News Energetyka24: Lobbingowe fiasko Nord Stream 2. Gazprom zwalnia brukselskich lobbystów

Czwartek, 30 Listopada 2017, 13:46
Piotr Maciążek

Jak nieoficjalnie dowiedziała się Energetyka24 Gazprom zrezygnował z usług wynajętej przez siebie w Brukseli firmy lobbingowej. Powodem była jej niska skuteczność ws. lobbowania za projektem Nord Stream 2.  

Projekt Nord Stream 2 rodzi bardzo duże kontrowersje. To planowany na 2019 r. gazociąg pomiędzy Rosją i Niemcami o docelowej przepustowości 55 mld m3 rocznie. Wiele państw członkowskich Unii Europejskiej zarzuca tej inicjatywie niekompatybilność z dywersyfikacyjnym charakterem działań realizowanych w ramach Unii Energetycznej. Wskazują one, że nowa rura może w dobie rozwoju taniejących i bardziej elastycznych dostaw gazu skroplonego „zacementować” na dekady rynki europejskie utwierdzając na nich pozycję Gazpromu. Tymczasem ten rosyjski koncern wykorzystuje na terenie Europy Środkowej swoją pozycję do praktyk monopolistycznych. Dąży także do tego by prawo antymonopolowe UE nie objęło Nord Stream 2.

Mimo, że planowany rurociąg mógł dotąd liczyć na wsparcie polityczne Rosji, Niemiec i ich sojuszników to jego realizacja napotyka na coraz większe problemy. Zagrażają mu:

  • amerykańskie sankcje (uderzą w finansowanie Nord Stream 2 w przypadku wydania aktów wykonawczych przez prezydenta Stanów Zjednoczonych),

  • przyjęta właśnie przez rząd Danii ustawa dotycząca możliwości zatrzymywania realizacji projektów rurociągowych w przypadku ich negatywnego wpływu na bezpieczeństwo (co może „wypchnąć” Nord Stream 2 z duńskich wód terytorialnych i wymusić zmianą trasy rurociągu. To z kolei „da do ręki” przeciwnikom rury nowe argumenty ekologiczne),

  • objęcie przez unijne prawo antymonopolowe morskiego odcinka Nord Stream 2 (takie działanie obniżyłoby zyski Gazpromu i zmniejszyło rentowność projektu),

  • nowy układ polityczny w Niemczech (niechęć Zielonych i FDP do Nord Stream 2, słabnące poparcie dla niego w CDU).

Wszystko to stanowi coraz realniejsze zagrożenie dla zrealizowania projektu Nord Stream 2. Świadczą o tym także nieoficjalne informacje do jakich dotarła Energetyka24. Zgodnie z nimi rosyjski Gazprom rozwiązał umowę z firmą lobbingową „G+”, która obsługiwała jego sprawy w Brukseli. Spółka znana jest z agresywnego lobbingu ws. projektu nowego nadbałtyckiego rurociągu w instytucjach unijnych. Według naszych informatorów jej skuteczność w zakresie lobbowania za Nord Stream 2 była jednak bardzo niska, co spowodowało rozwiązanie umowy. Do tej pory Gazprom nie zawarł nowego kontraktu z innym podmiotem lobbingowym co może sugerować, że rosyjski koncern uznał prowadzenie lobbingu w Brukseli ws. nowego rurociągu za nieskuteczne.

Spoglądając z szerokiej perspektywy na obraz sytuacyjny związany z projektem Nord Stream 2 nie można więc wykluczyć tego, że nie dojdzie on do skutku. Byłby to niezaprzeczalnie polski sukces. Niestety w historii państwa polskiego wiele spektakularnych sukcesów miało charakter taktyczny, a nie strategiczny. Ważne będzie zatem to kiedy świadomość fiaska projektu Nord Stream 2 dotrze do decydentów w Warszawie. Świadomi nieuchronności „wywrócenia się” projektu nowego nadbałtyckiego gazociągu Niemcy i Rosjanie mogą bowiem próbować zminimalizować straty za pomocą działań dyplomatycznych. Nietrudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym Polska zgodziłaby się np. na zniesienie sankcji nałożonych na Rosję przez UE w zamian za uchylenie niemieckiego poparcia dla Nord Stream 2 przy uwzględnieniu realiów, w których z różnych przyczyn projekt ten nie mógłby powstać…

Zobacz także: Nord Stream 2 nie powstanie? 3 kluczowe przeszkody [ANALIZA]

Zobacz także: Niemcy chcą budować terminale LNG. Zapowiedź fiaska projektu Nord Stream 2? [ANALIZA]

 

