Coraz więcej Polaków chce rozwoju energetyki węglowej [ANALIZA]

Poniedziałek, 11 Września 2017, 15:47
Krzysztof Księżopolski

Rośnie poparcie dla rozwijania energetyki opartej na węglu – badania wskazują, że w 2013 roku współczynnik poparcia dla tego rozwiązania wynosił 2%, natomiast zaledwie cztery lata później wzrósł niemal pięciokrotnie – do 9,7% w 2017 r. Zanim jednak wpadniemy w zachwyt warto zauważyć, że niezmiennie bardziej pożądanymi źródłami energii są dla Polaków atom oraz OZE.

Decyzje polityczne dotyczące przyszłego miksu energetycznego nie mogą abstrahować od preferencji obywateli, ponieważ to oni, jako odbiorcy końcowi, będą płacić rachunki. Przykład energetyki wiatrowej pokazuje, iż jedynym sposobem trwałego rozwoju danego sposobu pozyskiwania energii jest harmonijna współpraca z obywatelami na poziomie lokalnym. Jednocześnie duże inwestycje, szczególnie te dotyczące atomu, muszą mieć przyzwolenie nie tylko lokalnych wspólnot, ale również szerszą akceptacje społeczną.

Elektrownie OZE najlepszymi źródłami energii

Z badań opinii publicznej przeprowadzonych przez Instytut IBRIS w sierpniu 2017 roku wynika, że według Polaków najlepszym źródłem energii elektrycznej są panele słoneczne -24,7 %. W porównaniu z wynikami z 2013 r. jest to spadek o ponad 3 punkty procentowe. Drugie miejsce zajął wiatr (18%), trzecie energetyka atomowa (13,5%), czwarte energetyka wodna (13,2%), piąte węgiel (9,6%), zaś szóste gaz (4%). Energetyka słoneczna ma największe poparcie w grupie wiekowej 50-59 lat, wiatrowa 40-49 lat, atomowa 30-39 lat, wodna 18-29 lat, a węglowa 70 i więcej lat. Za energetyką słoneczną opowiada się duża część elektoratu PSL (40%), SLD (38%), PO (23%) oraz PiS (20%). Za atomem najczęściej opowiada się elektorat Nowoczesnej (28%), SLD (25%) i Kukiz ‘15 (23%). W elektoracie partii rządzącej zwolennicy węgla i energetyki słoneczniej stanowią równoliczne grupy (po 20%). Stosunkowo niskie poparcie w elektoracie PiS mają energetyka atomowa (13%) oraz wiatrowa (12%). Mieszkańcy wsi preferują energetykę słoneczną (29%), a miast energetykę wodną (29%).

Rośnie poparcie dla węgla, OZE i atom na podium.

Bardzo ciekawych danych dostarcza również odpowiedź na pytanie, jaki rodzaj energii powinno rozwijać państwo („Gdyby był(a) Pan(i) odpowiedzialny(a) za politykę energetyczną w Polsce, to jaki rodzaj energii chciał(a)by Pan(i) rozwijać?”). Trzy źródła mają podobny wynik - co ciekawe, lekko przeważa wiatr (23,3%), następne jest słońce (22,3%) i atom (20,7%). Różnice między wynikami tych źródeł energii mieszczą się w granicach błędu przyjętego w badaniu. W porównaniu z badaniami z lat 2013 i 2014 można obserwować spadek poparcia dla słońca i wiatru oraz delikatny wzrost poparcia dla atomu. Największy skok zanotował węgiel - z 2 % w 2013 roku, 5,4 % w 2014 do 9,7 % obecnie.

Badania przeprowadzono metodą telefonicznych standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI) na ogólnopolskiej próbie n=1100 dorosłych Polaków w dniach 24-25 sierpnia 2017r (przed awarią reaktora atomowego w Belgii).

Czy energetyka jest kluczem do wygrania wyborów samorządowych?

Reasumując, partie polityczne, które przygotowują się do wyborów samorządowych i parlamentarnych muszą rozwiązać tę trudną łamigłówkę. Najprawdopodobniej w obecnej sytuacji politycznej przed wyborami samorządowymi nie ma szans na konsensus dotyczący przyszłości polityki energetycznej Polski. Tak więc partie będą musiały lawirować między własnymi interesami, czyli pozyskiwaniem wyborców (szczególnie na obszarach wiejskich, co jest szczególnie istotne dla PiS), a zmianami otoczenia międzynarodowego, trendami światowymi i bezpieczeństwem energetycznym Polski. Rozwiązanie tej łamigłówki będzie szczególnie trudne, ale ten komu się to uda w istotny sposób poprawi swoje szanse na dobry wynik wyborczy. Zestawienie aktualnych wyników badań z tymi historycznymi z lat 2013 i 2014 prowadzi do wniosku, iż istotną role do odegrania będzie miał sposób komunikowania kwestii energetycznych. Wyniki miesięczne Indeksu Polskiej Polityki Energetycznej badania prowadzonego od 1,5 roku przez Instytut Badań nad Bezpieczeństwem Energia i Klimatem wskazują na zbliżające się przewartościowanie w polskiej polityce energetycznej.

