Reakcje rosyjskiej branży energetycznej na dostawy amerykańskiego LNG do Polski [KOMENTARZ]

Środa, 22 Listopada 2017, 16:32

Podpisanie pierwszego pięcioletniego kontraktu na import amerykańskiego LNG do Polski został dostrzeżony przez rosyjskie media i przedstawicieli rosyjskiej branży energetycznej. Zainteresowanie i reakcje strony rosyjskiej świadczą o zaniepokojeniu naszych wschodnich sąsiadów kolejnymi krokami polskiego rządu w stronę zmniejszania dominującej roli Gazpromu w regionie. 

"Amerykańskie jarzmo gazowe"

Informacje na temat podpisanego kontraktu publikują nie tylko branżowe serwisy poświęcone problematyce energetycznej, ale także media głównego nurtu, tj. Agencja Tass, Kommiersant, Rossijskaja Gazieta czy Komsomolskaja Prawda. W komunikatach wskazuje się, że dostawy stanowią realizację planu wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego polskiego państwa zagrożonego dominującą pozycją rosyjskiego dostawcy w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. W tym kontekście przypominane są słowa szefa polskiego MSZ, Witolda Waszczykowskiego, który zapowiedział całkowitą rezygnację polskiego rządu z importu błękitnego paliwa z Rosji wraz z wygaśnięciem kontraktu z Gazpromem w 2022 r.

Zobacz także: Gaz za Patrioty? PGNiG z pierwszą umową średnioterminową na amerykańskie LNG [KOMENTARZ]

Realizowanie planu dywersyfikacji dostaw energii do Polski powoduje, że niektórzy rosyjscy dziennikarze nie mogą utrzymać emocji na wodzy. Branżowy serwis neftegaz.ru opublikował pod niedwuznacznym tytułem „Jarzmo na pięć lat” komentarz dowodząc, że cena surowca z USA w ramach podpisanego na pięć lat kontraktu będzie znacząco wyższa od ceny gazu ziemnego przesyłanego rurociągami ze Wschodu. „Cóż, polskiej firmie wypada pogratulować z powodu podpisania długoterminowego kontraktu, o cenie którego z jakiegoś powodu się nie wspomina” – nie bez złośliwości napisano w publikacji wprowadzając (celowo?) czytelnika w błąd określając umowę mianem „długoterminowej” (w rzeczywistości średnioterminowej). Redakcja portalu żali się, że polska spółka nie udzieliła informacji nt. wartości cenowej dostaw zapominając, że tę praktykę zastosowano także m.in. w przypadku kontraktu jamalskiego podpisanego przez PGNiG i Gazprom.

Żal ten jest wyłącznie figurą stylistyczną, bo choć ceny wszystkich zagranicznych kontraktów na dostawę gazu do Polski są objęte tajemnicą handlową, to dla serwisu neftegaz.ru nie jest problemem oszacowanie ich wysokości. Zgodnie z wyliczeniami redakcji (według znanej jedynie autorom metodą) cena za gaz z Rosji jest znacząco tańsza od wszystkich dostarczanych do Polski pozostałych źródeł – LNG z USA jest droższy o co najmniej 53 dolary za 1000 m3, zaś z Kataru o co najmniej 106 dolarów za 1000m3. Autorzy nie precyzują przy tym o który kontrakt z Katarczykami chodzi, ani czy w kontekście amerykańskich dostaw chodzi o dostawy spotowe czy też o omawiany kontrakt. W przypadku tego ostatniego nie odnotowano, że umowa będzie realizowana w oparciu o regułę Delivery Ex Ship, co zasadniczo zmienia finalną cenę kontraktu.

Zobacz także: Ekspert rynku LNG: Kontrakt z USA realnie dywersyfikuje dostawy gazu do Polski [ROZMOWA]

"Rosyjski gaz bezkonkurencyjny"

Kontrakt PGNiG i Centrica wywołał także reakcję podmiotu najbardziej zainteresowanego rynkiem gazu w regionie Europy Środkowo-Wschodniej – koncernu Gazprom. Wiceprezes rosyjskiej firmy Aleksander Miedwiediew w specjalnym komentarzu udzielonemu serwisowi wydawanemu przez koncern stwierdził, że dostawy LNG z Ameryki stanowią stratę dla europejskich kupców w porównaniu z cenami proponowanymi przez rosyjskiego monopolistę. Według przedstawiciela rosyjskiej firmy cena amerykańskiego surowca ma być o 1/3 wyższa od rosyjskiej. Jego zdaniem z tego powodu dla amerykańskich eksporterów znacznie bardziej opłacalne są rynki w Azji i Ameryki Południowej, gdzie prognozowane są znacznie wyższe ceny za skroplony gaz aniżeli w Europie. Miedwiediew przypomniał przy tym, że Rosja podpisała z Chinami kontrakt na przesył 38 mld m3 gazu w ciągu 30 lat, co w jego opinii sprawia, że amerykańskie LNG nie jest konkurencją również dla tego odbiorcy.

