Nowy blok EC Żerań, czyli duży krok w walce z warszawskim smogiem [KOMENTARZ]

Wtorek, 21 Listopada 2017, 12:38

Już za dwa lata warszawska Elektrociepłownia Żerań będzie znacznie bardziej ekologiczna. Wszystko za sprawą nowego bloku parowo-gazowego, którego budowa rozpoczęła się w październiku bieżącego roku. Instalacja ta pomoże stolicy w walce ze smogiem.

Elektrociepłownia Żerań uruchomiona została w roku 1954. Jest drugim co do wielkości źródłem ciepła dla mieszkańców Warszawy (jej moc cieplna wynosi 1580 MWt). Ze względu na jej bliskość w stosunku do centrum miasta (obiekt znajduje się w odległości zaledwie 6 kilometrów od Krakowskiego Przedmieścia) często podkreśla się jej rolę przy rozmowach o jakości powietrza w stolicy. Podnoszona coraz częściej konieczność walki ze smogiem oraz obowiązek dostosowania się do nowych unijnych wymogów dotyczących emisji spowodowały, że zarządzająca obiektem spółka PGNiG Termika zadecydowała o wystosowaniu zaproszenia do składania ofert na dostawę i montaż nowego bloku parowo-gazowego o mocy 420-490 MWe. Inwestycja ta miała umożliwić wycofanie z eksploatacji najstarszych kotłów węglowych.

Przetarg ten został ogłoszony w 2014 roku. Wybrano w nim ofertę konsorcjum firm Polimex-Mostostal oraz Mitsubishi Hitachi. Wartość oferty wyniosła 1,1 mld złotych oraz 111,9 mln euro. Przy ogłoszeniu zwycięzców przetargu podkreślono, że inwestycja będzie miała wpływ nie tylko na środowisko, ale też na bezpieczeństwo energetyczne Warszawy.

Budowa 10 km gazociągu, który będzie zasilać EĆ Żerań wymaga koniecznej wycinki drzew pod pas montażowy. Dodatkowo, w związku z ekspansją deweloperów mieszkaniowych w rejonie ulic Modlińskiej i Kowalczyka powierzchnia terenów zielonych zmniejsza się w szybkim tempie. Mieszkańcy Białołęki przede wszystkim chcą mieć drzewa wzdłuż kanału i w przypadku każdej wycinki spodziewają się odpowiedniej kompensacji przyrodniczej. Wobec tego, spółka GAZ-SYSTEM zorganizowała na własny koszt konsultacje społeczne na temat renowacji terenu po zakończeniu inwestycji.

Na przełomie października i listopada br. odbyły się warsztaty i spacery badawcze oraz opracowano wstępną koncepcję zagospodarowania. W połowie grudnia odbędzie się prezentacja wyników wspólnej pracy spółki i mieszkańców. Dzięki temu po wybudowaniu gazociągu możliwe będzie zasadzenie drzew i krzewów w przemyślany sposób. Gatunki drzew zostaną dobrane wg warunków glebowych oraz zdolności filtracyjnych powietrza i rozmieszczone w sposób umożliwiający wykonanie w przyszłości małej infrastruktury rekreacyjnej.  Nasadzenia roślinności zrealizuje GAZ-SYSTEM po zakończeniu inwestycji.

Spółka stara się też podkreślać korzyści, jakie płyną z inwestycji. Parametry techniczne bloku mają spełniać wymogi Dyrektywy ws. Emisji Przemysłowych oraz wymogi BAT (Best Available Technologies -  Najlepszych Dostępnych Technologii). Nowy kocioł parowo-gazowy ma obniżyć redukcje tlenku siarki o ponad 60 procent, a tlenku azotu o 30%. Dla mieszkańców okolicy przestawienie Elektrociepłowni na paliwo gazowe będzie oznaczało również zmniejszenie uciążliwości związanych z transportem – rocznie liczba wagonów z węglem zmniejszy się o ok. 17 tys., zaś ciężarówek o ok. 4,5 tys., zwłaszcza na ulicy Marywilskiej. Blok o mocy 497 MWe, rocznie zużywać będzie ok. 600 mln metrów sześciennych gazu i umożliwi produkcję 3 mln MWh energii elektrycznej, która wystarczy na zaspokojenie potrzeb 650 tys. mieszkań.

