UE dofinansuje kolejną część Korytarza Północ - Południe

Czwartek, 21 Września 2017, 16:12

Kwota 79 mln euro z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego pokryje część kosztów budowy 130-kilometrowego gazociągu Zdzieszowice-Wrocław w południowo-zachodniej Polsce. Ta nowa instalacja wzmocni istniejący regionalny system przesyłu gazu i zwiększy jego przepustowość. 

Komisarz ds. polityki regionalnej Corina Creţu  powiedziała: "Ten projekt z zakresu polityki spójności, mający na celu poprawę połączeń gazowych w Europie Wschodniej, jest konkretnym przykładem unijnej solidarności. Inwestujemy w tysiące sieci transportowych, cyfrowych i energetycznych w całej Europie po to, aby Unia mogła dynamicznie się rozwijać i bardziej integrować."

Zobacz także: Kolejny odcinek Korytarza Północ-Południe uzyskał unijne dofinansowanie

Komisarz ds. polityki klimatycznej i energetycznej Miguel Arias Cañete powiedział:"Dobrze połączona infrastruktura energetyczna jest kluczowym elementem realizacji unii energetycznej. To wsparcie ze strony UE pomoże zlikwidować istniejące luki w infrastrukturze energetycznej i wprowadzi nas na ścieżkę prowadzącą do prawdziwie powiązanego europejskiego rynku energii. Jest to niezbędne do zwiększenia bezpieczeństwa dostaw energii i bardziej efektywnego wykorzystania zasobów energetycznych."

Gazociąg Zdzieszowice-Wrocław jest częścią korytarza północ-południe ujętego w dziesięcioletnim planie rozwoju sieci na 2017 r. opracowanym przez europejską sieć operatorów systemów przesyłowych gazu (ENTSOG) i stanowi jeden z istotnych elementów połączeń północ-południe sieci gazociągów w Europie Środkowo-Wschodniej i Europie Południowo-Wschodniej. Został on określony jako projekt będący przedmiotem wspólnego zainteresowania w kontekście transeuropejskiej infrastruktury energetycznej.

Zobacz także: Brama Północna czy Greifswald? Bitwa o gaz dla Europy Środkowo-Wschodniej rozstrzyga się na naszych oczach [WYWIAD]

kn/KE

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

JKK Czwartek, 21 Września 2017, 16:42
Jeśliby było tyle ropy, to Niemcy i reszta Europy braliby całość. Chcą chwycić leszcza, żeby płacił więcej niż za rosyjski, a jeszcze dobili się amerykańskim. A my za to zaplacimy, jak to zwykle biednys bo.
dim /Ateny Piątek, 22 Września 2017, 7:48
A ty sobie wyobraź, że oddychasz tylko ze wspomaganiem tlenowym, a ten tlen możesz nabyć tylko u jednego dostawcy. Sąsiada mocno nielubiącego cię i mającego chęć na twój ogród / firmę / twoich klientów biznesowych /może i na twoją żonę. - Otóż w ropie i gazie to była to właśnie ta sytuacja polskiej gospodarki, jako stałego zależnego od władz Rosji. Niniejszym sugerujesz, by tak pozostało.

A wyobraź też sobie, że zawsze bardzo lubiący się z Rosjanami Grecy, zaraz na początku rosyjskiej rury (tuż przy granicy państwa), wspólnie z z Bułgarami, stawiają już także gazoport. Ewidentnie rezerwowo, wobec dostaw z Rosji i przez Turcję.

Przy czym będzie to już drugi gazoport w Grecji, o licznych naftoportach nie wspominając.

Przy czym Grecja to kraj 3,5 raza mniejszy od Polski, gdy oba gazoporty są porównywalnej wielkości z pierwszym polskim.

I to jest właśnie nie-rosyjska wersja rzeczywistości.