Zobacz także: Siedem tysięcy mil arktycznej żeglugi. Rosjanie rozpoczęli gazową kolonizację Azji [KOMENTARZ]

Komentarze rosyjskiej prasy oraz przedstawicieli branży energetycznej świadczą o dużym zainteresowaniu polskimi staraniami dywersyfikacji źródeł gazu. Próby przedstawienia amerykańskich dostaw w jak najgorszym świetle dla ich odbiorców stanowią element walki o rynek gazowy w Europie. Rosjanie zdają sobie bowiem sprawę, że w przeciągu najbliższych lat eksport amerykańskiego skroplonego gazu do Europy będzie znacząco rosnąć. Bezpośrednią tego przyczyną będzie rozwój technologii regazyfikacji i skraplania powodujący obniżanie kosztów produkcji LNG, a także rosnącą konkurencja wśród dostawców tego paliwa skutkującą obniżaniem jego ceny. Te zjawiska odbiją się na sytuacji rynkowej Gazpromu w Europie, co zaś będzie miało negatywny wpływ na budżet Federacji Rosyjskiej. Z tego też powodu w najbliższym czasie spodziewać się należy eskalacji dezinformacji w kontekście dostaw LNG na rynek europejski poprzez kontrolowane przez Kreml środki przekazu.

Zobacz także: „Amerykanie transportują rosyjski gaz do Europy” - dezinformacja w oparciu o „Paradise Papers” [KOMENTARZ] 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

59 komentarzy

wed Środa, 29 Listopada 2017, 16:31
Wszystkim komentatorom wskazującym rzekomo wysokie ceny gazu z USA polecam dzisiejszy artykuł na D24 - cena ta to 150$ + transport i taryfa z URE. Średnia cena rosyjska oscyluje między 180 a 190 $ + opłaty j.w, a Polska płaci powyżej tej średniej.
Jak zwykle okazuje się, że najlepszym sposobem na ruskiego trolla są po prostu fakty.
Koza Piątek, 24 Listopada 2017, 23:55
Gazprom planuje w tym roku wybudować aż 1100 kilometrów gazociągu do Chin – Siła Syberii. To aż o 50 proc. więcej niż wcześniej zapowiadano.

Dla Rosjan gazociąg ma fundamentalne znaczenie, bo pozwala na dywersyfikację odbiorców. Obecnie Gazprom i Rosja są uzależnione od zakupów gazu przez Europę.
Pod koniec maja 2014 roku Gazprom i chiński potentata paliwowy - spółka CNPC - podpisały porozumienie w sprawie dostaw rosyjskiego gazu do Chin tzw. trasą wschodnią. Umowa została zawarta na okres 30 lat i obejmuje dostaw rosyjskiego gazu do Chin w wysokości 38 miliardów metrów sześciennych rocznie gazociągiem Siła Syberii. Całkowita długość rurociągu będzie wynosić około 4000 km a jego praca będzie możliwa dzięki ośmiu tłoczniom o łącznej mocy 1331 MW. Na początku marca Gazprom poinformował, że podtrzymuje plany uruchomienia gazociągu w okresie od maja 2019 do maja 2021. 
TOLEK Piątek, 24 Listopada 2017, 17:52
Rosyjski Gazprom poinformował w sierpniu, ze budowa gazociągu Siła Syberii wyprzedza terminarz. Do chwili obecnej wybudowano 979 km magistrali, czyli 45 procent całej długości odcinka, który ma się ciągnąć ze złoża Czajandinskoje do Błagowieszczeńska na granicy z Chinami.

