Czy amerykańskie LNG jest atrakcyjne cenowo? [KOMENTARZ]

Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 12:25
Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 12:25
Piotr Maciążek

Czy amerykański gaz jest droższy od rosyjskiego? Warto zastanowić się nad tym problemem ponieważ kwestia ta staje się coraz poważniejszym elementem sporu w przestrzeni informacyjnej. Jest on podsycany przez podmioty zainteresowane eksportem gazu skroplonego do Polski (np. Amerykanie) bądź utrzymaniem swoich wpływów nad Wisłą (Rosjanie). 

Kontrakty długoterminowe i krótkoterminowe

Pochylając się nad problematyką ceny LNG ze Stanów Zjednoczonych należy zacząć od tego, że inaczej kształtuje się ona w stosunku do kontraktów krótkoterminowych, a inaczej długoterminowych. W pierwszym przypadku polskie PGNiG poinformowało, że jest niższa od ceny rosyjskiego błękitnego paliwa z umowy z Gazpromem (komunikat jest istotny ponieważ kontrakty handlowe są niejawne). W drugim przypadku takiej umowy nie mamy podpisanej. Nie wiadomo więc jaki będzie jej koszt.

Konstrukcja formuły cenowej

Ponadto warto wiedzieć o tym, że poszczególne umowy różnią się między sobą także konstrukcją formuły cenowej, która definiuje w jakich okolicznościach oraz jakie czynniki kształtują cenę.

Zmiennych jest zresztą dużo więcej. Wśród nich warto wymienić odniesienie ceny do wybranej giełdy (np. amerykańskiej lub europejskiej) czy zdefiniowanie płatności w zależności od portu, z którego wypływa LNG bądź portu, do którego jest ono dostarczane (co kształtuje poziom cenowy w zależności od potencjalnych problemów z dostawą).

Cena, a okres czasu w ramach obowiązującej umowy

Kolejnym problemem jest zależność ceny gazu amerykańskiego i rosyjskiego od okresu czasu w którym chcemy ją określić. Rosyjskie kontrakty są powiązane z cenami ropy. Dziś rosyjski gaz jest tani bo ropa jest tania. Gdy ropa zdrożeje będzie drogi.

Istotną zmienną jest również nieustanna poprawa efektywności wydobycia łupków, która wciąż mimo niskich cen ropy się poprawia. W efekcie amerykański gaz sukcesywnie tanieje.

Subsydiowanie kontraktu

Ponadto Gazprom nie płaci za tranzyt gazu przez Rosję i Białoruś co oznacza, że jego gaz jest subsydionowany. Pytanie czy Amerykanie walcząc o rynek również nie sięgną po subsydia? Nie można tego wykluczyć skoro uderzyli sankcjami w konkurencyjny wobec ich LNG projekt gazociągu Nord Stream 2?

Na marginesie warto dodać, że wojna cenowa podmiotów rosyjskich i amerykańskich jest bardzo prawdopodobna.

Pośredni wpływ dywersyfikacji dostaw na rynek

Kolejna zmienna to wpływ pośredni na ceny na rynku. Oprócz ceny bezpośredniej gazu amerykańskiego zestawianego z rosyjskim (ależ to medialne!) warto podkreślić, że tworzy on pośrednią presję na monopol Gazpromu obniżając cenę surowca dostarczanego przez tę spółkę. Nie bez powodu rosyjski koncern sprzedaje gaz najdrożej tym krajom w Europie, które nie mają innych dostawców.

Zobacz także: Wiceprezes Chaniere Energy dla Energetyka24: Bardzo dobra współraca z Polską

Pozytywny wpływ amerykańskiego gazu na polski rynek

Reasumując - nie ma sensu bez możliwości zapoznania się z poufnymi umowami dokonywać porównań cenowych rosyjskiego i amerykańskiego gazu (w pierwszym przypadku większość danych to "przecieki" z rosyjskich gazet). Warto jednak uzmysłowić sobie fakt pozytywnego wpływu amerykańskiego gazu na rynek. Zjawisko to dobrze obrazuje niedawny artykuł z The Wall Street Journal, w którym podkreśla się, że w reakcji na pierwszą dostawę amerykańskiego LNG na Litwę, rosyjscy eksporterzy obniżają ceny. Skąd liczba mnoga w przytaczanej publikacji?

