Świrski: jaka powinna być długoterminowa strategia energetyczna Polski?

Wtorek, 05 Grudnia 2017, 13:05

"W Polsce zawsze był problem z długofalową strategią. Najlepiej czujemy się w szybko zmieniających się krótkotrwałych planach, a najbardziej w kawaleryjskich szarżach na niemożliwe do zdobycia (ale dla nas to wykonalne) umocnione pozycje. Zaraz potem znowu opadamy z sił i długofalowe planowanie idzie w odstawkę. Energetyka nie działa inaczej i długofalowa strategia energetyczna zawsze jest przygotowana, ale jeszcze nie opublikowana. Tymczasem Amerykanie działają pragmatycznie. Tutaj polecam do przejrzenia amerykański Annual Energy Outlook 2017, który jest publikowany zawsze na początku roku. Dokument jest aktualizowany corocznie, ale zawsze trzyma się planów znacznie dłuższych niż jedna czy dwie dekady. Poniżej przedstawiam dane już nieco wysłużone, bo z początku roku, a czekamy właśnie na nowe, dane które były już kilkakrotnie analizowane, ale może jeszcze raz przydadzą się dla szybszego postawania naszej rodzimej strategii lub przynajmniej popatrzeniu jak wyglądają alternatywy" - napisał na swoim blogu prof. Konrad Świrski.

Jak twierdzi Świrski, USA wciąż stawiają na gaz i częściowo na energetykę odnawialną. "Te sektory będą wzrastać i zapewniać energetyczną przyszłość USA, co naturalnie powoduje stagnację lub zmniejszanie udziału odpowiednich składowych w energy mix. Wydaje się, że ograniczenie roli węgla jest przesądzone – w 2040 prawdopodobnie jego udział będzie mniejszy niż OZE, co powinno być także bolesną lekcją dla Polski. Jeżeli taki sygnał płynie nawet z Ameryki, która przecież decyzją swojego prezydenta odrzuciła porozumienie klimatyczne i nacisk na redukcję CO2 to powinno dać nam do myślenia" - dodaje.

"Dalsza ekspansja gazu łupkowego zdominuje rynek. Większość scenariuszy rozwojowych dalej utrzymuje pozytywny trend tej technologii i podwojenie wydobycia w ciągu następnych 10-15 lat. Gaz łupkowy (dziś ok 60-70% wydobycia gazu naturalnego) szybko stanie się pierwszoplanowy i pozwoli na całkowitą niezależność energetyczną i eksport. W tym kontekście „cicha śmierć” polskiego programu łupkowego pokazuje, że nie wszędzie z wydobywaniem tą technologią jest łatwo (zwłaszcza jak gaz leży głębiej).

USA otwarcie przygotowują się do zalania rynków gazem LNG (stąd też dość agresywna polityka wobec Nordstream II) i przygotowywanie otwarcia rynków europejskich. Poniżej scenariusz optymistycznego zwiększania wydobycia i radykalnego zwiększania eksportu LNG, co widzimy nawet w pilotowych dostawach i sondażowych pierwszych kontraktach na amerykański gaz do Świnoujścia. W tej perspektywie rysuje się i szansa dla Polski na alternatywne źródło dostaw, jak również utrzymanie niskiego trendu cenowego gazu. W optymistycznych scenariuszach wysokiego wydobycia gazu, następuje kontynuacja trendu zerwania korelacji cen ropa gaz, i nawet możliwe scenariusze, że gaz pozostanie tani niezależnie od zaburzeń na rynku innych paliw.

Węgiel dalej pozostanie w odwrocie – niezależnie od scenariusza zmian politycznych i regulacyjnych. Generacja energii z gazu jest prostsza i tańsza, a krok za nią podąża wzrost generacji odnawialnej" - twierdzi naukowiec.

Zdaniem Świrskiego zawsze lepiej się uczyć i kopiować od innych. "Energetyczna polityka USA obliczona jest na lata i ma wizję. Niezależność energetyczna, przejście na pozycję eksportera surowców, ale także postęp technologiczny, korzystanie z OZE i na pewno elektromobilność. Całość daje nie tylko neutralność emisji CO2, ale przede wszystkim wymierne korzyści dla gospodarki – tania energia wewnętrznie i ogromne przychody z eksportu. Co ważne strategia jest automatycznie uaktualniania uwzględniając założenia taktyczne. Opracowania w projekcie pojawiają się co rok, ale według już wcześniej zaplanowanych i wyliczonych scenariuszy" - mówi profesor.