Rosjanie połączyli gazociąg z portem we Władywostoku, gdzie w przyszłości być może powstanie terminal w ramach projektu Władywostok LNG. Firma nie wspomina jednak w komunikacie, że wybudowane 979 km to jedynie rosyjski odcinek magistrali. Tymczasem Chińczycy muszą wybudować jeszcze odnogę na swoim terytorium. Całkowita długość gazociągu szacowana przez Rosjan to 3200 km.
Chińczycy z CNPC mają dzięki Sile Syberii odbierać do 38 mld m szześc. gazu rocznie. Warunki dostaw opisuje umowa ramowa z maja 2014 roku. Trwają spekulacje, czy zawiera ona formułę cenową kontraktu, który został uznany za kontrowersyjny ze względu na cenę oferowaną przez Gazprom. Tymi rurociagami będzie ttransportowane około 70 mld m szesciennych gazu. Cześć gazu trafi nad ocean i stamtąd dalej. Zastanawianie się czy Rosja zbankrutuje bo my kupujemy trochę w Stanach wydaje się smieszne9.
małe be Piątek, 24 Listopada 2017, 0:22
miejmy świadomość, że polski import gazu ze wschodu to ich 10% produkcji. redukcja tego stanu nawet o połowę, to konkretna kasa. dla nich. a dla nas zwiększy się bezpieczeństwo i to nie tylko energetyczne. i nie wiedzę przeciwskazań by jako klient, który zostawia w usa konkretną kasę nie ponegocjować z nimi w temacie zakupu uzbrojenia, którego i tak potrzebujemy. wtedy różnica w cenie gazu nie ma już takiego wielkiego znaczenia. im większe zakupy lng za oceanem tym ich cały pomysł z lng bardziej rentowny a ceny na rynku międzynarodowym będą musiały spadać. a na koniec, wolę naprawdę płacić kasę komuś kto nie chce mnie lub innych sąsiadów najechać.
LNG second (d. Nabucco First) Sobota, 25 Listopada 2017, 13:26
Struktura cen, kosztów transportu etc. powoduje, że te 10 % ilościowo generuje zapewne co najmniej 30% marży, więc jak skończy się im Kontrakt Jamalski...
Bibi Czwartek, 23 Listopada 2017, 18:34
Nie cena jest ważna, tylko amerykańskie pochodzenie gazu!
stać nas Czwartek, 23 Listopada 2017, 11:20
Zrobiliśmy sowietom na złość i kupujemy 10x droższy LNG od USA.
jpt Czwartek, 23 Listopada 2017, 17:58
a przykrecanie nam kurka przez.ruskich to nas nie kosztuje? ile baniek dziennie?
Boczek Czwartek, 23 Listopada 2017, 15:37
A ile kosztuje amerykański i ile rosyjski?
Kiks Czwartek, 23 Listopada 2017, 15:14
Napisz może 100 raz droższy. A tak w ogóle to miło mieć tak troskliwego sąsiada, który troszczy się nie o swój portfel. Z drugiej strony USA opłaca się wypchnąć ruskich z gazem z Europy nawet, gdyby mieli na tym tracić przez jakiś czas.
Orka Środa, 22 Listopada 2017, 23:26
Gdyby amerykański gaz był konkurencyjny, partyjne i rządowe media trąbiły by o konkretnych cenach.
Piotrek Czwartek, 23 Listopada 2017, 13:50
Oczywiście, że amerykański gaz jest korzystniejszy dla Polski ekonomicznie - w szerszej perspektywie.

Zamiast płacić za rosyjski gaz dolara finansując groźne dla przyszłego istnienia Państwa Polskiego rosyjskie zbrojenia, i następnie samemu wydawać dodatkowo 2 dolary dla dozbrojenia Polski i zrównoważenia potencjału militarnego,

lepiej Polakom zapłacić za amerykański gaz 1,5 dolara, wzmacniając sojusznika i jednocześnie pozbawiając rosyjski program zbrojeń rzeki złota płynącej z Polski w zamian za surowce.

Polska nie powinna finansować kupna przez Rosję sznura, który w przyszłości Rosja mogłaby zadzierzgnąć na szyi Polski.
edi Czwartek, 23 Listopada 2017, 0:12
Nigdy nie mówi się o cenach. Wiadomo tylko że ruski gaz dla Polski jest NAJDROŻSZY w EU 320-400 $ a ten z USA ma cenę rynkową czyli poniżej 300 $.
anda Czwartek, 23 Listopada 2017, 9:38
ceny eksportowanego gazu z USA sa publikowane i nie stanowi to żadnej tajemnicy czyli mn za miesiąc będa jawne
Boczek Czwartek, 23 Listopada 2017, 15:05
Federal Energy Regulatory Commission - FERC
World LNG Estimated Landed Prices:
UK $6,33
Spain 6,65$
Belgium 7,08$

Updated: Oct-17
Prices are the monthly average of the weekly landed prices for the listed month. Landed prices are based on a netback calculation.
Data in $US/MMBtu.
Landed - ceny po zapłaceniu towaru i wszelkich kosztów, towar w rękach (magazynie) klienta.

