SKANER Energetyka24: Polska musi postawić na rozwój CNG i LNG w transporcie

Piątek, 04 Sierpnia 2017, 16:48
Piotr Maciążek

SKANER Energetyka24: Gościem nowego odcinka był Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych. Rozmowa dotyczyła rozwoju gazomobilności w Polsce.

„Poprzez gazomobilność rozumiemy wykorzystanie paliw, takich jak CNG i LNG w transporcie, bo dzięki tym paliwom ten niskoemisyjny transport rzeczywiście będzie mógł w Polsce zostać zrealizowany. Jesteśmy absolutnie na samym początku tej drogi. Punktów tankowania paliw CNG w Polsce mamy mniej niż trzydzieści. Zgodnie z dyrektywą UE z 2014 roku mamy do 2020 roku tych punktów zbudować siedemdziesiąt”.


Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

10 komentarzy

Fix Środa, 09 Sierpnia 2017, 13:11
Jak to będzie? Będziemy kupowali drogi amerykański gaz (około 80% droższy ), a kierowcy powinni jeździć na tym gazie. Rozumiem, nasi kierowcy korzystający z tego gazu będą miej konkurscyjni wstosunku do innych.
Koza Środa, 09 Sierpnia 2017, 12:54
Polska ma sprowadzać gaz ze Stanów Zjednoczonych. I pojawiły się w związku z tym dwie skrajnie różne opinie. Jedna mówiąca o tym, że gaz z USA jest dużo droższy od rosyjskiego. I druga, że przeciwnie - USA przez lata miały zakaz eksportu surowców, teraz będą narzucać ceny dumpingowe. Która z tych opinii jest prawdziwa?

Andrzej Szczęśniak: - Obydwie. Faktycznie gaz amerykański jako surowiec jest bardzo tani. Ale jest tani w Ameryce, dwa razy tańszy od gazu europejskiego. Jednocześnie jednak sprowadzany do Europy jest już potwornie drogi.

- Dlaczego?

- Chodzi o koszty związane z jego skropleniem, przewiezieniem drogą morską, umiejscowieniem i składowaniem na terenie naszego kraju. Stąd - jak wynika z analiz - cena finalna gazu sprowadzanego z Ameryki będzie aż o osiemdziesiąt procent wyższa od ceny gazu rosyjskiego. To oficjalne dane Banku Światowego. W Europie wybudowano 200 miliardów metrów sześciennych gazoportów [możliwości przeładunkowych rocznie] i stoją one puste. Tymczasem sprzedaż Gazpromu rośnie. Amerykański gaz nie ma z rosyjskim szans. Samo skroplenie tego gazu kosztuje tyle samo co surowiec, a dostarczenie i rozładowanie to kolejne koszty.

- Czy Polsce opłaca się ściągać ten gaz?

- Absolutnie nie. Powiedzmy, że kupujemy ten gaz. To trzeba będzie tę cenę przenieść na dodatkowe opłaty, które obciążą ludność. Niedawno słyszałem ciekawą wypowiedź ministra Krzysztofa Tchórzewskiego, który stwierdził, że jeszcze trzeba się z Amerykanami potargować. Świadczy to o tym, że tej umowy z USA nie podpisano jeszcze z prostego powodu - cena za amerykański gaz jest potwornie wysoka. I ta umowa z USA byłaby katastrofą na miarę tej z katarskim gazem albo na miarę zakupu Możejek. Jeśli rząd podpisze umowę ze Stanami, będzie miał twardy orzech do zgryzienia, szczególnie że ceny tego gazu nie da się ukryć czy przemilczeć - ona znajdować się będzie w oficjalnych dokumentach amerykańskich.
Tyci Środa, 09 Sierpnia 2017, 12:27
Klaus Schaefer, CEO niemieckiego koncernu energetycznego Uniper, jednego z inwestorów w projekt Nord Steam 2, poinformował, że po przeprowadzonych analizach, koszt dostarczonego z USA skroplonego gazu ziemnego LNG jest o 50 procent wyższy od

Dlatego europejskie firmy muszą szuka innych źródeł.

"Podstawowym powodem (sankcji) są strategiczne interesy gospodarcze, czyli dominacja USA na rynkach energetycznych."
"Uczestnictwo Uniper w finansowaniu projektu Nord Stream 2 z innymi partnerami europejskimi wynika z przekonania o opłacalności biznesowej tego projektu i dochodowości udzielonego finansowania."
Stwierdził, że porównywał pełne koszty amerykańskiego LNG na Henry Hub i holenderskiego TTF (Title Transfer Facility). Amerykańskie ceny są niskie, jednak dochodzą koszty upłynnienia, transportu morzem i regazyfikacji. Europa może konkurować o gaz ze światowego rynku, gdzie amerykańskie dostawy są około 50 procent droższe od cen europejskiego rynku, ale...

"Nikt nie chce płacić takiej premii"
weberr Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 14:11
Warszawskie śmieciarki CNG emitują strasznie dużo tlenków azotu. Czasami aż człowieka zatyka.
LNG second (d. Nabucco first) Sobota, 05 Sierpnia 2017, 10:40
Od 2-3 lat powtarzam, że powinniśmy postawić na CNG (LNG) w transporcie. To paliwo niedrogie i bardzo ekologiczne. Do tego można wykorzystywać proste konstrukcje silników iskrowych w osobówkach lub dodawać metan do diesla, celem obniżenia emisji i wydatków.
RR Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 0:32
CNG to idealne paliwo przejściowe między ropą a elektrykami. Dziwię, że w europie brakuje promocji i inwestycji w CNG.
R Sobota, 05 Sierpnia 2017, 23:03
1. Co do dodawania metanu do oleju napędowego: w warunkach normalnych metan w fazie gazowej ulotni się z mieszanki, zaś po schłodzeniu mieszanki do temperatury skroplenia metanu składniki ON ulegną zestaleniu.
2. Proces przetłoczenia CNG do zbiornika w pojeździe trwa godzinami. W praktyce wygląda to tak, że autobusy na CNG zjeżdżają wieczorem do zajezdni, są podłączane do stacji tankowania na noc i dopiero rano są znowu zatankowane. To jest prawdziwa bariera dla rozwoju CNG jako paliwa.
AnnaKinga Sobota, 12 Sierpnia 2017, 18:26
"Process przetlaczania CNG do zbiornika w pojezdzie trwa godzinami"??? Prosze wytlumaczyc skad te godziny? Przetlaczania gazu do ciezarowek trwa ok 4 min ze biornika pod cisnieniem 250barg...
LNG second (d. Nabucco first) Niedziela, 06 Sierpnia 2017, 19:47
Jest kilka barier - zbiorniki są ciężkie, albo drogie, brak sieci tankowania etc. Ale do wygrania jest wiele - spaliny są tak czyste, jak z kuchenki gazowej w domu, a możliwość produkowania prostych i bezawaryjnych silników wolnossących to niemal bajka.
R Poniedziałek, 07 Sierpnia 2017, 15:08
Proste i bezawaryjne silniki wolnossące na gaz ziemny to nie prawie bajka, tylko zupełna bajka. Prosty przegląd obecnie stosowanych komercyjnie silników na gaz ziemny ujawnia że to głównie specjalne odmiany turbodoładowanych silników wysokoprężnych, mające wyższą temperaturę spalania od wersji standardowych, w związku z czym tworzą więcej tlenków azotu (większe zużycie AdBlue), a pomimo stosowania specjalnych olejów i materiałów o podniesionej wytrzymałości w wysokiej temperaturze i tak mają niższą żywotność.