Dwa lata PiS w energetyce według PO [Gawlik dla SKANER Energetyka24]

Piątek, 13 Października 2017, 16:39

SKANER Energetyka24: Gościem nowego odcinka był Zdzisław Gawlik, były sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa i poseł na Sejm VIII kadencji z ramienia Platformy Obywatelskiej. Rozmowa dotyczyła podsumowania dwóch lat rządów Prawa i Sprawiedliwości na płaszczyźnie energetycznej.

,,To, co stało się jeśli chodzi o zmiany legislacyjne przez te dwa lata w odniesieniu do odnawialnych źródeł energii jest przerażające. Po pierwsze dlatego, że utrudniamy rozwój tego obszaru" - powiedział Gawlik.

Polityk mówił też o polskim górnictwie. ,,Widzę wzrastające tony węgla importowanego, mam więc wątpliwości, czy te pieniądze na ratowanie sektora były sensownie wydane".

,,Uważam, że elektrownia jądrowa jest potrzebna Polsce" - dodał Gawlik.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

26 komentarzy

Tomasz Niedziela, 15 Października 2017, 15:34
Jestem za OZE prywatnym. Ale żeby się opłacało bez dotacji trzeba poczekać. Był raport na tym portalu o kosztach OZE w Niemczech. Dopłaty wyniosły w ciągu roku (chyba 2016) tyle, że starczyło by na kilka bloków jądrowych. To tylko jeden rok. Płaci za to podatnik a ceny energii ponoć u sąsiadów wzrosły wg owego raportu znacznie.
Obserwator 2017 Niedziela, 15 Października 2017, 11:39
Oczekuję od PiS realizacji programu ekologicznego zgazowania polskich węgli tak brunatnych jak i kamiennych.
taka prawda Sobota, 14 Października 2017, 20:36
Zwykłemu konsumentowi nie opłaca się teraz inwestować w OZE, a w szczególności w fotowoltaikę/solary. PIS zmienił przepisy i teraz nie można odsprzedać nadwyżki energii wytworzonej na własnym dachu. Można co najwyżej "wyzerować rachunek" a i tak przyślą fakturę za opłaty stałe, abonamentowe, dystrybucyjne i inne które sobie wymyślili.
Seas Poniedziałek, 16 Października 2017, 16:37
Piszesz nieprawdę. Przy dobrze dobranej instalacji płacisz tylko opłaty stałe tj około 170 zł rocznie. Nie ponosisz żadnych opłat dystrybucyjnych. Cena węgla rośnie, należy więc spodziewać się wzrostu cen energii. Słabą stroną fotowoltaiki jest jej cena. Bez dotacji inwestycja jest na granicy opłacalności.
MacGawer Poniedziałek, 16 Października 2017, 9:59
To tylko pół prawdy. Owszem, nie można sprzedawać energii ze stała ceną (FiT) bo wprowadzono opusty ale... popatrzmy na Niemcy. W tej chwili FIT to ok. 50% ceny prądu, a u nas opust wynosi 0.7-0.8 (czyli "dostajemy" 70 -80% ceny w zależności od mocy PV). Co jest lepsze: sprzedaż dużej i lości energii za 50% ceny kWh jaką pracimy za prąd czy " wyzerowanie" rachunku co wiąże się z ograniczeniem produkcji do poziomu zużycia? Na dodatek opust zostaje na stałym poziomie i za 15 lat też będzie wynosił 0 .7-0.8, a w tym czasie FIT Niemczech może spaść do poziomu 30-40% bo energia elektryczna podrożeje.