Jak widać wszystkie "tajne ceny" z kontraktów dadzą się dokładnie wyliczyć dzięki urzędom regulacyjnym - "netback calculation".
Gojan Środa, 22 Listopada 2017, 22:17
@autor Krzysztof Nieczypor: 1) przytacza słowa Witolda Waszczykowskiego, który „zapowiedział CAŁKOWITĄ REZYGNACJĘ polskiego rządu z importu błękitnego paliwa z Rosji wraz z wygaśnięciem kontraktu z Gazpromem w 2022 r."; 2) dalej pisze, że: "Realizowanie planu DYWERSYFIKACJI DOSTAW energii do Polski powoduje, że niektórzy rosyjscy dziennikarze nie mogą utrzymać emocji na wodzy".
@Gojan: Na czym będzie polegać nasza DYWERSYFIKACJA dostaw gazu, skoro zamierzamy CAŁKOWICIE ZREZYGNOWAĆ z jego importu z Rosji?
Krzysztof Herman Czwartek, 23 Listopada 2017, 7:40
DYWERSYFIKACJA oznacza nabywanie gazu z wielu źródeł. Według planów dojdzie gaz z baltic pipe i LNG z gazoportu. Do tego krajowe wydobycie i mamy trzy kierunki. Mało?
Grzesiek Czwartek, 23 Listopada 2017, 14:21
Ponadto do gazoportu może być od różnych dostawców
edi Czwartek, 23 Listopada 2017, 0:22
7,5 mld LNG i 10 mld Baltic Pipe.
Ludwik Czwartek, 23 Listopada 2017, 18:57
z tych 10 mld z Baltic Pipe 2,5 mld wydobywane przez PGNIG na szelfie norweskim
Grzesiek Czwartek, 23 Listopada 2017, 11:12
+ trochę wydobywanego u nas
Batory pod Pskowem Środa, 22 Listopada 2017, 22:04
Nic tak nie cieszy jak skowyt naszych przyjaciół ze wschodu. Boli ma boleć ,a to dopiero początek. Wkrótce pora na ropę. Powoli wschodnia europa odwróci się od weglowodorów ze wschodu.
mv Czwartek, 23 Listopada 2017, 11:21
Poradzą sobie, Chiny wezmą od nich każdą ilość.
gumis Piątek, 24 Listopada 2017, 13:55
Wziac pewnie i wezmą ,ale zeby nie bylo jak z Siłą Syberii do której doplacaja i to sporo.
aaa Czwartek, 23 Listopada 2017, 15:17
ale nie w cenie jaka polska placi
Kiks Czwartek, 23 Listopada 2017, 15:15
@mv
Chiny wezmą? No jakoś nie chcą. Albo wezmą pod warunkiem, że ruscy sfinansują gazociągi i zaakceptują chińską cenę.
prawieanonim Czwartek, 23 Listopada 2017, 13:34
Wielkie Chiny biorą od nich mniej niż malutka Polska więc do "każdej ilości" droga długa i wyboista. Po za tym Chiny są chyba ostatnim krajem na ziemi który pozwoliłby się zmonopolizować Rosjanom.
Żółkiewski pod Kłuszynem Czwartek, 23 Listopada 2017, 7:48
Pełna zgoda
yaro Środa, 22 Listopada 2017, 19:11
To może poczytajmy co pisze druga strona bo jakos nie dowiedziałem sie ile płacimy za m3 tego LNG a bardzo mnie to ciekawi, cenę m3 gazu z Rosji znam a czemu nie mogę znać tego z USA ?
------
Prezes Instytutu Energetyki i Finansów Władimir Fejgin uważa, że pretensje Polski w kwestii gazowej związane są z kilkoma czynnikami.
— Energetyka Polski w znacznym stopniu opiera się na węglu, przy czym niezbyt dobrej jakości. Obecnie, kiedy trwa walka o obniżenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery, Polska cały czas mówi o swojej «szczególnej sytuacji»,co wywołuje niezadowolenie innych państw Unii Europejskiej, które zmniejszają swoje uzależnienie od węgla. Polska zdaje sobie sprawę, że również czeka ją taka transformacja, gdyż otrzymuje duże wsparcie od UE, która może zarządać zmiany modelu energetyki.

