Gaz za Patrioty? PGNiG z pierwszą umową średnioterminową na amerykańskie LNG [KOMENTARZ]

Środa, 22 Listopada 2017, 9:49
Piotr Maciążek

PGNiG poprzez swoje biuro tradingowe w Londynie zawarło z firmą Centrica pierwszą umowę średnioterminową na dostawy LNG z terminalu Sabine Pass do terminalu w Świnoujściu. Kontrakt wejdzie w życie w 2018 r. W pięcioletnim okresie zostanie zrealizowane 9 ładunków LNG. Czy o nowej umowie można powiedzieć coś więcej aniżeli w oficjalnym komunikacie spółki?

PGNiG podpisało umowę nie z zarządzającym terminalem Sabine Pass amerykańskim Cheniere, ale z brytyjską Centrica. Ponieważ kontrakt nie jest jawny trudno określić dodatkowe koszty związane z tym pośrednictwem. Warto przypomnieć, że w 2013 r. Centrica podpisała 20-letni kontrakt z Chaniere na zakup 1,7 mln ton rocznie gazu z Sabine Pass na podstawie rynkowych cen gazu i kursu walut.  

PGNiG nie podało wolumenu umowy zwartej z Centrica, ale biorąc pod uwagę pojemność statków, którymi dostarcza się LNG do klientów (150 - 210 tys. m3) oraz ilość dostaw to po ich zregazyfikowaniu w terminalu w Świnoujściu nie będziemy mieli do czynienia z dużą ilością surowca, który trafi do konsumentów. W rozmowie z Wiadomościami minister energii Krzysztof Tchórzewski poinformował, że „można myśleć o wolumenie mld m3”. Dla porównania - Polska zużywa tylko rocznie ponad 16 mld m3 gazu.  

Drugą palącą kwestią jest oczywiście cena kupionego LNG. Pozostaje ona nieznana przynajmniej do przyszłego roku gdy dotyczące jej dane trafią do EIA. Niemniej polski potentat podkreśla, że transakcja była rynkowa. W rozmowie z Wiadomościami minister Krzysztof Tchórzewski stwierdził natomiast, że: „To pierwszy kontrakt podpisany ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie zgodzili się na to by ten kontrakt był podpisany na warunkach europejskich, tak to można ogólnie powiedzieć”. Polityk dodał, że do tej pory ceny były ustalone w oparciu o rynek amerykański. Wypowiedź ta może sugerować, że umowa jest indeksowana do ceny na jednej z europejskich giełd, co świadczyłoby o jej dużej atrakcyjności. Być może w niedalekiej przyszłości pojawią się nowe informacje o opłacalności kontraktu zawartego z Centrica. Tak było w przypadku pierwszej umowy spotowej (krótkoterminowej) jaką PGNiG zawarł z Cheniere na dostawę amerykańskiego LNG. Wiceprezes Maciej Woźniak poinformował wtedy jednoznacznie, że ma ona niższy koszt aniżeli surowiec oferowany przez Gazprom. 

Bez względu na wolumen i cenę umowa średnioterminowa zawarta przez PGNiG i Centrica stanowi ważny krok w przełamywaniu monopolu rosyjskiego na środkowoeuropejskich rynkach gazowych (przywracanie konkurencji). Pokazuje ona, że zmiany na światowych rynkach umożliwiły zawieranie nie tylko kontraktów krótkoterminowych, ale również bardziej dojrzałych porozumień umożliwiających sięgnięcie po surowiec zza oceanu. Na uwagę zasługuje tu zresztą formuła kontraktu. Zgodnie z komunikatem PGNiG chodzi o umowę Delivery Ex Ship (DES) co oznacza, że „towar uważa się za dostarczony w momencie postawienia do dyspozycji odbiorcy statku we wskazanym porcie przeznaczenia”. Warto jednak rozszerzyć tę definicję. Zgodnie z Międzynarodowymi Regułami Handlu oznacza ona, że sprzedający (a więc Centrica) jest zobowiązany ponieść wszystkie koszty do momentu dostarczania towaru. Ponosi także ryzyko ich uszkodzenia i utraty. Może to być korzystne rozwiązania dla PGNiG podnoszące atrakcyjność zawartej umowy jeśli odpowiednią ją wynegocjowano.