Litewski terminal LNG (jednostka FSRU) w Kłajpedzie. Fot. Energetyka24

Eksport rurociągowy nadal znajduje się w Rosji w rękach Gazpromu, a jego działania są przedmiotem licznych analiz. Dużo bardziej ciekawe mogą być jednak plany powiązanego z Kremlem, choć prywatnego Novateku, który w przyszłym roku zacznie eksportować ze swojego projektu na Półwyspie Jamalskim gaz skroplony do Hiszpanii. To ciekawy przykład ukazujący rozdźwięk pomiędzy działaniem prorosyjskiego lobby w Polsce pokazującego, że LNG z USA nie może być konkurencyjne cenowo ze względu na długość trasy eksportowej, a jednocześnie zupełnie pomijającego filozofię działania…spółki z Rosji.

Zobacz także: Wiceminister Kurtyka o amerykańskim LNG dla Polski

Piotr Maciążek
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

55 komentarzy

Ekso Niedziela, 27 Sierpnia 2017, 21:50
Na razie gazu mamy zakontraktowany nadmiar i to w formule "płać nawet jak nie zużyjesz". Dokupowanie LNG powoduje nadwyżkę którą to np "sprzedajemy" Ukrainie czyli w kredycie na "wieczne nieoddanie"
No przecież nie wygłupiajmy się ! Piątek, 25 Sierpnia 2017, 16:26
Gaz łupkowy wymaga setek wierceń pionowo-poziomych, skażenia ziemi chcemikaliami i podzienych wybuchów w każdym wierceniu. Tą samą ilość gazu zwykłego można otrzymać jednym jedynym wierceniem i tylko pionowym, bez chemikaliów i wybuchów. To musi oznaczać kilkakrotnie wyższe koszty gazu łupkowego.

LNG z gazu zwykłego musi być droższy niż przesyłanego rurociągami na odległości USA-Polska lub Katar-Polska. Koszty stacji przesyłowych przypadają tylko raz tak jak budowa okrętu-LNG, ale okręt-LNG jest droższy. Przepychanie gazu w rurach (automatyczne) jest dużo tańsze niż przewożenie statkiem LNG.

