Wenezuela: "częściowa niewypłacalność" państwowego giganta petrochemicznego

Środa, 15 Listopada 2017, 10:30

Agencja ratingowa Fitch ogłosiła w poniedziałek "częściową niewypłacalność" wenezuelskiego giganta petrochemicznego PDVSA. Nieco wcześniej "częściową niewypłacalność" Wenezueli skonstatowała S&P. Władze w Caracas informują, że właśnie podjęły spłatę zaległości.

Fitch podał, że PDVSA nie spłaciła odsetek od swych obligacji; terminy płatności wypadały 27 października i 2 listopada. W swym komunikacie agencja podkreśla też, że "proces restrukturyzacji długu przedsiębiorstwa, który ma ono zamiar przeprowadzić, będzie się prawdopodobnie przedłużał ze względu na sankcje nałożone przez rząd USA".

Z powodu nieprawidłowości wyborczych oraz "podważania demokracji" Waszyngton nałożył sankcje gospodarcze na Wenezuelę. Amerykanie oraz banki w USA mają też zakaz inwestowania w nowe papiery dłużne wyemitowane przez rząd w Caracas oraz PDVSA, a także zawierania porozumień w sprawie spłaty zadłużenia z władzami Wenezueli.

Tymczasem według Caracas 70 proc. papierów dłużnych kraju jest w posiadaniu inwestorów z USA i Kanady.

AFP podaje, że PDVSA spóźnia się ze spłatą odsetek wartych 1,161 mld dol.

Standard & Poor's ogłosiła w poniedziałek "częściową niewypłacalność" Wenezueli i obniżyła rating jej długu do poziomu SD (ang. selective default). Eksperci ostrzegają, że może to być zapowiedź gospodarczej zapaści i niewypłacalności kraju.

Wkrótce po anonsach S&P oraz Fitcha wenezuelski minister komunikacji Jorge Rodriguez powiedział, że jego kraj rozpoczął właśnie spłatę odsetek od zagranicznego zadłużenia. Nie jest jednak jasne, czy miał on na myśli obligacje rządu, czy PDVSA.

Jeszcze w niedzielę prezydent Nicolas Maduro w wystąpieniu telewizyjnym oświadczył, że "Wenezuela nigdy nie ogłosi niewypłacalności (...). Niech to będzie jasne dla wierzycieli i międzynarodowych agentów finansowych".

Wenezuela pogrążona jest w głębokim kryzysie politycznym i gospodarczym, zmaga się z recesją i trzycyfrową inflacją. Opozycja oskarża Maduro o doprowadzenie kraju dysponującego złożami ropy naftowej i gazu do ruiny gospodarczej.

Zobacz także: Ropa tanieje na nowojorskiej giełdzie. Winny wzrost zapasów w USA

jw/PAP

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

Naiwny Środa, 15 Listopada 2017, 14:28
Jang - nie ma co śię cieszyć, że nasz potencjalny przeciwnik robi dobre dla siebie interesy. rosjanie nie dają Wenezueli nic za darmo, po prostu wykupują za bezcen (jedne z najbogatszych na świecie) złoża naftowe. Kupują również samom ropę poniżej cen światowych a póżniej sprzedają ją dalej ze sporym zyskiem. Jak Maduro padnie i USA znów będą chciały przerobić Wenezuelę na bananową republikę to okaże się, że banany są już rosyjskie.
jang Środa, 15 Listopada 2017, 10:57
"częściowa" a konkretnie chodzi tylko o 99.9%....Pare dni temu czytałem u Was ,ze p, Sieczyn i Rosneft zainwestowali sporo kasy w tę wenezuelską atrakcję gospodarczą.Autor ubolewał,ze Rosja tak intensywnie i agresywnie inwestuje..A ja uważam ,że niech tak inwestują...Te pomysły p.Putina to Palec Boży