"Taksówka PERN" czeka na klienta. Problemy z ropociągiem Brody-Płock [RELACJA]

Czwartek, 05 Października 2017, 14:06

Organizowana przez Centrum Idei Gospodarczo-Ekonomicznych konferencja „Bezpieczeństwo surowcowe Polski. Oczekiwania i możliwości” stała się okazją do szerokiego przyjrzenia się polskiej branży paliwowej. W trakcie jednego z paneli poruszono sprawę realizacji tzw. Eurozjatyckiego Korytarza Transportu Ropy Naftowej.  

Obecni na konferencji dyrektor generalny spółki Sarmatia Siergiej Skrypka i Wiceprezes PERN Rafał Miland zostali skonfrontowania przez prowadzącą panel Dyrektor Programową Konferencji Agnieszkę Łakomą z pytaniem odpowiedzi na zarzut braku postępów w realizacji istotnego z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski projektu. Warto przypomnieć, że pomysł połączenia ukraińskiej sieci ropociągów z siecią istniejącą na terenie Polski i umożliwienia w ten sposób dostaw ropy naftowej z rejonu Morza Kaspijskiego na teren Europy Środkowo-Wschodniej z obejściem Rosji liczy sobie już 20 lat. 

Zobacz także: Ukraiński ekspert: Kijów gotowy do uruchomienia dostaw ropociągiem Odessa-Brody [WYWIAD]

Poproszony o wypowiedź Siergiej Skrypka potwierdził, że ropociąg pomiędzy Brodami na krainie a Adamowem w Polsce to jedyny brakujący element infrastruktury Eurozjatyckiego Korytarza Transportu Ropy Naftowej. Zdaniem prezesa spółki odpowiedzialnej za realizację tego projektu Korytarz jest niezwykle ważną inwestycją z punktu widzenia nie tylko Polski i pozostałych państw bezpośrednio zaangażowanych w jej realizację (Azerbejdżan, Gruzja, Ukraina, Litwa), ale także dla całej Europy. „Korytarz pozwoli na stworzenie pierścienia naftowego, który uelastyczni dystrybucję ropy w całej Europie” – przekonywał Skrypka

„Nie zawsze projekty przesyłu surowców to inwestycje opłacalne z punktu widzenia ekonomicznego” – powiedział prezes Sarmatii tłumacząc w ten sposób często podnoszony zarzut nieopłacalności inwestycji. „Ważne są inwestycje, które może od razu się nie opłacają, ale są istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa, które pozwala uniknąć sytuacji, gdy zamknięty zostanie przesył z jedynego kierunku” – wyjaśniał znaczenie Korytarza Skrypka dodając, że inwestycja jest popierana przez wszystkie kraje biorące w nim udział.

Zobacz także: Prezes PERN szefem Sarmatii. Azerska ropa dotrze do Polski?

Poproszony o ustosunkowanie się do problemu braku postępów w realizacji projektu Rafał Miland posłużył się obrazową metaforą tłumaczącą podejście spółki PERN: „Nasza spółka jest jak taksówkarz, który oferuje przejazd, ale to klient mówi, gdzie jechać. I my świadczymy taką usługę – jeżeli jest odbiorca to my dostarczamy surowiec”. Jak przyznał prezes Miland obecne deklaracje wykorzystania rurociągu są niewystarczające.

Miland zapewnił jednak, że spółka PERN w żadnym wypadku nie planuje w najbliższym czasie rezygnować ze swojego udziału w projekcie. Dla potwierdzenia zaangażowania spółki prezes Milnad podkreślił, że rozbudowane rurociągu „Przyjaźń” o trzecią nitkę byłby w stanie potencjalnie obsłużyć przesył azerskiej ropy. Nadmienił, że także planowana rozbudowa Rurociągu Pomorskiego ma potencjalnie pozwolić na przesył surowca z tego kierunku. „Czekamy więc tylko na podmioty, które będą tym zainteresowane” – podkreślił przedstawiciel PERN.

Zobacz także: SKANER Energetyka24: 2019 r. to „deadline” dla projektu sprowadzania azerskiej ropy do Polski

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

4 komentarze

LNG second (d. Nabucco First) Piątek, 06 Października 2017, 9:02
Dywersyfikacja dostaw ropy idzie opornie, a szkoda bo w ropie są ogromne pieniądze i wszyscy także tutaj na forum niezdrowo podniecają się dywersyfikacją gazu, a rynek ropy to 2-3x więcej pieniędzy.
R Czwartek, 05 Października 2017, 16:56
Bezpieczeństwo dostaw ropy dla Polski gwarantuje gdański naftoport i wypełniać on będzie tą rolę zawsze znacznie lepiej niż jakikolwiek rurociąg. A jak ukraińcy chcą rurociągu naftowego do/z Polski, to niech go sobie sami wybudują, O ile pamiętam, zgodę dostali jeszcze za poprzedniego rządu.
Ad_summam Czwartek, 05 Października 2017, 21:16
Oni swój kawałek zrobili. Chyba nie oczekujesz że będą budowali na terenie Polski?
Ecik Piątek, 13 Października 2017, 11:33
A gdzie kończy się ta ukraińska rura? Napisz jeszcze, ile setek kilometrów na Ukrainie brakuje do polskiej granicy. Bo, że z Płocka do granicy z UA nie ma rury to nie jedyny problem.