Warto także dodać, że kontrakt ma wsparcie polityczne ze strony Amerykanów o czym świadczy oficjalne oświadczenie na stronie ambasady Stanów Zjednoczonych w Warszawie oraz deklaracja ze strony PGNiG, że umowa jest jednym z efektów wizyty prezydenta Donalda Trumpa w Polsce. 

Polski koncern w oficjalnym komunikacie dotyczącym kontraktu z Centrica podkreśla ponadto, że jest on elementem budowy portfela umów średnioterminowych na dostawy LNG. Oznacza to, że w najbliższym czasie takich porozumień powinno być więcej, co jest logiczną konsekwencją zarezerwowania przez PGNiG de facto całej przepustowości terminalu w Świnoujściu, który ma zostać ponadto rozbudowany. Spółka podkreśla, że działania te są kompatybilne z planami budowy gazociągu Baltic Pipe, którym ma być sprowadzany norweski surowiec. Pozyskiwanie nowych umów średnioterminowych na LNG jest jednak w rzeczywistości dużo ważniejsze od wspomnianej rury, której powstanie w terminie, w którym wygaśnie umowa PGNiG z Gazpromem (2022 r.) nadal jest niewiadomą. Długofalowe umowy na dostawy gazu skroplonego do Polski będą bowiem stanowić „poduszkę bezpieczeństwa” na wypadek konieczności prowadzenia negocjacji z Rosjanami, choć rząd wyklucza taką możliwość. Tempo ich zawierania przed 2019 r., w którym trzeba określić przyszłość kontraktu jamalskiego z Gazpromem, będzie dawało w jakimś stopniu obraz zaawansowania projektu Baltic Pipe.  

W ramach spekulacji warto zastanowić się nad jeszcze dwoma kwestiami, które mogą mieć wpływ na ceny i wolumeny gazu ze Stanów Zjednoczonych. Niewykluczone, że z przyczyn politycznych polski koncern będzie decydować się głównie na amerykański kierunek w zakresie importu LNG. Według informacji Energetyka24 już dziś Amerykanie naciskają na firmy paliwowe by skorzystały z ich ropy rezygnując z dostaw z Iranu. Niewykluczone, że podobne działania będą podejmowane w obszarze gazu ziemnego. Inną interesującą kwestią jest potencjalna pakietowa umowa polsko-amerykańska gdzie kwestia dostaw gazu może zostać połączona z dostawami uzbrojenia (np. systemu Patriot) lub wdrożeniem sankcji wobec gazociągu Nord Stream 2 (nie są automatyczne, wymagają aktów wykonawczych prezydenta Donalda Trumpa).