O walorach przedsięwzięcia mówił też Minister Środowiska, prof. Jan Szyszko. "Ta inwestycja to kolejny przykład na to, że Polska potrafi korzystać z nowych technologii a jej realizacja przyczyni się do poprawy jakości powietrza w całej Warszawie" – stwierdził.

Nowy blok to nie jedyny proekologiczny projekt EC Żerań. W zakładzie trwają nieustannie prace modernizacyjne, które mają na celu dostosowanie tamtejszych jednostek do wymogów emisyjnych IED. Dwa kotły mają nowe filtry, które ograniczają emisję pyłu, a zmodernizowany układ podawania kamienia wapiennego zredukował emisję szkodliwych tlenków siarki.

Można zatem założyć, że już niedługo mieszkańcy Warszawy odczują poprawę jakości powietrza.

Zobacz także: Byli ministrowie środowiska chcą pilnego wprowadzenia norm dla węgla

Zobacz także: Scenariusz węglowy dla polskiej elektroenergetyki

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

13 komentarzy

małe be Piątek, 24 Listopada 2017, 0:11
a może zwyczajnie znieść vat na gaz do celów ogrzewania domów oraz na 10 lat vat na piece gazowe i materiały potrzebne do przeróbki instalacji. ludzie sobie piece wymienią. a węgiel lepiej spalać w profesjonalnych elektrowniach z filtrami.
stary cynik Niedziela, 26 Listopada 2017, 17:02
Doskonały pomysł. Problem w tym, że problemy rozwiązałyby się samoistnie, a urzędnicy by tego nie ścierpieli. Jak to, bez dekretów, bez dyskusji, bez paneli i konsultacji? Ludzie mogliby sami przestać palić węglem i wymienić piece? Toż to się nie godzi!
Konsument smogu Środa, 22 Listopada 2017, 16:49
No niby fajna informacja.
Mieszkajac w Krakowie wiem co to smog, a technologie bloku energetycznego wybrano z Japoni, a nie z pokojowo nastawionych do nas od wiekow Niemiec, ktore wcale nie "wtracaja sie nam co dnia miedzy wodke i zakaske" :)
Ale...
Jak to kj1981 zauwazyl w komentarzu gdzies obok: "przemysl to 1%" emisji. No to ile z tego 1% ubedzie po zakonczeniu inwestycji i (jak zauwazyl) wycince drzew? Podpowiem: pytanie retoryczne :)

W Polsce wydobywamy wegiel i mamy go jeszcze na dziesieciolecia, a gaz sprowadzamy glownie z Rosji. Ze budowanie blokow gazowych oznacza pompowanie dodatkowych pieniedzy w rosyjskie zbrojenia i miejsca pracy w ich przemysle gazowym, to chyba nikomu nie trzeba tlumaczyc?

Sa nowoczesne filtry do elektrowni weglowych. Nawet jesli zachodnie i sporo kosztuja, to moze warto wykupic licencje i zaczac ich produkcje w kraju? I budowac kolejne, nowoczesne bloki weglowe z filtrami ignorujac wycie sponsorowanych eko-terrorystow i zainteresowanej w gnebieniu nas politycznie i ekonomicznie UE? A w miedzyczasie rozwijac sobie spokojnie zrodla energii odnawialnej. Dac uczelniom granty na rozwoj technologii skladowania CO2.
Dlugoterminowo moze sie to nam duzo bardziej oplacic.

