Tobiszowski: ustawa o rynku mocy ma zagwarantować Polsce bezpieczeństwo energetyczne

Wtorek, 03 Października 2017, 12:59

,,Intencją ustawy o rynku mocy jest zagwarantowanie Polsce bezpieczeństwa energetycznego" - mówił wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski w Katowicach podczas obrad Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, które odbyły się 2 października 2017 roku w Katowicach. – ,,Energia elektryczna jest dziś dobrem podstawowym, dla każdej rodziny, przemysłu, systemów finansowych, bankowych. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w których dochodzić będzie do  cyklicznych przerw w dostawie energii, z powodu niewystarczalnej liczby elektrowni na terenie kraju" – dodał.

 

Dzięki uchwaleniu projektu ustawy o rynku mocy i wydzieleniu z obecnie płaconych rachunków za energię elektryczną opłaty mocowej, odbiorcy zyskają długoterminowe stabilne dostawy energii elektrycznej. Odpowiednie środki finansowe zostaną przeznaczona na inwestycje, modernizacje i utrzymanie najbardziej potrzebnych mocy wytwórczych w energetyce. Tym samym, każdy odbiorca w kraju, zarówno gospodarstwo domowe, jaki i odbiorca przemysłowy, będzie mógł pobrać z sieci dowolną ilości energii, ponieważ na rynku mocy będą premiowane te elektrownie, które taką moc w wybranym przez odbiorców czasie będą w stanie dostarczyć. Dodatkowo rynek mocy będzie bodźcem do wymiany najstarszych i niskosprawnych bloków energetycznych w kraju na nowe elektrownie, co pozytywnie wpłynie na poziom emitowanych zanieczyszczeń.

Zobacz także: PKEE: Raport EURELECTRIC potwierdza nasze stanowisko

Rynek mocy jest mechanizmem, który funkcjonuje już w najbardziej rozwiniętych krajach świata np. USA, Wielka Brytania, czy Francja. Inne państwa UE również analizują  możliwość wprowadzenia rynku mocy, ponieważ problem z bilansem pomocy nasila się wraz ze wzrostem udziału odnawialnych źródeł energii (OZE). Pomimo, że produkcja energii elektrycznej w konwencjonalnych elektrowniach zmniejsza się corocznie, muszą być one pozostawać w ciągłej gotowości do produkcji energii w czasie kiedy zapotrzebowanie jest duże, a warunki pogodowe uniemożliwiają działanie wiatraków czy ogniw fotowoltaicznych. Tyle że samo utrzymywanie gotowości kosztuje, wymaga tez ciągłych inwestycji. Dlatego potrzebny jest rynek mocy.

Podczas dzisiejszych rozmów Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego przedstawiciele strony społecznej, pracodawców oraz władz samorządowych potwierdzili konieczność wprowadzania rynku mocy. Szczególnie przedstawiciele przemysłu podkreślali potrzebę gwarancji dostaw energii elektrycznej wykorzystywanej w procesach produkcyjnych, a właśnie rynek mocy zapewni stabilne fundamenty do dalszego rozwoju przemysłu energochłonnego w Polsce.

Zobacz także: Ekspert Forum Energii: scenariusz węglowy jest dla polskiej energetyki dużym wyzwaniem

jw/materiały prasowe

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

MacGawer Środa, 04 Października 2017, 8:51
"wydzieleniu z obecnie płaconych rachunków za energię elektryczną opłaty mocowej"

Wydzieleniu? Czy mam przez to rozumieć, że po wprowadzeniu stałej miesięcznej oplaty mocowej spadną opłaty za przesył i/lub energię liczoną od kWh? Raczej nie, więc słowo "wydzieleniu" zostało tu błędnie użyte, powinno być "wprowadzeniu".

"Tym samym, każdy odbiorca w kraju, zarówno gospodarstwo domowe, jak i odbiorca przemysłowy, będzie mógł pobrać z sieci dowolną ilości energii, ponieważ na rynku mocy będą premiowane te elektrownie, które taką moc w wybranym przez odbiorców czasie będą w stanie dostarczyć."

A co z elastycznymi odbiorcami którzy moga dostosować odbiór energii do aktualnej podaży/popytu na moc? Wygląda na to, że wszyscy bez wyjątku zostaną obciązeni tą samą miesięczną kwotą, mniej zapłacą zużywający < 1200 kWh rocznie czyli "single" (za moich czasów zwani kawalerami lub pannami) z bloków.

W Polsce musimy wymienić liczniki na tzw "inteligentne". Bez problemu mogą one realizować dynamiczne taryfy czyli dopasować cenę za energie elektryczną do aktualnej mocy na rynku. Im większy popyt tym wyższa cena, a to oznacza że każdy kto w tym czasie produkuje prąd dostanie za niego wiecej pieniążków. Z drugiej strony każdy kto w tym czasie nie będzie go zużywał więcej zaoszczędzi - zamiast sztucznego "rynku" mocy mamy naturalną "niewidzialną rękę rynku" regulującą popyt i podaż poprzez cenę. Można powiedzieć, że energetyka miała wybór między rynkiem i abonamentem. Zdecydowała się na abonament ale rynek i tak ją dopadnie - dzieki PV ludzie ograniczą zużycie energii do minimalnego poziomu. A firmy zamiast płacić za "rynek mocy " mogą realizować go we własnym zakresie budując np. gazowe elektrociepłownie.