Zobacz także: Najtrudniejszy w Polsce przewiert HDD zakończony

Zobacz także: PGNiG zawarło 5-letni kontrakt na dostawy amerykańskiego LNG

Piotr Maciążek
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

60 komentarzy

box Wtorek, 28 Listopada 2017, 1:56
Wszystkim placzacym nad cena przypominam ze do poki nie uzyskalismy alternatywnych mozliwosci pozyskania surowcow rosja dyktowala nam najwyzsza cene ze wszystkich krajow w europie. Podkreslam slowo NAJWYZSZA. Dzialo sie tak dlatego ze po pierwsze zawsze bylismy i jestesmy dla wladz w moskwie sola w oku i bedziemy nia tak dlugo jak dlugo rosja nie upadnie lub nie uznamy ich panowania na soba albo nas nie zniszcza, a surowce sa dla nich narzedziem prowadzenia polityki. Dlatego do kazdej zlotowki wydanej na gaz czy rope w rosji trzeba doliczyc drugie tyle na zbrojenia zeby zrownowazyc tr ktore rosja zrobi za nasze pieniadze z surowcow.
Maciej Czwartek, 23 Listopada 2017, 2:37
1.7 mln rocznie. Wiekszy koszt tej informacji w mediach niz zysk z tej operacji...
dim Środa, 22 Listopada 2017, 15:34
Pamiętam długoterminowe umowy "Statki za węgiel" - dawaliśmy "im" statki, a "oni" w zamian za to brali od nas węgiel, ale nie Amerykanie.
Mikki Czwartek, 23 Listopada 2017, 17:51
A ja pamiętam offset za zakup amerykańskiego myśliwca F16. Gdzie są te miliardy z offsetu wpompowane do Polski?
prawieanonim Wtorek, 28 Listopada 2017, 17:27
Są. Wystarczy dobrze poszukać.
Mart Środa, 22 Listopada 2017, 20:58
Czyli w odniesieniu do obecnych realiów kupimy od A. gaz uniezależniając się od drogiego i niebezpiecznego gazu rosyjskiego a w zamian amerykanie sprzedadzą nam broń, która radykalnie wzmocni potencjał obronny naszego nieszczęśliwego kraju.
Faktycznie to słaby interes.
To ja przypomnę inny stary dowcip.
Jak by tu uwolnić się spod radzieckiego buta?
Wypowiedzieć wojnę Stanom i na drugi dzień się poddać.
mefis58 Środa, 22 Listopada 2017, 18:05
Tylko, że wtedy to był (marny) kawał. Dzisiaj to (smutna) rzeczywistość !!!
Edmund Środa, 22 Listopada 2017, 14:52
Rzeczywistość to nie przedszkole. Każde większe pieniądze, zakup czy kontrakt jest polityczny, niezależnie od tego, od kogo się kupuje, czy to jest w Europie, Rosji, USA czy w Azji. W ten sposób dajesz też dowód na to, z kim trzymasz i w jakiej jesteś grupie. Taki kontrakt niekoniecznie oznacza, że musisz do niego dopłacać dodatek "polityczny". Czasem jest odwrotnie, ale zysk w dłuższym okresie zawsze powinien być obustronny.

Przypomnę, że USA nie każdemu sprzedaje kto chce, swoją nowoczesną broń czy surowce energetyczne. Oczywiście, jeżeli już to robi, to chce na tym zarobić jak każdy sprzedawca, ale każdy z odbiorców jest kwalifikowany do określonej grupy klientów biznesowo-politycznych. Pierwsza z nich to grupa najwyższego uprzywilejowania: Izrael, Wielka Brytania i Polska. 2 grupa to sojusznicy z NATO. 3 grupa to kraje Arabskie, Egipt, Irak, Japonia i Korea Południowa. Różnica między grupami polega na dostępie do określonych technologii nawet w ramach tej samej broni oraz poziomu cen. Nie łudźmy się, że uzyskalibyśmy tak duży dostęp do przyszłościowych systemów Patriot'a czy JASMM, bez względu na wyłożone pieniądze, bez kwalifikacji do najwyższej grupy uprzywilejowania.

Najwyższa grupa uprzywilejowania umożliwia dostęp do wszystkich technologii "wystawionych na sprzedaż" po najlepszej cenie (nie uwzględniając offsetu). Państwa z niższych grup nie mają dostępu do najnowszych modyfikacji i technologii w ramach danej broni, albo muszą za to zapłacić 2,3 razy więcej (Arabia Saudyjska). Irackie Abramsy to zupełnie inne czołgi niż amerykańskie, inny pancerz i wyposażenie. USA może też wspierać "za darmo" kraje uznane za ważne dla interesu USA, ale w tym przypadku cena "polityczna" jest wysoka i traktowane jest to jako wsparcie własnego przemysłu. Polska także kupiła dodatkowe wyposażenie do F-16, które sprzedaje się niewielu krajom.
bobo Środa, 22 Listopada 2017, 15:40
O technologiach jakie dostali Japończycy w związku z zakupem F 35 czy wcześniej przy produkcji Mitsubishi F2 to możemy tylko marzyć. A wrzucenie nas do jednej grupy z Izraelem to naprawdę przesada. Jeżeli chodzi o Wielką Brytanię to ma ona swoje własne technologie, które często eksportuje do USA.
Edmund Środa, 22 Listopada 2017, 17:53
Jeżeli Amerykanie udostępnią nam dopiero opracowywane technologie dla Patriot'a w tym projektowany system zarządzania równolegle z wprowadzaniem ich do armii USA, możemy przekroczyć na kilka kolejnych lat poziom zaangażowania USA w obronność Izraela. Swego czasu USA odmówiło sprzedaży technologii wykorzystywanych w F-16, Rumunii i Bułgarii, które uzyskała Polska. Japończycy dostali technologie, ponieważ złożyli wysokie zamówienia w amerykańskim przemyśle na mld USA, a ich poziom przemysłowy stoi na wysokim poziomie.
zły Środa, 22 Listopada 2017, 14:36
Tytuł "Gaz za Patrioty" brzmi jak kawał z czasów komuny:

