Reklama

Analizy i komentarze

Dyrektor generalny Saudi Aramco: czas porzucić fantazję o odchodzeniu od ropy naftowej

Amin H. Nasser, CEO Saudi Aramco
Amin H. Nasser, CEO Saudi Aramco
Autor. Saudi Aramco

CEO największego koncernu naftowego na świecie stwierdził, że transformacja energetyczna w obecnej formie zagraża przystępności cenowej energii, a więc także dobrobytowi ludzkości. Jak to się ma do krajowej strategii Saudi Vision 2030?

Amin H. Nasser na konferencji CERAWeek w Houston powiedział, że decydenci powinni skupić się na „przystępności cenowej i obniżeniu emisji zamiast całkowitego wycofania ropy i gazu”. „Konsumenci potrzebują natychmiastowego dostępu do niedrogiej energii bez zakłócania codziennych czynności” – dodał – ponieważ obecny kierunek transformacji energetycznej to w jego opinii droga donikąd.

Szef Saudi Aramco stwierdził, że sektor ropy naftowej odgrywa główną rolę w kreowaniu dobrobytu na świecie i niesłusznie jest nazywany „wrogiem transformacji energetycznej”. Oszacował, że globalny popyt na ropę naftową jeszcze wzrośnie, głównie z powodu krajów rozwijających się. Zamiast „fantazji o stopniowym odchodzeniu od ropy naftowej” zalecił inwestowanie w paliwa kopalne, by odzwierciedlić „realistyczne” założenia dotyczące popytu.

Reklama

Jednakże te założenia wcale nie są realistyczne, tylko sprzeczne z analizami Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), gdzie napisano: „spuścizną globalnego kryzysu energetycznego może być zapoczątkowanie końca ery paliw kopalnych: dynamika transformacji czystej energii jest obecnie wystarczająca, aby globalny popyt na węgiel, ropę naftową i gaz ziemny osiągnął najwyższy poziom przed 2030 r.”. Może się tak stać już w scenariuszu STEPS, czyli Scenariuszu  ustalonych polityk (ang. Stated Policies Scenario), czyli tym najmniej ambitnym. Do niedawna Agencja twierdziła, że inwestycje w wydobycie tego surowca będą musiały w tej dekadzie wzrosnąć, aby zaspokoić popyt. W 2023 r. ta prognoza zdezaktualizowała się dzięki lepszym perspektywom dla sektora energetyki odnawialnej.

Nasser poleca również „stopniowe wprowadzanie nowych źródeł energii i technologii, gdy są one naprawdę gotowe, konkurencyjne ekonomicznie i z odpowiednią infrastrukturą”. Z tym że energetyka odnawialna jest tańsza już teraz według obliczeń Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (IRENA).

„Pomimo tego, że świat zainwestował ponad 9,5 bln USD (według jego szacunków – przyp. Energetyka24) w transformację energetyczną w ciągu ostatnich dwóch dekad, alternatywy nie były w stanie wyprzeć węglowodorów na dużą skalę” – zaznaczył. Być może transformacja szłaby lepiej, gdyby rządy wydawały na nią co najmniej tyle, ile na wspieranie paliw kopalnych. Tylko w samym 2023 r. subsydia przeznaczone na ten cel wyniosły globalnie 7 bln USD zgodnie z danymi Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW). W tym samym roku na czyste technologie wydano 1,8 bln USD. Według analizy firmy konsultingowej McKinsey & Co. do 2050 r. na transformację powinniśmy rocznie wydawać 9,2 bln USD. Zaznaczono, że to wciąż mniej niż koszty niepowstrzymywanej zmiany klimatu.

Czytaj też

Czy to, co mówi Amin H. Nasser jest sprzeczne z planami księcia koronnego Arabii Saudyjskiej Muhammeda ibn Salmana zawartymi w Saudi Vision 2030? Niezupełnie. W tej strategii chodzi o odejście od ropy naftowej w saudyjskiej energetyce oraz zdywersyfikowanie gospodarki kraju tak, by nie była tak uzależniona od tego surowca. Saudowie nie nawołują do globalnego odejścia od paliw kopalnych. Zaprzestanie spalania ropy we własnym systemie energetycznym pozwoli uwolnić na rynek dodatkowe ilości produktu – nawet dodatkowy milion baryłek dziennie. Z kolei dywersyfikacja struktury PKB i eksportu pozwoli stworzyć bardziej odporną gospodarkę. Pandemia udowodniła, jak niebezpieczne jest opieranie rozwoju kraju tylko na produkcji jednego surowca. Dodatkowo władze zdają sobie sprawę z postępującej transformacji energetycznej i biorą pod uwagę zahamowanie wzrostu popytu. Niedawno Rijad wydał Saudi Aramco polecenie, by firma utrzymała wydobycie na poziomie 12 mln baryłek dziennie i porzuciła plany inwestycyjne dotyczące zwiększenia zdolności produkcyjnych do 13 mln, co chciano osiągnąć w 2027 r.

Reklama

Komentarze

    Reklama