Ekolodzy zgłaszają uwagi do projektu Nord Stream 2. "Wątpliwości co do dokumentacji"

Poniedziałek, 11 Września 2017, 10:28

W ramach prowadzonego w Niemczech postępowania oceny oddziaływania na środowisko organizacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi złożyła w niemieckich urzędach swoje uwagi i zastrzeżenia dotyczące gazociągu Nord Stream 2.

Rurociąg, jak podkreśla, nie powinien być budowany, a przedstawiona przez inwestora dokumentacja wymaga uzupełnienia.

Jeszcze na spotkaniu w Stralsundzie 21 lipca 2017 r. Fundacja zakomunikowała właściwemu niemieckiego organowi że planowana inwestycja w sposób istotny i negatywny wpłynie na stan środowiska naturalnego w basenie Morza Bałtyckiego oraz państwach ościennych, w tym w Polsce, i wobec tego nie powinna zostać zrealizowana.

Istotne zastrzeżenia Fundacji budzi stan dokumentacji oraz analiz, na podstawie których sporządzono i opublikowano Raport Espoo oraz Raport EIA (ocenę oddziaływania na środowisko). Fundacja w przesłanym do niemieckich urzędów piśmie wnosi więc o uzupełnienie dokumentacji a potem przeprowadzenie ponownego spotkania informacyjnego z udziałem zainteresowanych stron.

– Niewystarczająca według nas jest dokumentacja w zakresie wpływu inwestycji na obszary i sieć Natura 2000 oraz zaobserwowanej amunicji przeznaczonej do usunięcia zgodnie z wymogami dyrektywy siedliskowej na obszarze Morza Bałtyckiego, w tym w szczególności w pobliżu obszarów Natura 2000, a zwłaszcza dla obszaru „Wyspy i wody Kallbådan” – mówi Marcin Stoczkiewicz, prezes Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

– Chcemy też oceny wpływu inwestycji na klimat oraz powietrze w państwach, przez które lub obok których inwestycja ma przechodzić, m.in. w zakresie substancji wymienionych w Dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/50/WE z dnia 21 maja 2008 r. w sprawie jakości powietrza i czystszego powietrza dla Europy – dodaje.

Fundacja domaga się również ponownej analizy wpływu inwestycji na położony na terytorium Federacji Rosyjskiej Kurgalski Rezerwat Przyrody oraz sprawdzenia, w jakim stopniu planowana inwestycja przyczyni się do spełnienia celów określonych w Dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/56/WE z dnia 17 czerwca 2008 r. ustanawiającej ramy działań Wspólnoty w dziedzinie polityki środowiska morskiego ( „Dyrektywa w sprawie Strategii Morskiej”).

– Gdy dokumentacja zostanie uzupełniona i udostępniona społeczeństwu zgodnie z prawem, konieczne jest przeprowadzenie dodatkowego spotkania ze stronami postępowania, takie jak to, które odbyło się 21 lipca 2017 r. w Stralsundzie – zauważa Marcin Stoczkiewicz.

pm/materiały prasowe

Zobacz także: Wiceprezes PGNiG o dostawach gazu na Ukrainę

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

edi Poniedziałek, 11 Września 2017, 12:32
Przecież to pic na wodę. Jakby byli ekologami to by chcieli wstrzymania tego ponownego orania dna Bałtyku. Ale Putin i Merkel nie pozwalają za bardzo im się wychylać oni wola bronić zniszczonych przez kornika drzew.
Soros Środa, 13 Września 2017, 4:36
umiesz czytać?

"Rurociąg, jak podkreśla, nie powinien być budowany, a przedstawiona przez inwestora dokumentacja wymaga uzupełnienia."