- Jak wygląda wymiana handlowa PRL i ZSRR?
- Oni biorą od nas węgiel a my im dajemy za to zboże.
ansuz Środa, 22 Listopada 2017, 20:23
Tutaj jest odwrotnie niż w transakcjach z Ruskimi, to my dostajemy gaz za to, że wzięliśmy Patrioty.
Karol Środa, 22 Listopada 2017, 12:36
Geopolityczny czynnik przesądza o potrzebie takich działań. Jestem za !!! Tak dalej!!
Wojt Środa, 22 Listopada 2017, 21:03
Wolałbym żeby to oni brali od nas gaz (a mamy nie tylko łupkowy) i płacili Patriotami ale jak się nie ma co się lubi...
Benzopiren Środa, 22 Listopada 2017, 12:28
Czy znowu będzie to rosyjski gaz sprzedany nam przez zachodniego posrednika?
jrli Środa, 22 Listopada 2017, 12:09
Im mniej gazu od Rosji tym mniejszy budżet na wojsko i ich agresywną politykę wobec sąsiadów.
Super wiadomość.
Oczywiście już odezwały się pro-kremlowskie trolle narzekające na cenę. Przypominam, że cena Rosyjskiego gazu dla Polski jest najwyższa w Europie.
Czas na średnioterminowe kontrakty na ropę.
Batory pod Pskowem Środa, 22 Listopada 2017, 12:08
Biorąc pod uwagę trendy światowe to bardzo dobra decyzja. Tak samo sposób kupna gazu poprzez aktualny kurs w europie. Zupełnie inaczej niż do tej pory. Sztywne warunki i przeliczniki dostosowane tylko do potrzeb sprzedającego. Jeśliby udało się jeszcze aktywować baltic pipe,to oznacza miliardowe straty gazpromu,a to mnie cieszy. Zaraz pewnie zacznie się wściekły atak i ujadanie,że drogo ,że bezsensu itd. Róbmy swoje pora na ropé.
yaro Środa, 22 Listopada 2017, 12:07
Nie doczytałem jaka jest cena m3 gazu, jeśli cenę ta znamy kupując od Rosji to powinniśmy jako obywatele kraju znac również cenę za gaz z USA !
QDark Środa, 22 Listopada 2017, 20:26
Znasz cenę kupując od rosji, może tam nawet z pierwszej ręki ? To może się podzielisz tą wiedzą ?
jang Środa, 22 Listopada 2017, 12:02
"Nawet 1000 km marsz rozpoczyna pierwszy krok" Chińskie powiedzenie.Myślę,ze to większy sukces niż straszenie Rosji starymi Patriotami czy rakietami z konwencjonalnymi głowicami naszych podwodnych lotniskowców...I dalece bogatszy w konsekwencje dla Rosji boleśniejsze bo to preludium do rozpoczęcia dostaw dla Europy,Szacun dla ekipy PGNiG i jej Lidera
PolExit Środa, 22 Listopada 2017, 11:51
Skoro nie ma Polskich "Patriotow" to wole Amerykanskie niż Rosyjskie.
mefis58 Środa, 22 Listopada 2017, 11:31
"Gaz za "Patrioty" to by był, gdybyśmy my ten gaz Amerykanom sprzedali. Prawda jednak jest taka, że to oni sprzedali nam "Patrioty", a my w zamian kupimy od nich ten gaz !!! I nie łudźmy się, będzie też węgiel, ropa, samoloty, śmigłowce, a w "offsecie" Amerykanie sprzedadzą nam jakąś elektrownię jądrową !!! Stopień zwasalizowania Polski wobec zaatlantyckiego "seniora" osiągnął właśnie szczyt !!! Nam przybyła jedna wielka tajemnica do chronienia. Tajemnica "na jakich warunkach kupujemy, a w szczególności za jaka cenę !!!
tomek Czwartek, 23 Listopada 2017, 7:55
mam do pana pytanie,a co pan sadzi o offsecie za te zakupy
King Środa, 22 Listopada 2017, 14:52
Spokojnie. Już poprzednio wielu "forumowych znawców" (płatnych?) twierdziło że kupujemy gaz z USA dużo drożej niż ze wschodu, a okazało się że był tańszy.... Więc pora ochłonąć i poczekać na szczegóły za jakiś czas zamiast siać zamęt, no chyba że o ten zamęt właśnie chodzi.....
JKK Sobota, 25 Listopada 2017, 0:41
Od czego?
wezyr Środa, 22 Listopada 2017, 14:17