Zobacz także: Przewodniczący Komitetu Gospodarki w litewskim Sejmie dla Energetyka24: Polska to solidny sojusznik

Zobacz także: Enea prezentuje wyniki półroczne

Krzysztof Księżopolski
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

26 komentarzy

Tomek72 Czwartek, 14 Września 2017, 14:39
Węglowe trzeba modernizować i na pewno póki co warto w nie inwestować BARDZIEJ niż w wiatraki ...

Ja jestem jednak zwolennikiem elektrowni atomowych.

Na początek tych małych - SMR - Small modular reactor.

Z tym, że ja oparłbym je na sprawdzonych reaktorach, których sporo było i jest na Amerykańskich okrętach ...

Wejść z nimi w kooperacje, i produkować w Polsce jako POWTARZALNY projekt modułowy...

Polscy naukowcy powinni też wiedzieć jak spożytkować zużyte paliwo - tak aby ZWIĘKSZAŁO to SZEROKO ROZUMIANE BEZPIECZEŃSTWO kraju ...

Taką elektrownie wybudowalibyśmy na pewno szybciej niż "tą dużą".

Sieć takich elektrowni :
ZMNIEJSZYŁABY straty przesyłu energii,
ZMNIEJSZYŁABY koszty przesyłu energii,

ZWIĘKSZYŁABY niezawodność sieci (łatwiej byłoby zrównoważyć - pojedyńcze wyłączenia / awarie).

Sieć SMR NIE WYMAGAŁABY tak dużych nakładów na modernizację SIECI PRZESYŁOWYCH - co czeka nas przy budowie elektrowni dużych mocy.
Niedobry_Samarytanin Czwartek, 14 Września 2017, 10:42
Węgiel jest sensowny tylko w przypadku, kiedy jest wydobywany z opłacalnych kopalni. Ile jeszcze takich mamy? Nie ma sensu inwestować w surowiec, który się wyczerpie w tej właśnie skali i przestanie być ekonomicznie uzasadniony. Do tego potrzebne są nowoczesne technologie.