Jeżeli chodzi nie tylko o LNG, ale na dodatek o LNG gazu łupkowego, to koszty łupkowego LNG i statków musi być o wiele droższe niż zwykłego gazu gazociągiem. Dlaczego pomija się w Polsce, że same USA importują więcej gazu niż eksportują?
bender Czwartek, 31 Sierpnia 2017, 11:24
USA od kryzysu energetycznego lat 70. reglamentowaly obrot weglowodorami. Dopiero teraz otwieraja sie na handel. A maja ogromne rezerwy i coraz to lepsze technologie, ktorymi juz namieszali na rynku.
rob ercik Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 12:33
Amerykanski gaz jest tak samo oplacalny dla Polski jak i Amerykanski wegiel dla ukrainy (117 USD do 98 USD na gieldzie w Rotterdamie)
buba Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 10:05
Polska już wygrała bo nawet jesli zostaniemy przy rosyjskim gazie. To zapłacimy o wiele taniej dzięki amerykanom.Tak działa konkrencja. A skoro my wygramy to kto przegra i straci......
Boczek Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 19:32
Nawet Pan Maciążek pisał tu na portalu jeszcze w czasie "zakrętów" podczas budowy gazoportu, że jeszcze przed wbiciem łopaty, Rosjanie sami zaczęli obniżać cenę - pewnie w nadziei, że zrezygnujemy. Nawet było o tym, że tym samym sfinansowali gazoport.
LNG second (d. Nabucco first) Środa, 23 Sierpnia 2017, 1:08
Pewnie częściowo chodziło o to, że jakby wiekszość społeczeństwa zorientowała się jaka była skala renty monopolistycznej, to toczylibyśmy pianę jako społeczeństwo przez dwa pokolenia i zapewne każdy polityk wspominający cokolwiek o czymkolwiek rosyjskim przegrywałby wybory z kretesem. A tak to orientują się tylko nieliczni.
MagdaFoxal Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 9:41
Sami specjaliści z bożej łaski nie mający pojęcia o czym pląta - są wyjątki. Nie ma jednej ceny gazu "amerykańskiego" bo eksportują poszczególne koncerny po uzyskaniu stosownych rządowych zezwoleń. Ważny jest też kraj docelowy. Koncerny sprzedają gaz z różnych złóż z różnych terminali. Więc i ceny są różne!!! Oczywiście różnice nie są duże. Inaczej w Rosji. Gazprom jest państwowy i wszystko robi pod dyktando Kremla. Europejskie koncerny - "specjalisto" Trak - nie mają amerykańskiej technologii łupkowej i szukają zarobku na gazie rosyjskim. Nie mają dostępu do złóż amerykańskich ani bliskowschodnich więc walczą przy pomocy politycznych nacisków. Wyjątki takie jak Shell muszą uważać na sankcje i wyrzucenie ze wspólnych biznesów. Amerykanie też naciskają ale nie grają tą samą "wojenną" metodą jak Gazprom. I wreszcie najważniejsze. Ceny rozliczane są w dolarach. Przy słabym dolarze zawsze górą są Amerykanie i możliwości innowacyjne - tak było i jest z ropą. Dla producentów i eksporterów takich jak Rosja tani dolar to duży kłopot!
Polak PL Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 9:03
Jak czytam te pełne uniesienia komentarze na temat amerykańskiego gazu to jestem przekonany że, gdyby autorzy tych komentarzy mieli moc decyzyjną, kupowalibyśmy od Amerykanów drożej niż od Rosjan :)
DYWERSYFIKACJA, zapoznajcie się ze znaczeniem tego słowa zanim zaczniecie wypisywać pochwalne peany pod adresem Wujka Sama.
krzysztof Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 8:59
zabrakło ważnego wątku - kupowanie u ruskich jest dwykrotnie droższe niż niminalnie cena ich gazu bo oni za tą kasę zbroją się przeciw nam co z kolei nas zmusza do wydatków zbrojeniowych.... zatem do cent ruskiego gazu zawsze trzeba dodać wydatki na armię które trnsfer kasy do reżimu Putina pociągnie za sobą gdy on za tą kasę kupi kolejne czołgi...
box Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 5:15
Wszystko co nie jest rosyjskim gazem jest atrakcyjne cenowo. Nawet jeśli cena amerykańskiego LNG była by wyższa niż gaz rosyjski to i tak nie ma się nawet nad czym zastanawiać, bo do każdej złotówki wydajnej na surowce do kremla trzeba doliczyć jeszcze z pięć (uwzględniając koszty i siłę nabywcza pieniądza w rosji) do wydatkow na armie żeby zrównoważyć te finansowane z ceny gazu w rosji
Trak Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 0:18
"Po owocach poznacie ich". Ceny gazu są tajne dla szeregowych konsumentów ale nie dla wielkich koncernów chemicznych, które doskonale znają ten rynek. A skoro 5 wielkich koncernów chemicznych Europy inwestuje w NS2 i całkowicie ignoruje amerykański LNG to nie ma wątpliwości które źródło gazu jest dla nich tańsze. Bo zarabia się przecież na różnicy cen kupno/sprzedaż. Rządowi stratedzy energetyczni takich państw jak Niemcy, Austria czy nawet Anglia też znaja rynek gazu i wiadomo które jego źródło preferują.
Rnie Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 10:07
Piszesz o cenach dla dostawców z Europy Zachodniej. Tak, dla nich gaz z Rosji jest atrakcyjny cenowo, dla krajów takich jak Polska jest już zdecydowanie inaczej. Poprostu nie uwzględniasz polityki rosyjskiej której gaz jest instrumentem. Jakbyś chciał poróżnić dwóch swoich kontrachentów to jako dostawca co byś zrobił? Ano właśnie.