Sądzisz,że lepszym rozwiązaniem jest podpisanie długoterminowego kontraktu z Gazpromem?Moim zdaniem lepiej przepłacić i mieć poczucie bezpieczeństwa.Nie ma nic za darmo,pora zejść z obłoków na ziemię.
mefis58 Środa, 22 Listopada 2017, 18:17
Te dwa kontrakty nie są alternatywne, w tym sensie, że kontrakt, nazwijmy go "amerykański" dotyczy ZNIKOMEJ ilości surowca. Tak więc twoje pytanie jest bez sensu. Nie można tym "amerykańskim" kontraktem zastąpić tego "rosyjskiego, bo on daje pokrycie tylko na jakieś 2% zapotrzebowania na gaz importowany, a kontrakt "rosyjski" nie wygasł ! Obydwa będą realizowane W TYM SAMYM CZASIE. Dlatego zupełnie prawidłowym by było dokonywanie "w miarę potrzeb" zakupów spotowych. Podpisywanie kontraktu wieloletniego to głupota !!!
tomek Czwartek, 23 Listopada 2017, 8:10
czy pana zdaniem koszty ekonomiczne tej zmiany beda wysokie ,wiecej stracimy czy zyskamy
wezyr Środa, 22 Listopada 2017, 19:49
W tej chwili nie są alternatywne,ale mogą się stać alternatywne.Jak wygaśnie dotychczasowa umowa z Gazpromem ,a Amerykanie uruchomią swoje terminale eksportowe,co ma nastąpić za ok.2 lata.Wtedy też tak naprawdę zacznie się konkurencja między dostawcami z Kataru ,Iranu ,USA no i Rosji.Wtedy Rosjanie przestaną używać gazu jako środka nacisku w swojej polityce zagranicznej.Zatem moje pytanie ma duży sens.Tylko trzeba rozumieć to jako perspektywę wieloletnią, a nie jako te 9 dostaw ,na które podpisano umowę z USA.Spotowo to opłaca się kupowac tylko wtedy, jeśli cena jest atrakcyjna.Nikt nie zagwarantuje ,że cena gazu nie pójdzie za kilka lat w górę.Dlatego podpisuje się kontrakty gwarantujące stałą cenę.
keczup Środa, 22 Listopada 2017, 13:52
Nawet jeśli, chociaż jest to bardzo, bardzo gruba przesada... @mefis58 ...ale jeśli zapewni nam to gwarancje bezpieczeństwa przed najazdem dzikich, mafijnych hord ze Wschodu, to OK. Oby tylko czas który kupujemy udało się wykorzystać na rozwój kraju i gospodarki, zamiast utrwalania władzy jedynej słusznej opcji i tworzenia podziałów.
mefis58 Środa, 22 Listopada 2017, 18:20
To już nawet nie jest "argument w dyskusji", to objaw chorobowy. "Bezpieczeństwo przed najazdem ...". Ani najazd nam nie groził, ani żadnego "niebezpieczeństwa" taki idiotyczny kontrakt nie zapewnia. No bo niby w jaki sposób ?
rob ercik Środa, 22 Listopada 2017, 16:47
keczup. W 1939r też mieliśmy pewnych sojuszników i gwarancję bezpieczeństwa ...
aptekarz Środa, 22 Listopada 2017, 13:29
Jak się leży między Niemcami a Rosją i nie dysponuje bronią A, to wybór ma się ograniczony.
mefis58 Środa, 22 Listopada 2017, 18:22
Tym wyborem jest utrzymywanie dobrosąsiedzkich stosunków, a nie powarkiwanie na wszystkich dookoła i popadanie w coraz większą izolację i coraz większą paranoję, według zasady "czemu ten świat jest taki okrutny i nas nie lubi"? A za co ma lubić ?
Pref Czwartek, 23 Listopada 2017, 11:23
"Tym wyborem jest utrzymywanie dobrosąsiedzkich stosunków," OK, teraz tylko wyjaśnij, jak wyobrażasz sobie w konkretach utrzymywanie dobrosąsiedzkich stosunków z Rosją i Prusami bez rozkładania nóg. Podpowiem: czy z danych historycznych wynika, że polityka dobrosąsiedzka z którymkolwiek z tych krajów zabezpieczyła nas przed ich inwazją?
Boczek Czwartek, 23 Listopada 2017, 17:13
"OK, teraz tylko wyjaśnij, jak wyobrażasz sobie w konkretach utrzymywanie dobrosąsiedzkich stosunków z Rosją i Prusami bez rozkładania nóg."