Cały hej przeciw atomowi w Polsce jest wywołany działaniami troli zza wschodniej granicy. Przez co do tej pory nie mamy opcji stworzenia broni atomowej, co - jak pokazała Korea Północna - jest osiągalne nawet dla kraju, który ma nałożone wszystkie możliwe embarga. Brak atomu to gra dla Rosji.
wizjoner Czwartek, 14 Września 2017, 9:17
Wystarczy zastosowac innowacje i wegiel przezyje nowe chwile a jak chca po staremu to sie nieuda
Kiks Wtorek, 12 Września 2017, 13:46
Nie wiem kto i gdzie robił te ankiety, bo z autopsji wiem, że ludzie są przeciwni górnictwu i węglowi. No może oprócz samych wiecznie poszkodowanych górników. Węgiel tak, ale w nowym wydaniu wykorzystując nowe technologie.
piotr77 Wtorek, 12 Września 2017, 23:59
Czyli jesteś za czy przeciw?
Sesil Bey Wtorek, 12 Września 2017, 11:23
Energetyka to niezwykle istotna gałąź gospodarki, jednakże dla zwykłego obywatela nie ma znaczenia czy jego energia pochodzi w węgla, ropy czy drewna. Istotne jest przede wszystkim ile będzie kosztować. Oczywiście, rośnie świadomość społeczna w kwestii ochrony środowiska, ale dopóki ceny różnych rodzajów energii będą tak zróżnicowane, decydować będzie cena w pierwszej kolejności, a w dalszej - dostępność.
Prawda Wtorek, 12 Września 2017, 11:09
Polskie górnictwo dostaje miliardy wsparcia. Każdy Polak dokłada 1876 złotych rocznie w ukrytych podatkach. Premierzy polskich rządów na ratowanie branży przeznaczyli już ponad 320 miliardów złotych. Składają się na to wszyscy Polacy. Biorąc pod uwagę dotacje z lat 1990 - 2014, każdy nas dorzucał do rent i emerytur górników 76 złotych rocznie. Z kolei 78 złotych wspierało restrukturyzację kopalń.
Prawdziwy absurd leży jednak gdzie indziej. Do Polski trafia także węgiel... z Australii! I nadal jest on tańszy! Kilka tysięcy kilometrów, transport z drugiego końca świata i nadal jest taniej. Dlaczego? Węgiel ten wydobywany jest z kopalni odkrywkowych, a nie głębinowych, jak w Polsce. Do tego jest niżej opodatkowany, na 14 proc. Tymczasem na polski węgiel nałożony jest podatek najwyższy na świecie – 23 proc!
Polakom pozostaje trzymać się za kieszeń, płakać i... płacić :)
Robin Wtorek, 12 Września 2017, 10:41
Czekam na elektrownie atomowe fuzyjne
wojciech K Wtorek, 12 Września 2017, 8:16
Trochę to dziwne że na portalu militarnym jest poruszany problem ochrony środowiska. Wygląda jak rządowy PR. Jednak proszę zapytać w tej ankiecie czy ludność chciała by otrzymywać za darmo np. rtęć do swoich warzyw...?
Czy to że wzrasta poparcie dla węgla jest równoznaczne z tym że każdy ma mieć raka...?
Wojciech Poniedziałek, 11 Września 2017, 21:24
Ale to muszą być bloki super ekologiczne a takich nie ma technologi węglowych.
Obserwator 2017 Wtorek, 12 Września 2017, 10:08
Nowoczesna technologia zgazowania węgli tak kamiennych i brunatnych gwarantuje bezpieczeństwo ekologiczne naszej atmosfery a odpady z powrotem wędrują do kopalni. Przy okazji powstają półprodukty dla przemysł chemicznego. Tak więc ekologiczne bloki gazowe już od lat pozostają w eksploatacji !!!
1488 Poniedziałek, 11 Września 2017, 18:31
Kelthuz - Węgiel, Ropa i Gaz

Aby zapanował dobrobyt, potrzeba mrowia dóbr
Inaczej panuje mizeria, a dzieci płaczą jak bóbr
Aby wytwarzać dobra tanio, potrzeba masowej produkcji
Niskie koszty jednostkowe, podaż rośnie bez obstrukcji

Węgiel, ropa i gaz - niosą energię dla mas
Węgiel, gaz i ropa - fabrykom dają kopa
Węgiel, ropa i gaz - kapitalizm jest w nas
Ropa, gaz i węgiel - bogactwo rośnie prędzej

Aby zasilić fabryki, potrzebna jest energia
Energia z paliw kopalnych, będzie najefektywniejsza
Tania i wydajna, zasila maszyny mocą
Wytwarzamy bogactwo, dobra po taśmie się toczą
Obserwator 2017 Poniedziałek, 11 Września 2017, 17:40
Polacy są pragmatyczni i wiedzą że mamy potężne zasoby węgla kamiennego oraz brunatnego. Wiemy że dzięki temu jesteśmy samowystarczalni energetycznie. To w naszym zasięgu technologicznym są m,in. miejsca pracy i bezpieczeństwo energetyczne oraz PKB. Warunek to stopniowe zgazowanie tych zasobów w sposób ekologiczny.
Pragmatyk Wtorek, 12 Września 2017, 10:31
W Polsce już się kończą zasoby węgla kamiennego nadającego się do opłacalnego wydobycia. Najlepsze pokłady są już wyczerpane, a te co pozostają, są trudne, głębokie, gorsze jakościowo i dużo droższe w wydobyciu. Węgla brunatnego mamy jeszcze sporo, ale to paliwo jest z kolei jest jeszcze brudniejsze, mniej wydajne, a jego wydobycie (odkrywkowe) dewastuje środowisko. I mam na myśli nie tylko ogromne połacie księżycowego krajobrazu, ale też dramatyczne zachwianie stosunków wodnych, w kraju w którym mamy coraz bardziej dotkliwy brak zasobów wody.

A na dodatek, energetyka węglowa jest obarczona bardzo dużym ryzykiem związanym z polityką energetyczną UE, mogącą uczynić ją jeszcze droższą - czy nam się to podoba, czy nie.