dsd Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 9:24
Cena gazu dla Niemiec jest prawdpodbnie znacznie niższa niż dla Polski o czym wielkrotnie wspominano.
Boczek Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 8:48
Koncern chemiczny jest tylko jeden. Za to w Niemczech mamy oddolną inicjatywę przedsiębiorstw chemicznych, dotyczącą budowy terminala LNG pod Hamburgiem. Dlaczego? Bo z rury jest za drogo.
W GB są 3 terminale LNG + 2 dalsze projekty na tyle zaawansowane, ze podpisano kontrakty - m.in na dostawy LNG z USA. Głównym dostawca jeżeli się nie mylę jest do tej pory Katar.
LNG second (d. Nabucco first) Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 11:30
Najbardziej mi sie podoba ta oddolna inicjatywa, bo "wypadnie z rynku" gaz najdroższy na niemieckim rynku czyli rosyjski.
Boczek Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 18:38
Ach, to będą (jeżeli) to niewielkie ilości, ale mimo wszystko pewien sygnał.
Robin Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 8:37
Co ty nie powiesz, a taniej mają dlatego że mają innych dostawców i są dalej od rosji niż my, tak rosja to dziwny kraj, domyśl się czemu
gutek Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 22:43
Problemem jest sam terminal w Swinoujściu
LNG second (d. Nabucco first) Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 22:37
PL zyskuje, bo: ma bezpieczniejsze, stabilniejsze dostawy w lepszej cenie niż w przypadku braku alternatywnego kierunku. Stanie się też ważnym partnerem tranzytowym dla niektórych naszych sąsiiadów: CZ, SK, UA. Rosja traci bo nawet jak sprzeda cokolwiek to i tak po niższej niż dotychczas cenie i zapewne nie w takiej ilości jak dotychczas. Dodatkowo traci narzędzie nacisku politycznego i gospodarczego. Norwegowie też zapewne coś sprzedadzą, jeśli powstanie B-Pipe, więc zyskują. Amerykanie zyskują bo zarobią, umocnią swoje wpływy, kosztem pozostałych mocarstw. To czy w danym momencie Amerykanie, Norwegowie czy Rosjanie postanowią przytrzymać cenę nisko nie jest tak naprawdę kluczowe, bo to jest rynek i na rynku zawsze są wahnięcia.
AWU Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 18:03
Ustawa Sejmu nakazująca ujawnienie ceny kontraktowej? Swego rodzaju przetarg? Nb cena LNG na dziś Henry Hub $107/1000ccm
Kiks Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 16:42
Jak ktoś twierdzi, że rurociągi są tańsze niż transport morski to nie ma zielonego pojęcia o czym mówi. Transport czegokolwiek przez rurociąg zawsze jest bardzo drogi. Nawet przez mobilny.
YYY Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 7:17
Powiedz to zachodnim panstwom bo one o tym nie wiedza i uporczywie chca ruskiego gazu z ruru.
Boczek Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 12:46
Nie wymyślaj. Nikt nie chce zadengo rosyjskiego gazu bo jest za drogi. Niemcy ciągną 50% z Holandii, Norwegi i własnych złóż na Późnonocnym 50-60%, a Rosji jedynie 30%
1. Rosja jest i pozostanie dostawcą uzupełniającym. Jeżeli uruchomia LNG eksportowy na Jamale moze się to zmienić, bo gaz będzie dużo tańszy - transport stanieje o 20-30%.
2. Sami budują terminal eksportowy przy Jamale (półwyspie), aby zaopatrywać Europe zachodnią, bo transport przez rurę Jamał jest nie do zapłacenia.
Koszty transportu do Baugarten:
- Jamał - 3,6-3,7 $/mmBTU
- LNG do Grecji i dalej rurą do Austrii - 2,5 $/mmBTU
Dropik Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 21:20
jasne. taniej jest go skroplić , przetransportowac statkiem i rozprężyć :P
nie slyszłes jak chcą rozpisac koszty gazoportu na innych bo takie są wielkie...
QDark Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 9:20
"jasne. taniej jest go skroplić , przetransportowac statkiem i rozprężyć :P" tak a Pan Dropik wraz rosyjskimi kolegami ma gaz, który sam płynie przez rurociąg, nie trzeba go ani serwisować, ani tłoczyć etc. Taki rosyjski gaz, który płynie bez kosztów rurociągami.
Boczek Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 9:20
Co do kosztów transportu LNG/rura polecam plik Chervinskiy_02022007_LNG.pdf.
Niestety po niemiecku, ale grafika pokazująca w punkcie "1.2 Kosten" koszty transportu (Quelle: Hilmar Rempel) jest czytelna bez znajomości niemieckiego.
Należy przy tym podkreślić, że grafika ma już 20 lat i w tym czasie transport LNG potaniał o min. 20-25% (na wszystkich etapach; fracht - aktualnie 360 gazowców LNG, skraplanie, re-gazyfikacja) i jej przebieg stał się bardziej płaski - np. wykorzystanie boil-off, podczas kiedy "rura" prowadzona przez niedostępne tereny Zachodniej Syberii podrożała. Na Google można sobie zobaczyć przez jakie tereny Jamał/Urengoj są prowadzone rurociągi.
Tym samym transport LNG jest już poniżej 1800 km bardziej opłacalny niż rurą onshore i poniżej 10.000-12.000 km pozostaje tańszy od rury z Jamału do Baumgarten (5.000 km).
tadek Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 16:29