1. Polityka to taki biznes, że niestety od czasu do czasu musisz rozkładać nogi - niezależnie jaki jesteś duży. Wyjątkowo dobry przykład USA-Singapur, czy USA-Korea Pd.
2. Nie potrafiły tego właśnie Prusy i dlatego żywot tego Państwa ograniczył się do niechlubnych ca. 350 latach - wyjątkowo negatywny rekord.
3. 25 lutego 1947 roku państwo Pruskie zostało zlikwidowane - jednoznacznie, ostatecznie, bezpowrotnie wraz z całym narodem. Absolutnie nieporównywalne z rozbiorami Polski albo 400 letnią okupacją Grecji przez Osmanów.

"Podpowiem: czy z danych historycznych wynika, że polityka dobrosąsiedzka z którymkolwiek z tych krajów zabezpieczyła nas przed ich inwazją?"
1. Jak najbardziej. 1000 lat wzorcowego "dobrosąsiedztwa" z Niemcami, bez jednego, jedynego, mało tego, bez jakiegokolwiek konfliktu.
2. Dla odmiany, ze wszystkimi innymi sąsiadami nie mieliśmy dobrych stosunków i tym samym ciągłe konflikty
3. Analogicznie do nas, również Niemcy mieli złe stosunki z Prusami i prowadzili wielokrotnie wojny, tracąc na rzecz Prus coraz więcej terytorium.