Prawda jest taka, że na całym świecie obowiązuje stara zasada: umiesz liczyć, licz na siebie. Każdy kto liczy na dobrą wole polityków i kasę z budżetu prędzej czy później się przeliczy. Z tego powodu zrobiłem off grid gdzie kluczowe jest CWU i mam w nosie "prawo" ustanowione przez polityków.
Sławek Poniedziałek, 16 Października 2017, 14:44
To tylko pół prawdy. Jako posiadacz fotowoltaiki, zużywam cały swój prąd, bo go nie mogę sprzedać a nie mam zamiaru go dawać za darmo. Dlatego z moich paneli nikt nie korzysta a ja mam w nosie energooszczędność bo mam i tak dużą nadwyżkę energii. Gdybym mógł sprzedać nadwyżkę np. za 25% ceny, to zużyłbym tyle ile potrzebuję a z reszty skorzystała by Polska. Myślę, że lepsze jest nawet 10% ceny niż zero, bo wtedy jednak ludzie oszczędzaliby wyprodukowany przez siebie prąd ku chwale ekologii.
MacGawer Poniedziałek, 16 Października 2017, 19:47
Zapewne robiłeś instalację PV przed wejściem przepisów o opustach i dlatego jest przewymiarowana. Niestety to problem o jakim napisałem na końcu - nie wolno ufać politykom! O ile sam system opustów uważam za udany (nota bene w jedna z firm energetycznych Niemczech dała podobną ofertę dla swoich klientów i jest duże zainteresowanie) to przepadek nadwyżki jest delikatnie mówiąc nadużyciem. Ta powinna być odkupywana przynajmniej po średniej cenie cyklicznie ogłaszanej przez URE, obecnie ok. 170 zł/MWh czyli 17 gr/kWh. Ponieważ kWh brutto z przesyłem kosztuje ok. 60 groszy byłoby to wiecej niż 25% ceny więc nikt nie napisałby wtedy, że PV bez dotacji nie ma racji bytu.
Jacek Sobota, 14 Października 2017, 19:46
Najważniejszą rzeczą miało być zmniejszenie energochłonności co się z tym dzieje - cisza, a gdzie Prezes URE i minister. OZE zaczyna się opłacać tylko w powiązaniu ze zmniejszeniem energochłonności i są na to realne przykłady.
tagore Sobota, 14 Października 2017, 16:24
Ciekawe czy ten Pan brał udział w wygaszaniu wydobycia węgla .Brak nowych ścian wydobywczych to prawdopodobnie również jego zasługa.
rob ercik Sobota, 14 Października 2017, 15:57
Elektrownia jądrowa to
-budowa infrastruktury ( nie mamy ani technologii ani wiedzy)
- paliwo jądrowe ( uzależnienie od budujące na 50 - 80 lat)
- miejsce na składowanie zużytego paliwa, czy recykling promieniotworczych elementów.
Sumujac tylko te trzy elementy dochodzimy do tego że energia z atomu jest bardzo droga... Ps. ewentualny wypadek to już naprawdę katastrofa.
Nie mamy atomu, nie mamy gazu, nie mamy ropy... Mamy węgiel. Prawdziwą niezależność energetyczną osiągniemy gdy będziemy mieć własny
- surowiec
- technologię
- i infrastrukturę.
Zamiast kilkudziesięciu MILIARDOW na reaktor atomowy zainwestujmy kilkadziesiąt MILONOW w nasze uczelnie ( mamy kilka doskonałych) na opracowanie technologii np. zgazowania wegla. Będziemy mieć technologie na expert, rozwiązany problem braku energi i dynamiczny sektor węglowy - W 100% MADE IN POLAND
Dos Sobota, 14 Października 2017, 14:58