Jest to pierwszy powód do zmartwienia Polski. Drugi jest związany z wybudowaniem terminalu LNG w Świnoujściu. Terminal nie jest pełen, a trzeba pokazać, że skroplony gaz ziemny płynie. Z pewnością Warszawa liczyła na katarski gaz, jednak trafia on do Azji — jest to po prostu bardziej opłacalne. Oprócz tego istnieje również czynnik polityczny — uzależnienie Polski od rosyjskiego gazu, która potrzebuje dużych ilości błękitnego paliwa. Jednak biorąc pod uwagę mapę polityczną, którą się ona kieruje, chcąc «przyjaźnić się» ze Stanami Zjednoczonymi, Warszawa nie może stawiać tylko na Rosję.
Powstaje zatem pytanie, czy Stany Zjednoczone swoimi dziewięcioma tankowcami będą w stanie pokryć zapotrzebowanie na gaz nie tylko Polski, ale również innych krajów unijnych?
— Oczywiście nie. Przypomina to historię z Litwą, która wydzierżawiła terminal LNG, chociaż od razu było jasne, że ten gaz będzie droższy, niż ten, który trafia z Rosji. A żeby niezadowoleni konsumenci nie protestowali, obywatele tego kraju zostali prawnie zobowiązani do kupowania droższego gazu. Później Litwa próbowała namówić Estonię i Łotwę, by zrobiły to samo, jednak kwestia utknęła w martwym punkci
A teraz Polska ma zamiar kupować od USA gaz, który kosztuje drożej niż ten od koncernu Gazprom. Polska chce również sprzedawać go państwom Unii Europejskiej, czy na przykład Ukrainie. Co do Ukrainy nie będę prognozować, jednak czy konsumenci z krajów UE będą chcieli płacić więcej za (ten sam — red.) gaz? Wątpię.

Być może Polska zwróci się nawet do Komisj Europejskiej, aby Unia przyznała jej dotacje na dostawy gazu z USA, jednak chętnych do wydawania pieniędzy jest tam również niewielu…

Nie ulega wątpliwości, że Stany Zjednoczone chcą wyprzeć z europejskiego rynku rosyjski gaz. Jednak po pierwsze Ameryka nie posiada potrzebnych ilości LNG, a ten gaz, który posiada, kosztuje więcej niż rosyjski.
-----------------

Teraz możemy poprowadzić dyskusję w tym temacie. Znamy polskie stanowisko zaprezentowane w def24 i stanowisko drugiej strony .... tak tworzy się rzeczową dyskusję ....
Geoffrey Czwartek, 23 Listopada 2017, 12:39
Druga strona? Przecież drugą stroną w polsko-amerykańskim kontrakcie są Amerykanie, nie Rosjanie :) Skąd pomysł, że ktoś chciałby słuchać rosyjskiej propagandy?
Autor komentarza Czwartek, 23 Listopada 2017, 7:44
Zacytuję dwa zdania kolegi wskazujące że dyskusja nie ma sensu:
W zdaniu pierwszym: "... cenę m3 gazu z Rosji znam a czemu nie mogę poznać tego z USA?"
Środek wypowiedzi:
"A teraz Polska ma zamiar kupować od USA gaz, który kosztuje drożej niż ten od koncernu Gazprom"
Kolega sam sobie zaprzecza i próbuje ustawić dyskusję na bardzo wątpliwej podstawie, bowiem ta cena, jak w zdaniu pierwszym padło, jest nieznana.
PS. Dyskusja w ogóle jest bez sensu w tym temacie. Założenie primo: zero gazu z Rosji bez względu na cenę i wtedy możemy rozmawiać czy go importować z USA, Kataru, Norwegii, skądkolwiek.
escha Środa, 22 Listopada 2017, 18:59
Rosyjski gaz to nie tylko kwestia ceny, to bardzo potężne narzędzie polityki i gospodarki i w Naszym przypadku nie można wszystkiego przeliczać na walutę. Powiem tak, sam w domu opalam gazem więc jestem żywo zainteresowany jego ceną. Wolę jednak droższy gaz z Zachodu niż "tańszy"od Rosjan. Z sowietami nikt jeszcze nie zrobił dobrego interesu.
konik_polski Środa, 22 Listopada 2017, 18:11
LNG z Kataru kupujemy wg formuły cenowej: 16% ceny ropy Brent + 0,5 $ = cena ropy w $ za MMBtu. Dziś Brent stoi po 63 $, zatem aktualnie kupowane LNG od Arabów kosztuje nas 10,5 $/MMBtu = 380 $/1000m3.
LNG amerykańskie kupowane przez brytyjskiego pośrednika (!!!) też nas słono kosztuje. Formuła cenowa to 115% ceny gazy z Henry Hub + 3 $/MMBtu kosztów skroplenia + marża Centrica. Zakładając marżę pośrednika na niskim poziomie (15%) dziś kupowane LNG kosztuje Polskę: 115% * 3,13 $ + 3 $ = 6,6 $/MMBtu, a z marżą pośrednika 7,6 $/MMBtu. Dodając do tego transport do Polski 1 $/MMBtu i regazyfikację w Świnoujściu za 0,5 $/MMBtu dostajemy 9,1 $/MMBtu = 330 $/1000 m3.
Gaz rosyjski na giełdzie europejskiej chodzi po 220 $, zatem my płacimy za gaz z rury jakieś 230 $.
LNG amerykańskie jest zatem droższe o 100$, a katarskie o 150$ od gazu rosyjskiego w Polsce. I to jest kluczowy fakt, dlaczego politycy PiSu kłamią, że ceny gazu sa tajne. Bo skoro są tajne, to na jakiej podstawie twierdzą, że amerykańskie LNG jest konkurencyjne, a gaz rosyjski najdroższy w Europie? Dlaczego boją się pokazać dowodów, na których opierają swoje bzdurne tezy? Tym bardziej, że Amerykanie publikują ceny sprzedaży LNG, a formuła kontraktu katarskiego była parę lat temu podawana i dyskutowana w prasie branżowej...