Jak widać Twoje wnioski są dość mocno oderwane od bazy historycznej.
Czy nie jest przypadkiem tak, że opierasz się na - jakże dziś modnej - "historii" o beee Niemcach napisanej nam przez Rosjan?
Inna wersja historii oznaczałyby przecież nowe 1000 lat wzorcowych stosunków Polski i Niemiec i ponowną blokadę dostępu Rosji do Europy i jej odsunięcie przez nas od Europy - nawet w dzisiejszych nowoczesnych czasach.
pytanko Środa, 22 Listopada 2017, 22:34
A Rosję ktoś lubi z sąsiadów? Jest taki kraj? A który?
Boczek Czwartek, 23 Listopada 2017, 17:22
Nie, ale z drugiej strony, jak ciężko musieliśmy na to pracować, żeby nas tak nie lubiano - nie wywołując żadnej wojny światowej, bez masowego holocaustu, bez okupowania w ostatnich 250 latach obcych terytoriów... - z wyjątkiem krótkiego epizodu polskiej strefy okupacyjnej po wojnie, niestety niechlubnie zakończonego.
I co gorsza jedyna nacja, która nas lubi to ...Niemcy.
Pref Piątek, 24 Listopada 2017, 17:57
Przepraszam, ale to są dane z innego uniwersum, równoległego. Wśród Ukraińców, jeśli chodzi o lubienie innych narodów, zajmujemy pierwsze miejsce. Po nas są Amerykanie. Proponuję teleport do tutejszej rzeczywistości. Aha, widzę, że bardzo sprawnie unikasz tematu Rosji. Wolałbym go pociągnąć: znasz jakieś przyczyny, dla których Rosji nienawidzą nawet ci, którzy teoretycznie powinni być jakoś tam oswojeni z "wielką kulturą rosyjską"? Np. Tatarzy z Tatarstanu?
Adik Środa, 22 Listopada 2017, 21:14
Utrzymywanie dobrosąsiedzkich stosunków przez poprzednią ekipę skończyło się uprzedmiotowieniem Polski. O ile w ogóle rozumiesz co to znaczy.
Boczek Czwartek, 23 Listopada 2017, 17:25
Hmmm..., to jak nazwać aktualne uprzedmiotowienie - ukraszone osamotnieniem i postępującą izolacją polityczną?
Dropik Środa, 22 Listopada 2017, 13:28
Patrioty drogie więc gaz pewnie jeszcze droższy. Niestety skutki tych obu umów odczujemy za kilka lat. Tak jak umowy z gazpromem który popisał pan Jasiński , aktualnie prezes orlenu
Sinus Środa, 22 Listopada 2017, 16:03
Zaraz zaczniesz chwalić umowę klepniętą przez Pawlaka pod auspicjami PO, która pozwoliła nam kupować rosyjski gaz najdrożej na świecie i płacić nawet jeśli go nie będziemy potrzebować. Co mówią wytyczne, że jak to trzeba ludziom tłumaczyć?
Boczek Piątek, 24 Listopada 2017, 11:09
Naturalnie, że trzeba ją chwalić, bo umowa Pawlaka, to był aneks naprawczy:
- na jedynie 2 mld m³/rok, na 12 lat
- z cenami, które w wyniku tej umowy są dziś na w miarę przyzwoitym poziomie
- w odróżnieniu od umowy Jasińskiego na 9 mld m³/rok,
- na 16 lat,
- po 500-550 $/1000m³ - z płatnościami za okres miniony. To był właśnie NAJDROŻSZY gaz na świecie i ten gaz z tymi cenami bal ZASŁUGĄ PiS i Jasińskiego!
Obydwie umowy zawierają klauzule take or pay, bo 99% umów na świecie takie klauzule zawiera.