W tej sytuacji inwestowanie akurat w węgiel wydaje mi się działaniem dość niemądrym i obliczonym głównie na krótkotrwały efekt. Udział węgla w miksie powinien spadać, a te elektrownie które mamy, akurat wystarczą do spalenia reszty opłacalnych pokładów, które jeszcze się da opłacanie wydobyć. Jeśli zaś pobudujemy nowe elektrownie na węgiel, to efekt będzie taki, że za 30 lat będą spalały węgiel z Rosji... czy aby o to chodzi?
Obserwator 2017 Wtorek, 12 Września 2017, 11:52
Twierdzenie że polskie zasoby węgla kamiennego i brunatnego to absurd sterowany z UE - czytaj z Niemiec, które posiadają dużą ilość elektrowni węglowych. To celowe działanie na przejęcie naszych zasobów.Jeżeli będziemy awaryjnie sprowadzać węgiel to z Australii. A dlaczego bo sterowana przez lata polityka m.in. PO zaniedbała nasze zasoby. Jeszcze raz twierdzę że zgazowanie polskiego węgla to jedyna bezpieczna metoda. Dla ciepłownictwa pozostaje geotermia.
Pragmatyk Środa, 13 Września 2017, 10:53
Jeśli to absurd to podaj szczegółowe dane. Nie podasz, ponieważ większość kopalń nie podaje rzetelnych informacji o zasobach operatywnych, tzn nadających się do opłacalnego wydobywania. Z wyjątkiem Bogdanki i JSW. Szacuje się że mamy tego węgla (optymistycznie) około 3,9 mld ton, optymistycznie podkreślam czyli przy zakładanej dość wysokiej cenie węgla i jeśli damy wiarę w dane ze spółek, które zawsze zawyżają zasoby z oczywistych powodów. Czyli na kilkadziesiąt (~70) lat, a w wersji bardziej realnej na 30-40. W praktyce ceny węgla spadają okresowo tak bardzo, że wydobycie przestaje się opłacać (i wtedy płacą za to obywatele: wsparcie, restrukturyzacje, zaniechania ZUS). A potem znów się opłaca (i wtedy zarabiają spółki). Przy czym i tak bez przerwy dopłacamy do emerytur górniczych. Łącznie dopłaciliśmy do wydobycia węgla ponad 300 mld w ćwierć wieku. Trochę dużo.

A ty uważasz że powinniśmy jeszcze więcej inwestwać w nieperspektywiczną dziedzinę, która w dodatku jest dziedziną raczej niskiej technologii. Otóż to jest tzw, pułapka surowcowa. Jeśli przemysł surowcowy pochłania zasoby (nawet jeśli jest w danym momencie opłacalny), to tym samym wysysa je (ludzi, kapitał) z innych dziedzin gospodarki. I finalnie, gdy zasoby się skończą, nic nie zostaje. Podobne zjawisko było gdy Hiszpanie uzyskali "zasoby" Nowego Świata. "Wydobywali" tam złoto, mnóstwo złota; inwestowali w statki, wyprawy, żołnierzy i byli baaaardzo bogaci. Gdy złoto się skończyło, ze zdziwieniem zaobserwowali że ich ręka znajduje się w nocniku. Bo ich pieniądze powędrowały w międzyczasie do Anglii, która rozwinęła potężną wytwórczość (m.in. dzięki hiszpańskiemu popytowi pochodzącemu z tegoż złota). I finalnie to Anglia stała się potęgą, a Hiszpania straciła.

Samowystarczalność to piękna idea, ale jak pokazuje życie, wiele krajów niebędących energetycznie samowystarczalnymi radzi sobie mimo to bardzo dobrze, a wręcz lepiej. Zaś bezpieczeństwo energetyczne buduje poprzez dywersyfikację i elastyczność.
LNG second (d. Nabucco first) Wtorek, 19 Września 2017, 10:08
Województwo lubelskie ma złoże, które odpowiada za około 60% węgla kamiennego w Polsce i jest tam w zasadzie tylko Bogdanka. Dziwnym trafem Bogdanka jest najbardziej rentowną kopalnią w Polsce. Dlaczego? złoże jest płytko, węgiel jest wysokiej jakości, szkody górnicze są minimalne, a kopalnia jest nowoczesna. Gdzie się kończy węgiel?
Pragmatyk Wtorek, 19 Września 2017, 14:04
No cóż, wygląda jednak na to że rząd podziela moje zdanie. Tchórzewski w Krynicy powiedział, elektrowania Ostrołęce (obiecana przez Szydło) będzie ostatnią elektrownią węglową otwieraną w Polsce. "Następne inwestycje muszą być duże, ale już nie węglowe".

