Przez Nord Stream płynie coraz więcej gazu

17 października 2017, 16:03
Fot. www.nord-stream.com

W październiku 2017 roku mija dokładnie pięć lat od momentu uzyskania pełnej operacyjności przez kontrowersyjny rurociąg Nord Stream. Z danych udostępnionych przez spółkę zarządzającą magistralą wynika, że z roku na rok rośnie wolumen tłoczonego nią gazu - w 2017 r. ma osiągnąć rekordowe 90% przepustowości.

W okresie 08.10.2012 - 07.10.2017 przez Nord Stream popłynęło na Stary Kontynent łącznie 182,1 mld m3 gazu ziemnego. Operatorzy rury chwalą się, że od początku funkcjonowania połączenia rośnie procent wykorzystywanej przepustowości - od 65% w 2014, przez 71% w 2015, aż do 80% w 2016. W bieżącym roku ma być to rekordowe 90%. 

Gazociąg Nord Stream biegnie po dnie Bałtyku - od rosyjskiego Wyborga do niemieckiego Lubmina, w pobliżu Greiswaldu. Trasa NS przecina wyłączne strefy ekonomiczne Rosji, Danii, Niemiec, Finlandii i Szwecji,, a także wody terytorialne trzech pierwszych krajów. Magistrala ma długość 1224 kilometrów i może tłoczyć 55 mld m3 gazu rocznie. Budowa pierwszej nitki Nord Stream rozpoczęła się w kwietniu 2010 i zakończyła w czerwcu 2011 - pięć miesięcy później rozpoczęto tłoczenie gazu. W przypadku drugiej nitki terminarz wyglądał nieco inaczej - prace rozpoczęto w maju 2011, zakończono w kwietniu 2012, natomiast surowiec popłynął nią pół roku później - na ten dzień datuje się także uzyskanie przez NS pełnej operacyjności.  

Projekt Nord Stream od początku budził poważne zastrzeżenia przede wszystkim krajów Europy Środkowej i Wschodniej - w tym m.in. Polski oraz Ukrainy. Podstawowe zarzuty dotyczyły m.in. jego negatywnego wpływu na bezpieczeństwo energetyczne regionu, coraz mocniejszego uzależniania się Europy od niestabilnego politycznie gazu z Rosji oraz osłabienia konkurencyjności polskich portów.

Zobacz także: Prezes Shell Polska dla Energetyka24: Bierzemy pod uwagę korzystanie z terminalu LNG w Świnoujściu...

Zobacz także: „Klątwa żelaznej Julii”: Trybunał w Sztokholmie zakończy wojnę gazową Rosji i Ukrainy?...

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.
Reklama
Reklama
Tweets Energetyka24
 
Reklama