Wszystko leży na odległość 5 kliknięć. Nie potrzeba żadnych wytycznych - wystarczy się nie lenić.
Dla ułatwienia - "afera gazowa Jasińskiego".
dropik Czwartek, 23 Listopada 2017, 12:44
to niestety ty żyjesz legendami a prawda jest taka że Jasińki zawalił a Pawlak odrobinę poprawił ten kontrakt.
Wstarczy wrzucić w google" jasiński kontrakt z rosją"
Bartek 1 Środa, 22 Listopada 2017, 22:31
Może ludziom wystarczy mówić prawdę: że i jedni i drudzy nie są bez skazy.
I że jak się komuś zarzuca konszachty z Rosjanami, to warto pamiętać co się wcześniej robiło i z kim się spotykało.
Ludzie mają dobrą pamięć i póki można jeszcze o tym mówić, to o tym pamiętają.
maks Środa, 22 Listopada 2017, 12:58
Jeśli się wiązać politycznie, to tylko z USA. Przed Rosją nie obronią nas ani Niemcy, ani Francuzi. Niestety przez lata zaniedbań w sferze obronności, obecnie sami nie jesteśmy się w stanie obronić przed małym podpalaczem świata ze wschodu, więc teraz musimy zapłacić za zapewnienie nam bezpieczeństwa.
rob erto Środa, 22 Listopada 2017, 11:20
Zabawne, kontrakt niby na warunkach rynkowych ale popierany przez ambasade USA ...
uno Środa, 22 Listopada 2017, 14:54
Co w tym jest zabawnego ? Każda Ambasada popiera biznesy firm ze swojego kraju.
jang Środa, 22 Listopada 2017, 12:04
Serce drogie! Są towary gdzie bez polityki nawet detalu nie kupisz...Nie wierzysz? No to kup ze dwa czołgi MI lub samolocik Su-31
Rob ercik Czwartek, 23 Listopada 2017, 18:37
Jang, pisałem że "zabawne", bo gaz z Rosji to polityka a ten z USA to miał być " czysty biznes"...
Anty-Che Czwartek, 23 Listopada 2017, 9:39
No przecież w Rosji kupisz . W sklepach z używanymi czołgami i używanymi samolotami. No bo skąd " rebelianci" w Donbasie mają czołgi ?:)
KAR Środa, 22 Listopada 2017, 11:16
Będą to najdroższe Patrioty na świecie! Cena za nie wkalkulowana w amerykańską marżę za gaz.
Konsument DW Środa, 22 Listopada 2017, 13:02
To są najdroższe Patrioty na świecie! A cena nie jest w nic wkalkulowana, ponieważ ten gaz jest też oczywiście droższy od rosyjskiego! PGNiG rok w rok podnosi ceny, chociaż gaz potaniał w ostatnich latach mocno a szczytem oszustwa to było przejście z m3 na kWh! Porozdawali grube broszurki, że niby nic nie będzie drożej a co zrobili... podnieśli cenę o 14,5%! Mam dwie faktury z prawie identycznym zużyciem(różnica 2m3, bo nadal tak odbiorca podaje ile zużył), tyle że jedną wystawioną przed zamianąjednostek a drugą, jak już kWh wprowadzili. Róznica to dokładnie te 14,5% więcej za gaz! Teraz kupują najdroższy gaz na świecie, bo ten najtańszy na świecie czyli rosyjski jest be! To jakaś paranoja i przedszkole a nie władza demokratycznego państwa, która dba o dobro obywateli!
ZdzisławSośnicki Środa, 22 Listopada 2017, 12:30
Bezpieczeństwo i niepodległość nie ma ceny.Musimy ponieść koszty nowoczesnych systemów uzbrojenia, bo dzicz ze wschodu może zostać niedługo spuszczona z łańcucha.Koszt ich agresji będzie wyższy niż koszt zakupu choćby 100 baterii Patriotów.
mefis58 Środa, 22 Listopada 2017, 18:26
To przeprowadźmy test. Niech każdy ma możliwość kupowania od dowolnego dostawcy, a nie mix gazowy od monopolisty. Niech każdy dostawca ma prawo zaopatrywać się tam gdzie chce. No to zobaczymy po roku który dostawca gazu zbankrutuje, ten oferujący gaz rosyjski, czy ten z gazem amerykańskim . Wtedy zobaczymy prawdziwą definicję "bezpieczeństwa" !!!
nod Środa, 22 Listopada 2017, 15:25
Belgia jeden z najbogatszych krajów UE cena za litr LPG 10 groszy polskich.
Polska już niedługo cena za litr LPG 2.50 "złotych" polskich.
Bezpieczeństwo...bezpieczeństwo...bezpieczeństwo...ma swoją cenę
jacek Środa, 22 Listopada 2017, 18:21
Dziś w Belgi LPG 0,565 eur za litr jak wyliczyłeś te 10 groszy
Pioki Środa, 22 Listopada 2017, 17:49
Cena lpg w Belgii ok 50 centow,z kad wziales te 10 groszy polskich?
nod Środa, 22 Listopada 2017, 18:37
Opowieści dziwnej treści jak to w Belgii jest tanio w stosunku do zarobków (dla Polaka)
Nie chciało mi się sprawdzać więc odszczekuję :)
Choć co do podwyżki ceny LPG jestem przekonany że będzie.