Lubelskie owszem ma węgiel, dlatego w miarę zamykania kopalń na Śląsku spodziewam się zwiększenia wydobycia w zagłębiu lubelskim (chociaż to, co Enea zrobiła Bogdance zapewne skutecznie odstraszy prywatnych inwestorów). To akurat by pokryło ubytki wydobycia i podtrzymało zasilanie elektrowni węglowych lokalnym surowcem. Ale nowe moce będą już z innych źródeł.
Obserwator 2017 Środa, 13 Września 2017, 20:25
W Polsce były i są potrzebne nowe i nowoczesne kopalnie w tym również kopalnie których wydobycie jest oparte na zgazowaniu zasobów węgla kamiennego oraz brunatnego. Proponuję poczytać o amerykańskich osiągnięciach prof. Bohdana Żakiewicza.
zły Wtorek, 12 Września 2017, 10:27
No nie do końca jest tak różowo. Może i są zasoby węgla kamiennego ale pokłady są coraz głębiej a co za tym idzie wydobycie jest coraz gorsze. Dlatego w tej chwili węgiel dla elektrociepłowni sprowadzany jest z Rosji albo RPA a polski zalega na hałdach. Z brunatnym też nie jest tak do końca fajnie bo wydobycie wiąże się z degradacją środowiska i protestami mieszkańców. Teraz gdy energetyka wiatrowa w Polsce w zasadzie umiera pozostaje już tylko elektrownia atomowa, w sprawie której nic się nie dzieje.
LNG second (d. Nabucco first) Wtorek, 19 Września 2017, 10:16
W województwie lubelskim masz złoże węgla na 700-800 m głębokości.
Hector Wtorek, 12 Września 2017, 10:13
O czym ty człowieku piszesz, importujemy mnóstwo węgla do Polski a ty piszesz o jakieś samowystarczalności?!
Sailor Wtorek, 12 Września 2017, 9:34
Tak oczywiście. Mamy również piękne lasy, które bez opamiętania rąbie Szyszko, a w związku z tym mamy pełno drewna. Spalmy je.
gts Wtorek, 12 Września 2017, 12:04
Gosc sie z choinki urwal albo wypisuje brednie wprost z naszego dziennika, gdzie nikt nie zaprzata sobie glowy rzetelnoscia, w koncu to artykuly glownie dla niezorientowanych w temacie. Czasem wpadnie mi taki artykul-dzilo w reke jak jestem w salonie prasowym i normalnie rece opadaja. Poziom merytoryczny lezy i kwiczy, a wypisywane sa glownie jakies tezy i zalozenia ludzi ktorzy wciskaja ludziom kit. Bylo tam kilka wywiadow z Antonim a propo smiglowcow co zapieral sie ze beda a do tej pory ich nie ma. O tym jak wychwalal zestaw Pilica tez tam bylo. Nie dziwie sie ze ludzie potem glupoty pisza bo mysla ze zjedli wszystkie rozumy jak sobie taka gazetke poczytaja. Dalej tam sie oosze o tym ze Polska weglem stoi, a ani razu nie zajeknieto sie o tym ile tysiecy rocznie kazdy Polak doklada do tego interesu. Nie dosc ze wrzucamy miliony w kopalnie i gornicze przwyileje (nie mam nic do przywilejow kiedy sa rekompensata za brak mozliwosci placenia wyzszej pensji za ciezka, niebezpieczna lub ograniczajaca swobody prace, ale nie kiedy sa rozbuchane na tyle ze ktos dostaje 24 pensje rocznie bo ma tyle nagrod, dodatkow i swiat). Powiem krotko, kopalnie to my utrzymujemy juz glownie dlatego ze nie ma odwaznego ze pogonic te wszystkie zwiazki jak to zrobila M. Tatcher.
JKK Poniedziałek, 11 Września 2017, 16:32
No tego się nie spodziewałem, że na tej stronie bedzie socjologiczns analiza energetyki. Jako inżynier jestem przerażony braķiem planów i terminarzy ich realizacji. Analiza socjologiczna ma sens, np. w celu pr,ygotowania wyjaśnień.
Prezes PGG Wtorek, 12 Września 2017, 11:21
Coraz więcej Polaków chce rozwoju energetyki węglowej, dlatego już pojawiają się plany wprowadzenia poprawionych norm jakości dla kotłów węglowych.Kotły klasy 5+ będą miały wbudowany generator prądu podłączony bezpośrednio do systemu elektroenergetycznego Minister Rozwoju podpisze stosowne rozporządzenie 1 kwietnia 2018 r o ile loggy górnicze określi normy dla stosowanych paliw do nowych kotłów.