konkretne dane,LNG z USA ze spotu u nas to 155 dol/1000m3...rosyjski z rury na granicy z Niemcami to 172 dol/1000m3 i naleźy przyznać że Amerykanie nadal będą obniżać cenę swego gazu...a dla Rosjan to już cena zaporowa przekroczona i tak..
toficzek Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 23:22
z tego co sie rozpisywali juz kilka razy to Polska kupuje po 185dol/kubik gazu.Gaz ze USA wydaje sei sporo tanszy i nie uzaleznia.
Olaf Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 9:05
Jeśli USA będzie głównym Twoim dostawcą to jak najbardziej uzależnia
Boczek Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 12:19
Jak umiesz liczyć, to licz na siebie.
Polanski Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 15:57
Transport morski jest kilkukrotnie tańszy niż lądowy. Gazu też. Przestańcie z tym transportem rurociągami. Jest droższy, a pod wodą znacznie droższy niż statkami. Kosztem w LNG jest skroplenie. Ale nie sam transport.
Lucky Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 15:06
Gas rosyjski np.370 USD, gas z USA np.320 USD.
Dropik Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 21:21
Urkaina kupuje ruski gaz po 200$, Niemcy tez :P
Boczek Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 12:27
Ukraina nie kupuje już prawie żadnego gazu z Rosji.
2011 - 40 mld m³
2015 - 5 mld m³ (to mniej niż Polska)
QDark Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 9:18
~ Dropik, a co nas obchodzi po ile kupuje Ukraina, czy Niemcy ważne, że nas ruski traktują tak, że "płacimy jak za zboże" chyba najwięcej w Europie. Tyle w temacie.
Fun funów z USA Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 15:01
No to w końcu ten amerykański gaz jest "atrakcyjny" cenowo czy nie jest? Po co taki "chwytliwy" tytuł skoro w treści samo zwykle "bicie piany"?
Dropik Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 21:29
Tego nie wie nikt. Wiadomo że w USA na giełdzie jest po ok. 80USD ale czy sobie doliczają jakieś cło exportowe nie wiadomo . Nie wiadomo też ile kosztuje jego skraplanie i rozprężanie . Transport nie jest aż tak drogi . Transport rurociągowy też nie jest za darmo .
Realnie Amerykanie jeśli będą mieli wiecej gazu na export (na tech chwile sami zużywają 100% swego gazu) sprzedadzą go nam o dolara taniej niż ruskie. Chyba że się uprzemy na amerykanski wtedy z 10% drożej ;)
Rangun Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 13:32
Czy jest droższy - nie wiem. Ale wiem na pewno że Amerykanie wezmą kasę i pójdą. Nie będą żądać korytarza eksterytorialnego, udziałów swoich partii w naszym Sejmie, obowiązkowej nauki ich języka od podstawówki czy współfinansowania swoich imprez sportowych i baz nad Bałtykiem.
Tito Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 18:09
Nie muszą żądać bo wszystko już mają bazy wojskowe eksterytorialne (na razie dwie oficjalne), obowiązkową naukę angielskiego od przedszkola włącznie, współfinansowania (czyt. ulga w CIT-e) swoich firm i montowni w Polsce, gwarancji zakupu bez przetargu że o offsecie przemysłowym nie wspomnę, ich broni.
I to wszytko bez konieczności obsadzania w rządzie i administracji swoimi aparatczykami. Tyle jest warta nasza niepodległość.
tak tylko... Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 13:26
Reasumując. Złoty okres rosyjskiej dominacji w sprzedaży węglowodorów w naszym regionie mija bezpowrotnie. To miód na serca Polaków. Żywotna arteria Kremla została podcięta, pozostaje nam spokojnie czekać na efekty, a w międzyczasie rozwijać gospodarkę i modernizować armię...
Czasy zmian nadchodzą.
analityk Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 21:24
Dane na temat rosyjskiego eksportu i importu (z oficjalnej strony ich GUS-u za okres styczeń- maj 2017):
eksport ogółem 137,8 miliardów USD, import ogółem 81,3 miliardów USD w tym eksport:
ropa naftowa 38,5 miliardów USD,
gaz ziemny 15,2,
metale i wyroby z nich 14,0,
maszyny, urządzenia i środki transportu 7,8,
produkty przemysłu chemicznego 9,2,
drewno celuloza i papier 4,6
artykuły żywnościowe 7,4 miliarda USD.
Jak widać to bardziej ropa naftowa daje przychody eksportowe Rosji, a przychody z eksportu gazu ziemnego to raptem dwa razy więcej niż z eksportu żywności. Ponadto nawet po odliczeniu kwot przychodów z eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego Rosja ma dalej małą (ale ma) nadwyżkę w handlu zagranicznym. Wzrost eksportu (w dolarach USA) i w porównaniu do takiego samego okresu w roku 2016 wynosi ogółem 30,5% w tym dla eksportu gazu ziemnego 16,9%, dla żywności 16,8%.
Podsumowując to bardziej ropa naftowa wpływa na sytuację finansową Rosji niż gaz ziemny, a ropę możemy kupować już dawno z tankowców.
Boczek Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 12:18
Analityku, fakty znane. Przy czym ciekawe, że nasz import z Rosji ropy to 10% ich eksportu. A tu jesteśmy w 100%+ niezależni i nawet mamy w ręku narzędzia nacisku na koncerny zaangażowane w rafinerie Schwedt (m.in. Rosneft) i Leuna, bo "wiszą na końcu "Przyjaźni" - jeżeli z usług którego zrezygnujemy, będą musieli ponosić całość kosztów.