"Jak Polska wypada na tym tle? Raczej słabo. Kolejna rewizja Polityki energetycznej Polski do roku 2030 (a może 2050) rodzi się w bólach. Za każdym razem wpadamy w pułapkę jakby to z jednej strony pokazać, że zmniejszamy udział węgla (i to szybko według wymagań reformy ETS do 2030), a z drugiej zostawić nietknięte polskie górnictwo i węglowe wytwarzanie. OZE tak jakby jest, ale też jakby go właściwie nie było – więc lepiej dalej czekać. Gaz omijany jest niechętnie, bo podstawowym problemem jest uniezależnienie się od wschodniego kierunku dostaw. Tymczasem Amerykanie w swoich raportach pokazują pewne alternatywy – i rodzącą się konkurencję na europejskim rynku pomiędzy amerykańskim łupkowym LNG, a rosyjskim naturalnym Nordstreamem-choć i Rosjanie też planują dostawy swojego LNG. Wygląda to na obiecującą (z punktu widzenia konsumenta) wojnę cenową dającą szansę na wprowadzenie dużej ilości gazu do energetyki zawodowej, co pomoże w redukcji emisji, a i dla BAT będzie wygodnym rozwiązaniem. Na pewno warto popatrzeć, poza alternatywą decyzji o energetyce jądrowej podejmowaną jak zwykle „już w kolejnym kwartale”, na politykę informatyczną i planowanie tak jak robi się to w USA. Styczeń 2018 już niedługo i pojawi się Annual Energy Outlook 2018 – ciekawe czy będzie wcześniej niż krajowe opracowanie strategii energetycznej" - podsumowuje Świrski.

Zobacz także: Barbórka po magnacku, czyli cześć wam panowie związkowcy [KOMENTARZ]

jw/blog Konrada Świrskiego

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

irish Środa, 13 Grudnia 2017, 13:56
Wobec narastającego problemu globalnego ocieplenia należy się spodziewać nacisków ze strony UE i organizacji światowych na wycofywanie węgla kamiennego i brunatnego z energetyki. Ponieważ żaden niemal system nie obejdzie się bez elektrowni zawodowych zapewniających jego stabilność w bezwietrznych i bezsłonecznych warunkach - to ja czekam kiedy wreszcie rozpocznie się budowa polskiej elektrowni atomowej?
MacGawer Czwartek, 07 Grudnia 2017, 19:55
"Za każdym razem wpadamy w pułapkę jakby to z jednej strony pokazać, że zmniejszamy udział węgla (i to szybko według wymagań reformy ETS do 2030), a z drugiej zostawić nietknięte polskie górnictwo i węglowe wytwarzanie. OZE tak jakby jest, ale też jakby go właściwie nie było – więc lepiej dalej czekać. Gaz omijany jest niechętnie, bo podstawowym problemem jest uniezależnienie się od wschodniego kierunku dostaw. "

Też to zauważyłem ale tak jest gdy politycy zajmują sie wszystkim. Węgiel, gaz i OZE nie wykluczają sie co można zobaczyć w wielu propozycjach polskiego miksu. Ale to wymaga ofiar, pierwszą będzie wielka energetyka węglowa co z oczywistych wzgledów nie podoba się określonym kręgom. I dlatego coraz bardziej brniemy w ślepą uliczkę, a można np. tak:

Podstawą naszej energetyki są elektrociepłownie. W dużych miastach oparte na węglu bo to sie po prostu opłaca. W małych oparte na gazie bo węglowe są zbyt drogie. Przy każdej EC gazowej znajduje sie duży magazyn ciepła co daje im możliwość pracy jako źródła szczytowe. Dzięki temu można niemal dowolnie zwiększać moc niestabilnych (ale tanich!) OZE bo jak pokazał niedawny przykład Danii nawet 110% zapotzrebowania na moc generowane z wiatru można "łyknąć" (grzałki w/w magazynach ciepła). Tak skonstruowana energetyka potrzebowałaby ok. 50 mln ton węgla oraz 10-13 mld m3 gazu rocznie (z wyłączeniem ogrzewania indywidualnego). Szersze zastosowanie nowoczesnej techniki oraz dobra termomodernizacja budynków sprawiłaby, że całą Polskę możnaby ogrzać i oświetlić zużywając w/w 50 mln ton węgla i max 15 mld m3 gazu - i wilk będzie syty i owca (górnictwo) cała!
zasmucony Wtorek, 05 Grudnia 2017, 21:59
Jeśli chodzi o gaz Polska dzięki kolejno nakładającym się błędom staje się coraz bardziej niszowym rynkiem gazu. Wiatraki też nie opłacalne???