I nie mówcie mi, że cena nie jest ważna, że gaz ruski jest be, a amerykański cacy. Proponuję eksperyment myślowy - obok waszej stacji benzynowej, gdzie zazwyczaj tankujecie paliwo po 5 zł/L (jak dzisiaj) nagle powstaje stacja amerykańska, obwieszona amerykańskimi flagami i z muzyką country. Niby nic szczególnego, ale paliwo na niej kosztuje 10 zł/litr. Ciekawe ilu zrezygnuje z paliwa za 5 zł produkowanego z rosyjskiej ropy na rzecz poprawnego politycznie paliwa amerykańskiego po 10 zł, hehehe.
Dionizy Piątek, 24 Listopada 2017, 18:02
A kto bogatemu zabroni?
gumis Piątek, 24 Listopada 2017, 13:58
Puki co to benzyna w USA na stacjach jest tańsza niz w Rosji,ze nie wspomnę o jakosci jakości rosyjskiej ,wiec przykład totalnie chybiony.
Polanski Czwartek, 23 Listopada 2017, 18:52
Ciekawe dlaczego Rosjanie budują NS? Możesz mi to wyjaśnić? Masz taką szeroką wiedzę, że chyba potrafisz uzasadnić dużo większe koszty budowy i eksploatacji rury poprowadzone przez Polskę i pod Bałtykiem? No właśnie.Widocznie cena to nie wszystko. Widać że Pawlak może spać spokojnie. Ograł tych ruskich aż miło. Kupujemy tylko nieznacznie drożej niż na giełdzie. Bravo!!
Ryszard Czwartek, 23 Listopada 2017, 8:56
Każdy $ wydany na gaz z Rosji to % mniej suwerenności. Gruzja, Ukraina, Białoruś Naddniestrze, Mołdawia. Dyskusja zamknięta . pozdrawiam.
Leś Czwartek, 23 Listopada 2017, 5:22
Szanowny pan raczył zapomnieć że dla Polski rosyjki gaz był po specjalnej, preferencyjnej (nie dla Polski) cenie. Podobno najwyższej w całej Europie. Dlaczego zatem płacz że Polacy wolą płacić drożej komuś kto nie wymachuje na nich atomową szabelką?
konik_przewalskiego Środa, 22 Listopada 2017, 22:53
Pewna część pieniędzy które wydamy na zakup rosyjskiego gazu zostanie przez Rosjan z całą pewnością przeznaczona na nowe uzbrojenie. W dodatku Rosja wydaje te pieniądze (niestety dla nas) bardzo efektywnie. Oznacza to, że Polska, żeby zniwelować ową przewagę w uzbrojeniu będzie musiała w przyszłości wydać relatywnie więcej, być może znacznie więcej.
Wniosek z tego taki, że każda złotówka NIEWYDANA(!) na gaz rosyjski liczy się dla nas podwójnie, potrójnie, a może nawet po wielokroć...
Rah Warsz Środa, 22 Listopada 2017, 22:43
Należy zwiększać zakupy gazu amerykańskiego, katarskiego czy każdego innego (kiedyś norweskiego) po to by ograniczyć zakupy ze wschodu. To i tak się opłaci w ogólnym rozrachunku bo mniej $ wpływa na konto wujka Wowy, mniej będzie tanków, rakiet i samolotów. Krótko mówiąc Wowa będzie miał za krótki kawałek sznura żeby nas na nim powiesić. Bezpieczeństwo kraju kosztuje i czy wydaje się pieniądze na uzbrojenie czy jak w tym wypadku na nieco droższy surowiec z innego kierunku. Zasadą jest nie dorabiać potencjalnego przeciwnika i uniemożliwić mu szantaż energetyczny. Osobiście wolę zapłacić na stacji nieco drożej za paliwo, powiem tylko tyle, że nigdy nie tankowałem na stacji Łukoila z wiadomych przyczyn, a tam często ceny paliw były lepsze niż na Orlenie czy Lotosie. Ceny powyżej przesadzone a będę za 2-3 lata dużo niższe, nie strasz więc. Moskwa zaczyna odczuwać lekki dyskomfort w okolicy końca kręgosłupa, więc zawsze znajdą się usłużni którzy z chęcią ją tam podrapią, ale na szczęście zaczyna się to zmieniać.