Gaz jest o tyle dla nas istotny, że przed budowa terminalu byliśmy wystawieni na fantazyjne ceny Rosjan. Ważnym aspekty byłoby wciągniecie w team dywersyfikacyjny naszych południowych sąsiadów, co by - pomimo małych ilości - Rosji utrudniło operowanie na rynku. I o ten wyścig chodzi w przypadku NSII.
Niestety awanturnictwo polityczne PiS odstrasza wszystkich z V4 i co gorsza nawet zmiana władzy nic tu nie pomoże, bo nikt nie zagwarantuje, że PiS, lub podobny, nie dojdzie ponownie do władzy.
2 x 27:1 (jeden raz w sprawie NSII) jest chyba językiem dość wyraźnym. Wynika to, z ideologicznej polityki PiS i nie brania realiów politycznych pod uwagę - wszystkie państwa V4 oprócz nas są bardzo prorosyjskie. Rosjanie osiedlają się np. masowo w Czechach, a występy Putina "zdobią" tamtejsza telewizję godzinami.
25 lat ciężkiej pracy i wyrzeczeń, wysiłek budowy Gazoportu zostały przez PiS w tylko 1-1,5 roku zmarnowane.
LNG second (d. Nabucco first) Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 11:54
Ropa jest ważniejsza przychodowo - każdy to wie. Ale jak sam powiedziałeś "ropę możemy kupować już dawno z tankowców" co powoduje, że kupujemy ją w cenach ca rynkowych, czego nie da się powiedzieć o gazie, gdzie płacimy ceny zbliżone do monopolistycznych. Poza tym nie grozi nam zakręcenie kurka z ropą, czego nie da się powiedzieć o kurku gazowym.
m Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 20:20
Tylko, że gazoportu w Świnoujściu nie mogą osłaniać okręty desantowe z okresu PRL. Powinien mieć solidną obronę plot., osłonę lotniczą, ochronę antyterrorystyczną, a na morzu powinny pływać polskie okręty wojenne.
Yanouch Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 11:02
Jeśli gaz weźmiemy z USA to terminal i szlak będzie ochraniać US Navy (!)
edi Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 13:24
Przecież to jest proste jak drut. Cena gazu w USA to 60-80 $ za 1000 metrów sześciennych a transport LNG to max 100 $ za 1000 metrów sześciennych czystego gazu. Tak wiec jakby nie liczyć jest tańszy już teraz od gazu rosyjskiego dla Polskie < 300 $ do 2022 roku. Oczywiście Rosja może nam obniżyć cenę ale dla nas priorytetem powinna być dywersyfikacja i kupowanie max 30% gazu z Rosji jeżeli będzie tańszy niż Amerykański. Tym bardziej że LNG się rozwija co pokazuje też Rosja a więc i transport będzie tańszy bo będzie większa konkurencja co jest nam na rękę. A na końcu spalanie gazu to produkcja CO2 i nie wiemy czy za chwilę ekoterroryści z Niemiec nie zaczną naciskać na ograniczenie spalania gazu.
Polanski Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 21:53
Jeżeli w Niemczech to spoko.
famak Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 19:21
Cena eksportowa gazu skroplonego z USA wg amerykańskiej Agencji Energii (EIA) wyniosła za I półrocze 2017 średnio 4,8 USD za 1000 stóp sześciennych czyli ok 170 USD za 1000 m3. Do tego dochodzi koszt frachtu do Europy ok 15 USD/1000 m3 i koszt regazyfikacji ok 16 USD/1000 m3 czyli razem ok 201 USD/1000 m3. To jest dobra ilustracja różnicy między ceną gazu przesyłanego za pomocą rurociągów magistralnych. W USA cena gazu z rury jest na poziomie 100 USD/1000 m3. Skraplanie dodaje do tej ceny ok 70 USD/1000 m3. Na chwilę obecną to USA się kompletnie nie liczy jako eksporter gazu skroplonego. Dopiero budują instalacje , które osiągną na koniec tego roku wydajność ok. 14 mln to gazu skroplonego rocznie. A eksport gazu skroplonego wyniesie w tym roku szacunkowo ok 290 mln t.
Największym rynkiem zbytu dla gazu skroplonego jest Daleki Wschód i tam są najwyższe ceny. Więc nie ma się co ekscytować amerykańskim gazem bo pójdzie on tam gdzie ceny są najwyższe. Takie są po prostu realia ekonomiczne.
Boczek Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 9:23
ngas-ovr-lng-wld-pr-est.pdf

