronie przypominają inną znaną nam, a przede wszystkim bliższą geograficznie, retorykę wojenną. Żyjemy w nowym świecie i zasłony pozorów dawno zostały zerwane.

Zobacz również

Reklama