Piotr Maciążek
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

24 komentarze

mefis58 Poniedziałek, 04 Grudnia 2017, 21:07
Nord Stream 2 został PRZESĄDZONY. Nikt i NIC nie jest już w stanie przeszkodzić tej inwestycji, a zatem zatrudnianie firmy lobbingowej jest NIEPOTRZEBNE !!! Fiaskiem zakończył się polsko-ukraiński antylobbing. Tak na marginesie do Baltic Pipe zgłosił się tylko JEDEN zainteresowany, pozostający pod wpływem polityków, państwowy PGNiG. Ilu chętnych zgłosiło się do współuczestniczenia w programie NS-2 ?
LNG second (d. Nabucco first) Niedziela, 03 Grudnia 2017, 18:31
Rosjanie mają dwa wyjścia. Kiepskie to budowa NS2, beznadziejne: rezygnacja z jego budowy. Tak samo było z Ukrainą. Mogli zabrać Krym i zahamować aspiracje prozachodnie przynajmniej na dekadę lub pozwolić odejść ryzykując, że kilka innych regionów ogłosi secesję. Na razie nie mają dobrych rozwiązań na przyszłość. To jest kiepski czas dla Rosji - 30 lat temu jej wpływy sięgały do Łaby, a dzisiaj walczą o Kijów.
Tom Piątek, 01 Grudnia 2017, 15:44
Kiedy Polacy sie obudza i uswiadomia sobie, ze w PL jest od groma surowcow, tylko trzeba je zaczac wydobywac...
AM Czwartek, 30 Listopada 2017, 21:46
Powodem rezygnacji z lobbystów jest pewność Gazpromu, że NS II powstanie.
prawieanonim Piątek, 01 Grudnia 2017, 19:42
Zwalnia się kogoś wtedy kiedy ten ktoś się nie sprawdza.
quasianonymus Sobota, 02 Grudnia 2017, 13:34
lub wtedy kiedy się sprawdził i nie jest już potrzebny
prawieanonim Sobota, 02 Grudnia 2017, 16:08
Ciekawa polityka. Jak ktoś się sprawdza to zawsze jest potrzebny, To chyba tylko w Rosji takie praktyki.
mc Czwartek, 30 Listopada 2017, 20:50
W temacie sankcji:
- w 1925 wybuchła wojna gospodarcza pomiędzy Polska i Niemcami.
Polski węgiel byłby bardzo atrakcyjny dla Niemiec (cena), dodatkowo Polska mogła zaproponować produkty rolne których w Niemczech brakowało, a wszystko wymianie barterowej za niemieckie maszyny i urządzenia.
Dla obu stron byłoby to korzystne, ale Niemcy uznali że wolą osłabiać Polskę niż razem korzystać ze współpracy.
Dla nas efektem tych wydarzeń jest port w Gdyni i świadomość, że jeśli musisz na kogoś liczyć to licz na siebie.
A teraz proponuję to przełożyć na obecne kontakty gospodarcze (a właściwie ich brak) pomiędzy Polską i Rosją.
mefis58 Poniedziałek, 04 Grudnia 2017, 21:18
I gdzie widzisz paralelę ? Czy Rosja cokolwiek nam zakazała, zabroniła, odcięła ? Wprost przeciwnie. To Polska w głupim uporze próbowała storpedować projekt .... bo był zaangażowany kapitał rosyjski i .... skutki są tak żałosne jak przy okazji NS-1. A tak przy okazji... może trzeba było wynająć tą agencję do lobbowania za Baltic Pipe. Może wtedy ktoś, ktokolwiek zgłosił by swoje zainteresowanie. A tak ... ZONK !!! A wystarczyło myśleć, ewentualnie jeśli samodzielne myślenie przekracza zdolności naszych decydentów, posłuchać MĄDRZEJSZYCH od siebie !!!! Jeśli ktoś myśli, że ten NS i ten BP to całkiem nieprzystające projekty to.... się myli !!! Właśnie DLATEGO, że wszyscy potencjalni odbiorcy gazu postawili na pewny projekt NS-2, BP został olany ciepłym .... .
mc Wtorek, 05 Grudnia 2017, 10:32
52 % polskiego PKB to nasz EKSPORT.
Ale do Rosji niczego nie eksportujemy, Rosja zakazała WSZYSTKIEGO (jabłek, mleka, mięsa, itd.)
Z Rosji tylko importujemy.
Albo Rosja zmieni swoje nastawienie, albo niczego od nich nie będziemy kupowali.
Oczywiście napiszesz, że dla Rosji to "nieważne"...
Cóż kupujemy 10 % ropy naftowej którą Rosja eksportuje, czyli 2-3% rosyjskiego PKB "odpadnie".
Jeśli tego chcecie...