A skoro niedlugo ma zaczac obowiazywac w Krakowie zakaz palenia w piecach weglem i drewnem, to czekam na zakaz wjazdu do miasta jakichkolwiek aut z silnikiem diesla. Bo to da realne, caloroczne efekty, a nie efekt propagandowy odczuwalny w znikomym stopniu zima. Skoro ci, co maja piece na wegiel i drewno maja je decyzja administracyjna zezlomowac, to dlaczego nie moznaby tak potraktowac glownych trucicieli - wlascicieli diesli? Podpowiem: pytanie retoryczne :P
Ada Środa, 22 Listopada 2017, 12:42
Uważam że wystarczy na kominach założyć odpowiednie filtry i ogrzewanie węglowymi elektrociepłowniami będzie możliwe bez zanieczyszczania powietrza.
Konsument smogu Środa, 22 Listopada 2017, 16:58
Oczywiscie, ze wystarczy. Po zainstalowaniu filtrow na EC Krakow Puszcza Niepolomicka (na ktora wiatr zanosil wiekszosc emisji) zdecydowanie odzyla.
Poza tym wiekszosc emisji z dowolnej EC nie spada jak kowadlo obok niej, tylko jest niesiona wiatrem dziesiatki kilometrow "gdzies w sasiedztwo". Wiec na lokalna jakosc powietrza ma raczej niewielki wplyw.
nik Środa, 22 Listopada 2017, 11:45
Dopiero po apelu środowisk ekologicznych GAZ system rozpoczął rozmowy o zagospodarowaniu tych terenów. Chcieli puścić rurę, posadzić kilka drzew i z głowy. Dobrze, że wiele sympatyków Żerania i Kanału zwarło szeregi i zaczęli głośno krzyczeć. Państwowa firma zniszczyłaby bezpowrotnie tereny, które mogą być ciekawym i atrakcyjnym miejscem rekreacyjnym dla pobliskich mieszkańców
Naiwny Środa, 22 Listopada 2017, 2:24
Nareszcie pozytywna wiadomość. To naprawde chore, że Warszawa jest ogrzewana i zasilana prądm z węglowych elektrociepłowni. To chyba ostatnia europejska stolica z takim rozwiązaniem. Czekamy teraz na podobną inwestycję na Siekierkach. Brawo:)
Armand Wtorek, 21 Listopada 2017, 17:47
W jaki sposób? Bedzie niższa taryfa na energie elektryczna przeznaczona do ogrzewania? Dzielnice willowe i okoliczne miasta ktore przy opalaniu wytwarzaja spaliny dolnej emisji zostana podlaczone do sieci CO?
dkrjridirf Wtorek, 21 Listopada 2017, 16:39
Nie chcą mieć smogu- niech ograniczą ruch samochodowy do i w stolicy
Kiks Środa, 22 Listopada 2017, 0:22
Co proponujesz? Rower? To duża aglomeracja. Tam, gdzie nie jeździ metro, żeby dostać się z jednego punktu do drugiego w rozsądnym czasie, nie ma alternatywy dla samochodu. Zgodzę się natomiast, że powinno się uprzykrzać życie ludziom spoza i zniechęcać do wjazdu prywatnym transportem.
Krzysztof Wtorek, 21 Listopada 2017, 14:57
Krzysztof Kowalewski Ciekawe, jaki jest całościowy bilans tej inwestycji jeśli chodzi o smog. Czy da się policzyć jak wpływa na smog wycinka kilku tysięcy drzew? Czy rzeczywiście węgiel jest wożony ciężarówkami, skoro jest linia kolejowa? Jaki udział w smogu ma dotychczasowa emisja EC Żerań?
kj1981 Środa, 22 Listopada 2017, 13:02
Wpływ elektrociepłowni na zanieczyszczenie powietrza w Warszawie jest minimalny. Wedle obliczeń WIOŚ z listopada 2015 r., przemysł odpowiada za 1% zanieczyszczeń powietrza w stolicy, 13% to niska emisja (gł. indywidualne ogrzewanie mieszkań), 30% to ruch samochodowy, a pozostałe 56% to pyły spoza granic miasta.
Na pewno realizacja ten inwestycji nie jest tak piękna, jak to przedstawiono w tym artykule (dziennikarz brał chyba tylko informacje od spółki) - wycinka drzew to strata tysięcy naturalnych filtrów smogu oraz roślin, które pomagają zachować poziom wód gruntowych. Nowe nasadzenia kompensacyjne na pewno tego nie zrównoważą, przynajmniej w krótkim okresie (sadzonka rośnie długo i nie jest w stanie pochłonąć przez pierwsze lata tyle zanieczyszczeń, ile dorodne drzewo).
Ostatnia rzecz - inwestor poczuł się do odpowiedzialności za wycinkę dopiero, gdy wybuchła afera.
kuba18 Piątek, 24 Listopada 2017, 14:29
Drzewa nad kanałem Żerańskim, to samosiejki ekspansywnych gatunków niskiej wartości. Rola drzew liściastych, jako naturalnych filtrów smogu jest ograniczona do okresu, kiedy te drzewa mają liście. Późną jesienią i zimą, kiedy wzrasta niska emisja z pieców domowych ich rola filtracyjna jest żadna. Dobrze, że zrobił się szum wokół drzew na brzegach kanału, bowiem przez lata były tam dzikie śmietniska bez walorów rekreacyjnych. Jaką taką korzyść mieli wędkarze, których tam jest wiele, korzystających z zamierającego ruchu na kanale. Zagospodarowane przyrodniczo i rekreacyjnie brzegi kanału mogą być chlubą Warszawy.