W Polsce najdroższą energią będzie ta ze starych elektrowni węglowych. Rząd jak narazie nie ma pomysłu skąd wsiąść 200mld w ciągu następnych 10...15 lat na modernizację istniejących elektrowni oraz budowę nowych bloków. Kuriozum, sprawiające że w Polsce energia odnawialna jest praktycznie niedochodowa, stworzone jakieś 15 lat temu, dziś zostało wzmocnione w imię utrzymywania status quo w kopalniach. Paliwo XIX wieku ma jeszcze, wbrew pozorom, długą przyszłość, ale bez nakładów będzie wkrótce najdroższym paliwem. Co zrobi Rząd? Czasu na decyzję jest mało a sama decyzja to tylko początek długiego i skomplikowanego procesu zmian w sektorze energetycznym. Obecnie czarno widzę zdolność obecnych elit do skutecznego przeprowadzenia tego procesu.
wodnywiatrak Sobota, 14 Października 2017, 9:39
Dzięki PiSowi straciliśmy szansę na budowę morskich farm wiatrowych na Morzu Bałtyckim - a tym samym szanę na istotny udział w rynku, w jaki inwestują wszystkie liczące się państwa Morza Bałtyckiego, oraz na przyszły eksport technologii. Nie mówiąc już o tym, że w segmencie offshore mogłoby znaleźć pracę drugie tyle osób, ile pracuje w polskich kopalniach - a raczej (po przebranżowieniu) mogłyby w nim znaleźć pracę wszystkie te osoby, które w kopalniach w końcu i tak ją stracą. Ale dzięki PiSowi mamy węgiel - i możemy opiekać sobie na nim "polskie jabłka".
RR Sobota, 14 Października 2017, 13:47
Masz może dane ile kosztuje 1MW mocy offshore i przez ile czasu kręcą się wiatraki na bałtyku (coś około 60%)?
On Piątek, 13 Października 2017, 18:55
Dla kogo przerazajace???OZE to najdrosza energia,firmy zachodnie z Niemiec Francji na tym zarabiaja na jeleniach ze wschodu.Wystarczy popatrzec na ceny energii.Najtansza energia jest energia atomowa niestety nie mamy takiej wiec zostaje nam wegiel i nara musimy na nim sie opierac puki nie bedziemy mieli energi atamowej.
RR Sobota, 14 Października 2017, 13:50
Atom to około 60 milionów za 1MW. W tej cenie już łatwiej, taniej i szybciej zainwestować w domową fotowoltaikę + akumulatory i zmniejszyć krajowe zapotrzebowanie na moc dzięki obniżeniu konsumpcji w szczycie przez domy.
MacGawer Sobota, 14 Października 2017, 19:32
Fani atomu zrozumieją to dopiero wtedy, gdy po postawieniu EJ przyjdą do nich rachunki. Już dziś instalacja PV (nawet off grid, bez aku) może być opłacalna pod warunkiem kierowania nadwyżek energii do bojlera. Wystarczy wybrać taryfę G12 gdzie prąd w dzień jest drogi (ale wtedy pracuje PV), a w nocy bardzo tani i już. Gdy za kilkanaście/dziesiat lat powstanie EJ Polacy podzielą sie na dwie grupy: płacący za prąd jak za zboże bo bez wykorzystania mocy w 90% atom sie nie opłaca. Czytaj: będą jeszcze większe róznice w cenach pradu dzień/noc gdyż nocami atomówka będzie nabijała nikomu niepotrzebne TWh. Druga grupa do tego czasu będzie miała na dachach zamortyzowane PV i opracowane metody oszczędzania dzięki niej energii w dzień gdy kWh jest droga.
Czesio Piątek, 13 Października 2017, 22:27
Ale ty dyrdymały opowiadasz.
Całej Europie się OZE opłaca tylko Polsce nie, he, he.
UK, Dania, Niemcy czy Holandia inwestują w OZE i mają sukcesy.
USA czy nawet Chiny, to samo.
Chyba tylko Polska, ciemny zaścianek pisowski mówi OZE nie.
Lepiej wędzić się w smogu z węgla, niekoniecznie polskiego.
Rosyjski czy ukraiński też może być.
Czas już się obudzić.
Ecco Sobota, 14 Października 2017, 9:40
