Emilewicz: rząd z nadzieją patrzy na górnictwo kosmiczne

Wtorek, 21 Listopada 2017, 13:17

Górnictwo kosmiczne, to obszar, którym jest zainteresowanych wiele polskich firm - od start-upów po KGHM - powiedziała we wtorek dziennikarzom wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Dodała, że rząd przygląda się temu "z nadzieją".

"Górnictwo kosmiczne, to obszar, którym zainteresowanych jest wiele polskich firm, także start-upów, ale także jeden z polskich globalnych championów - KGHM" - powiedziała wiceszefowa resort rozwoju podczas konferencji "5 lat Polski w Europejskiej Agencji Kosmicznej".

"Przyglądamy się temu, mamy nadzieję, że kilka z tych projektów znajdzie zainteresowanie zarówno w pozyskaniu środków z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, jak i w niedalekiej przyszłości w projektach z Europejskiej Agencji Kosmicznej" - zaznaczyła.

Jak wskazała Emilewicz, dzisiaj jest to niewielki obszar. "Dzisiaj, jakbyśmy mieli patrzeć statystycznie na podmioty zainteresowane, to jest kilkanaście. Jest to ambitne podejście. Obiecujące jest tu na pewno partnerstwo firmy KGHM(...) i również już dzisiaj finansuje kilka spółek zainteresowanych tym obszarem" - podkreśliła Emilewicz.

Górnictwo kosmiczne, znane również jako asteroid mining, to gałąź przemysłu przyszłości, związana z pozyskiwaniem surowców naturalnych z przestrzeni kosmicznej. W 2015 roku Stany Zjednoczone wprowadziły w ustawodawstwie wewnętrznym wstępne regulacje dotyczące wydobycia pozaziemskiego i własności surowców. Z kolei Luksemburg, od lat inwestuje w dobrze rokujące finansowo projekty sektora kosmicznego. Japonia z kolei rozważa wydobycie surowców na Księżycu.

Zobacz także: Nowy blok EC Żerań, czyli duży krok w walce z warszawskim smogiem [KOMENTARZ]

jw/PAP

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

14 komentarzy

Ziuta Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 20:35
Co wy tam palicie ?!!! My sobie z ziemskim nie dajemy rady !
Proxima-B Czwartek, 23 Listopada 2017, 5:11
Przydatne byłyby polskie osiągnięcia z grafenem. Właśnie grafen i nanorurki węglowe umożliwiają budowe wieży orbitalnej czyli windy do nieba. Do wynoszenia ładunków nie byłyby potrzebne wtedy drogie rakiety nośne. Ale na początek, przydało by sie opracować we współpracy z Ukrainą własną rakiete nośną a w jednej z polskich stoczni zbudować pływający kosmodrom, coś na wzór Sea Lunch, aby mieć niezależność przy wysyłaniu satelitów. To bardzo ambitne, ale dla chcącego nic trudnego, a później same korzyści. No tak ale zapomiałem o polskich realiach, marzyciel ze mnie.....
mefis58 Środa, 22 Listopada 2017, 18:30
I czegóż to jeszcze ten nasz kochany rząd nie wymyśli. Na razie górnictwo na Atlantyku, a teraz w kosmosie im się zachciewa. Pewnie wyślą na badania "geologiczne" te nowo-zakupione drony, bo innymi pojazdami "kosmicznymi" nie dysponujemy. Oczywiście jest możliwość zasilenia naszymi pieniędzmi badań kosmicznych naszego nowego hegemona i .... na zasileniu sprawa się skończy !!!
Feluś Środa, 22 Listopada 2017, 12:49
Perspektywa wysłania (najlepiej wszystkich) naszych czempionów górniczych w kosmos wydaje się być naprawdę kusząca i sądzę że rząd powinien skierować na ten cel wszelkie dostępne środki.
Gall Anonim Środa, 22 Listopada 2017, 8:50
Przyglądanie się z nadzieją na przedsięwzięcia wymagające długofalowych dużych nakładów inwestycyjnych i długim terminie zwrotu z inwestycji to mało Szanowna Pani Minister. Potrzeba tu więcej niż samej nadziei i przyglądania się, czy projekty ruszą z miejsca. Wiara bez działań jest martwa.
As Środa, 22 Listopada 2017, 6:20
Czekamy sterty umów i plany wydobywcze. Papier wszystko przyjmie, a może jakieś dotacje od podatników.
robertpk Wtorek, 21 Listopada 2017, 15:54
może zacznijmy od racjonalizacji górnictwa ziemskiego ?
Mietek Wtorek, 21 Listopada 2017, 15:39
W Polsce możemy od dawna chwalić się kosmicznym podejściem do górnictwa.
Alojz Środa, 22 Listopada 2017, 1:55
Jednym z największych osiągnięć w tej dziedzinie są astronowiczne wynagrodzenia szefów spółek węglowych, nawet gdy te notują kosmiczne straty.
bęcki Wtorek, 21 Listopada 2017, 15:09
Jak coś pójdzie nie tak to asteroida w całości rąbnie w ziemie i stosownie do rozmiaru poczyni odpowiednie spustoszenie ew. kończąc życie ludzkości. Najpierw trzeba nauczyć się latać po tzw kosmosie bo wysłanie w kosmos kamyków czy nawet łazików na księżyc to nie to samo. Później można sobie bajać o kosmiczny górnictwie bo na tą chwilę to są kosmiczne brednie.
Diego Wtorek, 21 Listopada 2017, 20:26
Na tę chwilę
Pilik Wtorek, 21 Listopada 2017, 14:54
Współczuje przyszłym „ochotnikom” do pracy w takim przemyśle . Oczywiście mówię o górnikach przodkowych.
Kowalskiadam154 Środa, 22 Listopada 2017, 8:27
Nie będzie żadnych górników przodowych bo wszystko zostanie zautomatyzowane a przy dzisiejszym tempie rozwoju technologii kosmicznych to pewnie za jakieś sto lat gdy już nauczymy sie latać dalej niż po orbicie i trochę dalej niż księżyc
Diego Wtorek, 21 Listopada 2017, 20:27
Czemu, wystarczy przeczytać "Małego Księcia";)