Grzesiek Piątek, 01 Grudnia 2017, 9:19
A teraz... dostarczamy Niemcom zywnosc i inne półprodukty, a oni nam maszyny i wszystko jest ok. Rosja to inna bajka. My musimy brac od nich surowce, bo poki co trudno o inne zrodlo, a oni chca nam za to dostarczyc atomowki nad Warszawe, a w najlepszym przypadku ichniejszy "ład gospodarczy". Taka to wspolpraca z wielkim bratem ze wschodu.
Boczek Piątek, 01 Grudnia 2017, 14:10
Żywność jest marginalnym produktem eksportowym - 13%
Podstawy to:
- elektromaszynowy i konstrukcje - 40%
- motoryzacyjny - 14%
- chemiczny - 13%
Batory pod Pskowem Czwartek, 30 Listopada 2017, 18:09
Problem polega na tym ,że zniesienie sankcji nic nam nie da. Rosjanie i tak nie będą z nami robić żadnych interesów. Najwięcej zyskają Niemcy jako kraj naturalnie najbliższy biznesowo.
Również Paweł Czwartek, 30 Listopada 2017, 17:29
To powinny być 2 różne sprawy. Przyczyną sankcji była aneksja Krymu i agresja na Donbasie. Tej przyczyny nie ustały, nie ustały więc powody zniesienia sankcji.
mefis58 Poniedziałek, 04 Grudnia 2017, 21:20
Ależ utrzymuj te sankcje, kto ci broni !!!! Przecież ty MOŻESZ palić w piecu szyszkami i jakoś przezimujesz, ale powiedz to szefom wielkich europejskich koncernów chemicznych !!!
Pawel Czwartek, 30 Listopada 2017, 16:35
Czy obustronne zniesienie sanskcji na lini Polska Rosja było by takie złe ? Nie sądzę. Gospodarczo bysmy na tym tylko zyskali.
jrli Piątek, 01 Grudnia 2017, 9:54
Przypominam o Memorandum Budapesztańskim i punkcie 1:
"1. Federacja Rosyjska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Stany Zjednoczone Ameryki potwierdzają swoje zaangażowanie, zgodnie z zasadami Aktu Końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, w poszanowanie niezależności i suwerenności istniejących granic Ukrainy;"
Sankcje to kara za łamanie umowy, podpisanej w dobrej woli.
b Piątek, 01 Grudnia 2017, 5:11
Jak wycofaja sie z Krymu i Donbasu to mozna zaczac o tym myslec, teraz nalezy wywierac presje na zaostrzenie sankcji.
JKK Piątek, 01 Grudnia 2017, 6:45
Jak wycofaja sie ze Śląska....
prawieanonim Piątek, 01 Grudnia 2017, 19:44
Kto niby ma się wycofywać ze Śląska?
mefis58 Poniedziałek, 04 Grudnia 2017, 21:27
A kto ma się wycofywać z Krymu i Donbasu ?
Brzuchatek Czwartek, 30 Listopada 2017, 20:33
Polska samodzielnie nie nałożyła żadnych sankcji na Rosję, to po pierwsze. Po drugie Rosja nie jest dla Polski ważnym rynkiem zbytu - to oni sprzedają nam surowce energetyczne, co powoduje deficyt handlowy (dane za 2016 r. - Udział Rosji w eksporcie nieznacznie obniżył się w porównaniu z 2015 r., o 0,1 pkt. proc. i wyniósł 2,8 proc., natomiast w imporcie był niższy o 1,5 pkt. proc. i stanowił 5,8 proc. Ujemne saldo wyniosło minus 22 mld 581,8 mln zł wobec minus 32 mld 316,9 mln zł w 2015 r.). Jeśli chodzi o zniesienie sankcji nałożonych przez UE i USA na Rosję, to Rosji na tym zależy, oczywiście bez rozwiązania kwestii Krymu i "republik" na wschodzie Ukrainy. Gospodarczo to zyskamy, jak będziemy niezależni od widzimisie monopolistycznych dostawców z tego kraju.
xawer Czwartek, 30 Listopada 2017, 18:07
Ile byśmy zyskali? Czy straty(ekonomiczne, wizerunkowe i w obszarze bezpieczeństwa[naważniejsze!]), które byśmy ponieśli w związku ze zniesieniem sankcji naprawdę byłyby mniejsze od ewentualnych zysków? Uważam, że mityczne "zyski" w handlu z Rosją w porównaniu ze współpracą z Niemcami są nieznaczące(pomijając chęć Rosji do uczciwej współpracy):-)
tak tylko pytam... Czwartek, 30 Listopada 2017, 17:58
Czy, aby na pewno rozumie pan przyczynę i istotę wprowadzenia sankcji wobec Rosji?