Zawsze 17-go są nowe aktualne ceny (landed) FERC - FERC Federal Energy Regulatory Commission.
LNG second (d. Nabucco first) Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 11:49
Reasumując: max $5/MMBtu czyli max jakieś $180/1000m3 w Świnoujściu (plus 2% na regazyfikację= ca $185). Pytanie po ile sa w stanie sprzedać gaz Norwegowie przez B-Pipe jak powstanie? Tak czy siak Rosjanie będą musieli się mocno wytężać, żeby usiąść do stołu negocjacyjnego z konkurencyjną ceną.
box Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 5:22
Nawet jakby gaz z usa był droższy niż rosyjski to i tak bardziej opłaca się nam brać ten pierwszy, bo do tego drugiego trzeba doliczyć jeszcze 5x tyle na wydatki na armie żeby zrównoważyć finansowanie wojska przez Rosję z tych naszych " tańszych" opłat za gaz. Tak więc wszystko przemawia na korzysc tego pierwszego
Wojciech Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 13:20
Żadnego gazu od wroga. Nawet gdyby miał być tańszy to i tak na tym tracimy bo musimy więcej wydawać na zbrojenia. Każdy dolar zapłacony Rosji to drugi dolar, który idzie na obronność. Ten sam dolar zapłacony Amerykanom powoduje, że jesteśmy cennym płatnikiem a o swoje interesy (w tym płatników) Amerykanie potrafią dbać. Oczywiście do tego Baltic Pipe co by się Jankesom ze szczęścia w głowach nie poprzewracało.
Dropik Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 21:36
ruskie i tak go sprzedadzą a wtedy to nam zabraknie dólarów na nasze zbrojenia :P
Chodzi o to żeby przestali nas doić co zawdzięczamy byłemu ministrowi Jasińskiemu, temu z Orlenu - potem Pawlak to częściowo poprawił ale nie za wiele
waniusza Wtorek, 22 Sierpnia 2017, 10:43
Zobaczymy, komu sprzedadzą. Puki co muszą inwestować w rurociąg do Turcji i fatalny dla nich kontrakt z Chinami. Mogą się im drobniaczki przestać zgadzać... A gazu nie da się przestać wydobywać tak ot sobie, bo grozi to uszkodzeniem instalacji. Magazyny mają słabe. Epoka dojenia nas po cenach z kosmosu odchodzi w niepamięć. Za te praktyki powinniśmy im podziękować.