Dyrdymaly? Wiatraki w całej Europie sa dotowane! Z przyczyn polityczni-ekologicznych. Dotacje dostają zachodnie firmy produkujące zarówno prąd jak i twoje wiatraki. Bez dotacji - nie maja racji bytu. TO powoduje ze "oplacaja" się inwestorom ale nie państwu!
gk1 Sobota, 14 Października 2017, 22:10
A U Nas dotowane sa trujace kopalnie.
PIS razem z innymi partiami w poprzednim Sejmie wysmazyl ustawe o OZE przeciwko samotnej PO, po czym jak zdobyl wladze to najpierw wstrzymal a pozniej zmienil wymuszona przez siebie ustawe.
Wg ustawy mial placic 80% ceny sprzedazy po czym zmienil cene na 1/3 tej pierwotnej kwoty czyli ok 26-27% ceny placonej przez konsumentow.
Sam dalem sie nabrac i z zainwestowanych 34 tysiecy mam zagwarantowana strate ok. 20 tys.
marian Sobota, 14 Października 2017, 20:25
A węgiel nie jest dotowany? Ciągle dokładamy do wydobycia, końca nie widać , liczą się głosy Śląska i spokój na ulicach. Cały świat dotuje nowe technologie bo to przyszłość. Zostaniemy po latach bez węgla z niemieckimi i francuskimi technologiami. Brawo wy
Obywatel IV RP Sobota, 14 Października 2017, 13:07
A to lepiej węgiel z Donbasu i dotowanie Rosjan.
gregor Sobota, 14 Października 2017, 11:42
A u nas z przyczyny społeczno-ideologicznych dotuje się cały sektor węglowo-energetyczny. Na skalę nieporównanie większą. Dzięki czemu mamy jedne z najwyższych cen za energię w regionie. I nie da się tego zwalić na OZE. Plus koszty kolejnych restrukturyzacji sektora, co kilka lat przeprowadzonych, dopłaty do emerytur górniczych (skromne 6 mld zł rocznie), koszty szkód górniczych, środowiskowe i zdrowotne, które trudno oszacować. Nawet z zielonych certyfikatów znaczna część środków trafiła do spółek energetycznych dzięki szwindlowi z współspalaniem i hojnym dotowaniem starych, dawno temu zamortyzowanych hydroelektrowni.
Polanski Sobota, 14 Października 2017, 20:22
A dlaczego nie energetyka geotermalna? Zero emisji. Tańsze w budowie od wiatraków, zero strat przy przesyle. Dlaczego nie? Bo nie da się wziąć łapówki. Proste. Jak coś można zbudować wszędzie bez koncesji i zakazów to jest to nieatrakcyjne dla zezwalacza. Ciagle spada cena wywiercenia 1km otworu. Ostatnio cos około 5 mln$ do 2-3 mln. Jeszcze trochę i każdy będzie mógł sobie wywiercic otwór 3 km. I co wtedy?
gk1 Sobota, 14 Października 2017, 22:16
Mowisz ze Rydzyk dal w lape???
Dostal dofinansowanie do POTWORNIE drogich odwiertow przy nedznych parametrach wod termalnych.
Przypominam sobie proporcje;
Rydzyk dostal doplaty do odwiertow cos okolo 95 zl za jednostke energii a nie dostaly przedziewziecia ktorychkoszt jednostki energii mial wynosic 2.50 zl...
Bravo PIS...
CB Piątek, 13 Października 2017, 22:20
A te wszystkie wiatraki, które stoją w Holandii czy Niemczech, to też jak rozumiem w ramach dojenia "jeleni ze wschodu"?
Kris Sobota, 14 Października 2017, 0:04
Jeśli zawęzić problem energii pozyskiwanej z tzw. OZE do elektrowni wiatrowych i farm fotowoltaicznych to nie ma co dać się nabić w butelkę Niemcom jak to zrobili Czesi. Za rządów poprzedniej władzy energetyka odnawialna stała się polem do prania brudnych pieniędzy. Wystarczy sprawdzić kto wykupił wcześniej działki z dostępem do stacji GPZ np. w woj. Łódzkim. Przyszłość energetyki przemysłowej to elektrownie jądrowe.