Tchórzewski o atomie: jesteśmy w sytuacji konieczności

Piątek, 20 Października 2017, 10:04

Sądzę, że ta decyzja musi być podjęta w tym roku - powiedział minister energii Krzysztof Tchórzewski w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" pytany o to, kiedy możemy spodziewać się decyzji co do energetyki jądrowej w naszym kraju.

Minister dodał, że "prowadząc rozmowy z Komisją Europejską, aby uzyskać formalną zgodę na utrzymanie w naszym miksie energetycznym węgla jako źródła energii - i to w znacznym stopniu, bo mówimy o 50 proc. udziału w 2050 r. - musimy zapewnić spadek emisji CO2. Bez energetyki jądrowej tego spadku nie osiągniemy".

Piątkowy "Nasz Dziennik" zapytał, czy powstanie elektrowni atomowej w Polsce jest już przesądzone? Szef resortu energii odpowiedział: "Jesteśmy nawet w sytuacji pewnej konieczności. To są oczywiście duże koszty, także olbrzymie wyzwanie cywilizacyjne. Ale musimy i zrobimy to dla równowagi w kraju. Polska musi się równomiernie rozwijać i żadne środowiska nie mogą na tym cierpieć. Jeżeli zaczęlibyśmy głębiej odchodzić od węgla, to mielibyśmy do czynienia z kryzysem cywilizacyjnym na Śląsku. Nie możemy sobie na to pozwolić. Powinniśmy pamiętać o tym, że to społeczeństwo na Śląsku musi tak samo normalnie żyć jak pozostała część Polski".

Zobacz także: Piotrowski dla Energetyka24: Atom to bardzo racjonalne rozwiązanie

jw/PAP

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

Szwejjakobyły Środa, 25 Października 2017, 10:35
"Ale musimy i zrobimy to dla równowagi w kraju" - jak rzekł pewien "zachodni" specjalista od propagandy pracujący dla pewnego niespełnionego austriackiego malarza - "kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą"/
- "równowaga"? z elektrownią jądrową? - to chyba jakiś żart
- "musimy" ? - tu widać już po wieku tych wylobbowanych osobników, jakie pojęcie zapewne mają o współczesnych technologiach energetycznych.

Ja wam mówię, że już dziś nie ma ekonomicznego sensu nawet myślenia o budowaniu "klasycznej" elektrowni jądrowej (ta przestarała technologia właśnie schodzi z rynku na naszych oczach, jakby ktoś jeszcze nie zauważył)... za kilka lat - powiedzmy 2-4, to już zwykły Kowalski (nie tylko Schmidt, Smith, czy jakiś Fernando) będzie o tym wiedział, patrząc na elektrownie w swojej gminie, u sąsiadów, czy na własnym dachu, fasadzie, oknie, podwórku, czy nawet balkonie... Ktoś chce do Polski sprzedaćniezłego bubla - za to przepłaconego z 5 razy... i ktoś grzecznie "nic z tym nie robi"...
Liczyrzepa Poniedziałek, 23 Października 2017, 13:32
W czym dzieło? Jesteśmy otoczeni elektrowniami atomowymi! Na początek wystarczą nam dwie atomówki. Gospodarka pnie się w górę. Płacimy haracz do MFW nie biorąc pożyczki, a mamy przecież otwartą Elastyczną Linię Kredytową od 2009 roku, sam dostęp do tej usługi kosztuje już nas 1.4 mld zł. W ramach jej Polska ma do dyspozycji 30 mld USD! Minister Morawiecki przedłużył pobyt w MFW do 2019 roku. Złoty mocny, jak Augustus Mocny. Alleluja i do przodu!
Szwejjakobyły Środa, 25 Października 2017, 10:29
Ten "super produkt" MFW - "elastyzna linia kredytowa" (z której Polska NIGDY nie skorzystała!) - zostało to wciśnięte tylko 2 krajom poza Polską - Meksykowi i Kolumbii. Teraz już widzisz do jakiej grupy nas sprzedano. To, że ktoś przedłużył "pobyt" MFW, a do tego sprowadził najbardziej krwiożerczy i agresywny bank - JP Morgan - to oczywisty znak, dla kogo ten ktoś pracuje (albo ewentualnie - jest aż tak głęboko "nieświadomy", żeby nie używać dosadych słów). PS. Dziś za te 1,4 mld zł, bezsensownie płacone dla korpobanksterki ZA NIC, można kupić od ręki np. baterie słoneczne na moc ok +- 3 GW - to moc "nominalnie" tyle, ile optymistycznie patrząc, w 2035 r. miałaby mieć ta "polska" przestarzała elektrownia jądrowa (tak, wiem - ze Słońca prąd jest niestabilny - to popatrz, ile te +-3 GW mocy wyprodukowałyby energii przez 20 lat, i jak by się rozwinęła energetyka solarna w Polsce). Do 2035 r (optymistycznie!) wszelkie mityczne elektrownie jądrowe wyprodukują w Polsce dokładnie 0 (zero) kW energii, podczas gdy za mniejsze pieniądze można mieć już dziś X-krotnie większą moc ze Słońca - chyba coś tu jest nie tak? co?
Ekspert Niedziela, 22 Października 2017, 20:37
Ta gra z komisją typu "dajcie nam zgodę na wspieranie węgla a my wybudujemy atom" jest dosyć ryzykowna. A poza tym jeden blok jądrowych 1200MW to 30 mld zł. Nikt nie ma w Polsce takich pieniędzy, a banki nie dadzą, tak jak nie chcą dać na Hinkley Point pomimo gwarancji dwóch rządów i zgody komisji na pomoc publiczną.
Makaron Niedziela, 22 Października 2017, 15:33
Widać jasno jak UE pod wodzą zachodniego sąsiada i francuskiego podżegacza szantażuje RP. Na wszelkie szantaże receptę od dawna mają w USA.