Reklama

Ropa

Amerykańskie łupki i zapasy ropy pokrzyżują plany OPEC?

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

Pomimo ograniczenia wydobycia przez państwa OPEC, ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku spadają o 0,8 procenta. Jest to reakcja na mocny wzrost zapasów surowca w ubiegłym tygodniu - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na marzec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 52,78 USD, po zniżce o 42 centy, czyli 0,8 proc.

 

Brent w dostawach na kwiecień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie zniżkuje o 38 centów, czyli 0,7 proc., do 55,59 USD za baryłkę.

Zobacz także: Łupkowa erupcja w USA: 120% poprawa wydajności, opłacalność wydobycia przy 40$

Dane o zapasach paliw w USA przedstawił we wtorek niezależny Amerykański Instytut Paliw (API). Wynika z nich, że zapasy surowca wzrosły o 9,94 mln baryłek.

 

W środę oficjalne dane poda Departament Energii USA (DoE). Analitycy spodziewają się tygodniowego wzrostu zapasów ropy w USA o 3,5 mln baryłek. Byłby to już 6. z kolei tydzień, gdy zapasy wzrosły.

 

A tymczasem od początku stycznia trwa zmniejszanie dostaw surowca na globalne giełdy paliw. Produkcja ropy przez OPEC i kraje niezrzeszone w kartelu ma być niższa o ok. 1,8 mln baryłek ropy dziennie. Takie ustalenia dotyczą 6 pierwszych miesięcy 2017 r.

 

Międzynarodowa Agencja Energii podała, że OPEC osiągnął rekordową 90-procentową zgodność z ustalonym porozumieniem o zmniejszeniu dostaw ropy. 11 krajów kartelu zmniejszyło dostawy w styczniu o 1,12 mln baryłek do 29,93 mln b/d.

 

Arabia Saudyjska, największy producent ropy w OPEC podała, że w styczniu zmniejszyła produkcję tego surowca najmocniej od 8 lat, o 718.000 baryłek dziennie do 9,748 mln b/d.

 

"Na rynku ropy mamy przeciąganie liny" - określa obecną sytuację Chris Weston, główny strateg rynku IG Ltd.

 

"Jeśli nie byłoby cięć dostaw ropy z OPEC i przez innych poważnych producentów, to jej ceny byłyby obecnie znacznie niżej, jednak rosnące zapasy surowca w USA i zwiększająca się liczba czynnych amerykańskich odwiertów ropy z łupków powodują, że notowaniom trudno zbliżyć się znów do 56 dolarów za baryłkę" - dodaje.

 

Ceny ropy w USA mogą w tym roku poruszać się w przedziale 50-60 dolarów za baryłkę - ocenia Daniel Yergin, wiceprezes IHS Markit Ltd., firmy konsultingowej.

 

We wtorek ropa WTI w Nowym Jorku zdrożała o 27 centów, czyli 0,5 proc., do 53,20 USD/b.

Jakub Wiech/PAP

Reklama

Komentarze

    Reklama