Reklama

Wiadomości

W styczniu Polska wydała na import paliw kopalnych o 1/3 mniej niż w zeszłym roku

Autor. Canva

Polska korzystała na normalizacji cen surowców energetycznych. Wydatki naszego kraju na import ropy, węgla i gazu w styczniu br. były o 1/3 niższe niż przed rokiem – napisał ekonomista ING BSK Leszek Kąsek w komentarzu do danych NBP.

W styczniu 2024 r. saldo rachunku bieżącego było dodatnie i wyniosło 5,1 mld zł. W analogicznym miesiącu 2023 r. saldo rachunku bieżącego również było dodatnie i wyniosło 10 mld zł – poinformował w piątek NBP. W przeliczeniu na euro nadwyżka wyniosła 1,18 mld euro, przy eksporcie na poziomie 27,1 mld euro oraz imporcie rzędu 25,8 mld euro.

„W styczniu Polska zanotowała pokaźną nadwyżkę 1,2 mld euro w obrotach bieżących bilansu płatniczego, po niewielkim deficycie 0,02 mld euro w grudniu 2023. Wynik ten był nieznacznie gorszy od konsensusu (nadwyżka 1,4 mld euro, nasza prognoza 2 mld euro). Szacujemy, że w ujęciu skumulowanym ostatnich 12 miesięcy saldo obrotów bieżących lekko się pogorszyło do +1,4 proc. PKB w styczniu z +1,6 proc. PKB miesiąc wcześniej. Rok temu po styczniu mieliśmy jednak 2 proc. PKB deficytu” – stwierdził w komentarzu do danych NBP ekonomista ING BSK Leszek Kąsek.

Czytaj też

Dodał, że w obrotach towarowych nadwyżka wyniosłą 1,3 mld euro, po 0,6-mld deficycie w grudniu. Ocenił, że nadwyżka towarowa w ujęciu 12-miesięcznym utrzymała się na poziomie 1,1 proc. PKB. Wskazał, że eksport wyrażony w euro spadł w styczniu o 4,3 proc. w ujęciu rocznym po 6 proc. spadku w grudniu, za import zmalał o 3,5 proc. w ujęciu rocznym, po 11,3-proc. spadku w grudniu.

„Jeśli chodzi o obroty towarowe, to Polska – jako importer netto surowców energetycznych – korzystała na normalizacji ich cen na światowych rynkach. Szacujemy, że łączne wydatki Polski na import ropy naftowej, węgla i gazu ziemnego w styczniu br. były o 1/3 niższe niż przed rokiem. Dodatkowo, niska dynamika importu potwierdza powolną odbudowę popytu krajowego na początku 2024 roku” – stwierdził ekonomista.

W jego opinii niska dynamika eksportu wynika z utrzymywania się słabego popytu zewnętrznego w strefie euro, a szczególnie w Niemczech.

Reklama

„Eksporterzy mogą także odczuwać silne realne umocnienie złotego, wynikające zarówno z umocnienia nominalnego kursu złotego (o 7,1 proc. r/r w stosunku do euro) oraz wciąż szybszego wzrostu cen w kraju niż u naszych głównych partnerów handlowych, w szczególności biorąc pod uwagę wzrost jednostkowych kosztów pracy. Miękkie dane ze strefy euro (wskaźniki PMI, ZEW z Niemiec) sugerują tylko nieznaczną, stopniową poprawę perspektyw eksportowych w najbliższych miesiącach” – stwierdził ekonomista ING BSK.

Ocenił on, że dane o obrotach w handlu zagranicznym są neutralne dla złotego i potwierdzają „solidną pozycję zewnętrzną polskiej gospodarki”.

„W ostatnich tygodniach notowania złotego wspiera stosunkowo „jastrzębia” retoryka w polityce pieniężnej oraz odblokowanie napływu środków unijnych w 2024, w tym z KPO” – stwierdził Leszek Kąsek.

Reklama
Źródło:PAP
Reklama

Komentarze

    Reklama