yaro Czwartek, 23 Listopada 2017, 11:57
Rozumiem, że mieszkasz w Krakowie i palisz węglem, a najlepszy przykład dał kolega ze stacja benzynową ... ciekawe ile bys wytrzymał finansowo z takim tankowaniem .... dla idei bo oczywiście inaczej tego nazwać nie można ...
em Czwartek, 23 Listopada 2017, 17:15
Rzeczywiście najlepszy jest przykład ze stacją benzynową, jednak ten poniżej (Bartek 1). Wy Rosjanie naprawdę nie rozumiecie, że argument o rzekomej korzystniejszej cenie ruskiego gazu jest jest niewystarczający, a podpieranie się danymi, których nijak nie da się zweryfikować, jest przeciw skuteczne? Nie rozumiecie też jak widać, że nawet jeśli Polska miała by płacić w USA czy gdziekolwiek indziej za gaz 2x albo nawet 3x więcej niż w przypadku 'niepodważalnie korzystnej' ceny rosyjskiej (co jest zwyczajną fantazją), to i tak nam Polakom w konsekwencji opłaci.
Bartek 1 Środa, 22 Listopada 2017, 22:10
A co jeśli ze stacji za 5 PLN wyskakuje banda i zaczyna do nas strzelać, śmiejąc się głośno, że to za kasę z naszego tankowania mają tę broń ?
A jeśli ze stacji za 10 PLN w rytm muzyki country wyskakuje wojsko i zaczyna strzelać do tych pierwszych?
mc Środa, 22 Listopada 2017, 21:59
Wow, czy Szanowny Pan może zdradzić skąd wziął te dane, może jest pan pracownikiem firm które sprzedają nam gaz ?
Z tego co pamiętam, z Katarem mamy dwa kontrakty - o którym kontrakcie Szanowny Pan pisze ?
Newsem dzisiejszego dnia jest to że amerykański gaz kupujemy "na warunkach konkurencyjnych" - wg. mnie cena musi być porównywalna z gazem kupowanym w Europie.
Ale chyba najważniejsza rzecz - Amerykanie budują nowe terminale do skraplania gazu i w 2025 roku, chcą być jego największym eksporterem.
Nie sądzę, żeby cały świat oszalał i kupował amerykański gaz ("najdroższy" - jak Kolega pisze), i rezygnował z gazu rosyjskiego ("najtańszego"- tylko dla kogo ?).
anda Czwartek, 23 Listopada 2017, 20:46
A skąd Amerykanie będą mieli gaz na eksport? bo jak na razie to tylko w jednym miesiącu mieli nadwyżkę gazu i to niewielką. Łupki to już przeszłość. Zresztą najlepsze złoża zostały zniszczone w wyniku rabunkowej gospodarki. Cena za gaz musi znacznie wzrosnąć aby można było rozruszać interes łupkowy. Tylko kto teraz da pieniądze na niepewny interes? A jak Amerykanie rozkręcą biznes łupkowy to się znowu obniży cenę ropy i gazu i biznes zrobi out.
bender Wtorek, 28 Listopada 2017, 15:11
Skąd Amerykanie wezmą gaz? A to dobre :-D
Bierzemy rocznik statystyczny i patrzymy na oficjalne potwierdzone rezerwy gazu ziemnego i okazuje się, że na 4 miejscu za Rosja, Iranem i Katarem a przed Arabia Saudyjską jest właśnie USA. A to są tylko potwierdzone rezerwy!
Ad_summam Środa, 22 Listopada 2017, 21:36
A marzł ci tyłek jak rosjanie zakręcili gaz? Bo mi marzł. Co więcej musiałem jeszcze za to 2x zapłacić. Bo gaz był w sieci niskokaloryczny, a cena została.
sulejman Czwartek, 23 Listopada 2017, 11:59
A od amerykańskiego czy katarskiego tez Ci zmarznie bo nie będziesz miał kasy na rachunki ;)
Marek Czwartek, 23 Listopada 2017, 10:25
Niskokaloryczny gaz to sprzedaż wiązana.
I wcale nie musisz płacić za niego dwa razy więcej.
Możesz zużywać go tyle samo co wcześniej, chodząc po domu w kufajce wiadomej produkcji. ;)
Grzesiek Środa, 22 Listopada 2017, 21:29
Jakos w wielu miejscach mozna przeczytac, ze cena rosyjskiego gazu dla nas to 340$, a dla Niemiec i owszem 230$.
Razparuk Środa, 22 Listopada 2017, 18:59
Skąd szanowny Pan ma te wyliczenia? Bo to bardzo ciekawe ze nigdzie indziej nie można ich potwierdzić...
tak tylko... Środa, 22 Listopada 2017, 17:59
Lata pokoju dla Rosji są latami straconymi, na przestrzeni wieków tylko wojna była motorem wzrostu potęgi Rosji. Pokój wyraźnie nie służy Rosji. W przeciwieństwie do nas. Dla nas okresem największego rozwoju jest zawsze czas pokoju, ciesząc się wolnością gospodarczą i nie skrępowaną inwencją twórczą mieszkańców potrafimy wykorzystać swój potencjał. Pokazują to liczby, Rosja mająca na swym terytorium całą tablicę Mendelejewa i ponad 140 milionów mieszkańców ma mniejszy wzrost gospodarczy niż Polska. Dlatego trzeba robić swoje i dbać o nasze bezpieczeństwo, by wojna nie przekreśliła naszego wzrostu. Czas zrobi swoje, jeśli Polska i Rosja będą nadal kroczyły dotychczasową drogą, to za lat kilkadziesiąt PKB Polski będzie większy od Rosyjskiego, a wtedy ...
bender Środa, 22 Listopada 2017, 23:13
Byles dosc delikatny z tym wzrostem gospodarczym mniejszym od naszego, bo ostatnie dwa lata przyrost PKB Rosji jest na minusie (za moim ulubionym rocznikiem statystycznym online)
antyOnuce Środa, 22 Listopada 2017, 16:59
Ruski gaz w szczytowym monecie 500$ teraz 340$. Amerykanski jest wydobywany w cenie 60$ + transport 100$, mysle ze kupujemy ponizej 200$.
dyz Środa, 22 Listopada 2017, 21:58
amerykański gaz dla Polski tańszy o ok 1/3 od rosyjskiego
fx Czwartek, 23 Listopada 2017, 0:19
Gaz z USA mamy po cenach rynkowych a to jest > 300 $ czyli co najmniej 1/3 taniej od ruskiego. Za ruski płacimy 360 -400 $ czyli prawie tyle ile za pierwszy kontrakt z Katarem. Ale i tak dla nas najtańsze są spoty które można wyrwać za 100 $ i 2 takie transporty już były.
xf Czwartek, 23 Listopada 2017, 12:15
Co ty bredzisz, gaz rosyjski to ok 220 -230$ za 1000m3 , jakieś alternatywnej giełdy używasz ??
Boczek Czwartek, 23 Listopada 2017, 15:36
A to my kupujemy rosyjski gaz w spotach na giełdzie? - czy wg. kontraktu Jasińskiego z 2006 r po 500-550 $? Gdyby nie Pawlak, to pewnie do dziś tak byśmy płacili.
Kiks Czwartek, 23 Listopada 2017, 15:12
A od kiedy ty ruski gaz na giełdzie kupujesz. Kto płaci w Europie 230 ten płaci. Jednak nie Polska.