Litewski sejm przyjął ustawę ws. elektrowni atomowej w Ostrowcu

Piątek, 16 Czerwca 2017, 10:12

Litewski parlament przyjął wczoraj ustawę o zagrożeniu wynikającego z budowy białoruskiej siłowni atomowej w Ostrowcu. Według litewskich posłów siłownia jest niebezpieczna, zagraża bezpieczeństwu narodowemu Litwy, środowisku i zdrowiu społeczeństwa. 

Ustawę o zagrożeniu białoruskiej siłowni poparło 104 posłów w 141-osobowym parlamencie.

Poseł Eugenijus Gentvilas wskazuje, że "przyjęta ustawa demonstruje gotowość Litwy do zrezygnowania z kontaktów energetycznych, które ze względów ekonomicznych są ważne, ale niebezpieczne ze względów geopolitycznych".

Poseł Juozas Olekas zaznacza, że "przyjmując tę ustawę, Litwa pozyskała silny instrument pozwalający na poszukiwanie wsparcia partnerów na arenie międzynarodowej" w tym temacie.

Zobacz także: Ostrowiec 2018. Polska i Litwa ramię w ramię przeciwko atomowemu zagrożeniu? [ANALIZA]

Poseł Laurinas Kaszcziunas już w czwartek wystąpił z inicjatywą zwrócenia się do parlamentów Łotwy i Estonii o przyjęcie analogicznych ustaw.

Litwa od dawna wyraża obawy i zastrzeżenia w związku z budową elektrowni atomowej przy swej granicy. Władze litewskie zarzucają Białorusinom m.in. wybiórcze podejście do kwestii bezpieczeństwa, a także nieudzielanie pełnych informacji na temat budowy elektrowni.

Zdaniem Litwy kwestie bezpieczeństwa elektrowni ma ocenić międzynarodowa grupa ekspertów. Kwestia powołania takiego zespołu jest m.in. tematem odbywającego się obecnie w Mińsku spotkania przedstawicieli Konwencji z Espoo, dotyczącej ocen oddziaływania na środowisko w kontekście transgranicznym.

Elektrownia pod Ostrowcem w obwodzie grodzieńskim, budowana przez rosyjski koncern Rosatom, będzie się składała z dwóch bloków energetycznych, których łączna moc ma wynieść do 2400 megawatów. Pierwotnie planowano, że pierwszy blok zostanie uruchomiony w 2018 roku, a drugi - w 2020 r., jednak plany te skorygowano i pierwszy blok ma być wprowadzony do eksploatacji do końca roku 2019.

kn/PAP

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

6 komentarzy

por. elektryk Środa, 21 Czerwca 2017, 15:23
Za kilka lat nie będzie żadnego ekonomicznego sensu budowania jakiejkolwiek klasycznej elektrowni jądrowej. To jest technologiczny fakt. Jeśli ten Ostrowiec zostanie uruchomiony - będzie od razu przestarzałą elekktrownią skazaną na wyłączenie w przeciągu kilku lat - patrząc na rewolucyjny postęp w energetyce. Białorusini stawiają sobie eksterytorialną plamę na mapie swojego kraju. Tymczasem projekt budowy "polskiej" (francuskiej? koreańskiej?) elektrowni jądrowej o śmiesznej moc 3 GW w jakimś roku 2035 - to już jest pomysł z pogranicza absurdu i ekonomiczny przekręt dekad, patrząc na cenę tej zabawki oscylującą nawet do 100 mld PLN (!) - już dziś za taką kwotę można kupić dziesięciokrotność takiej mocy w bateriach słonecznych. Właśnie na rynek wchodzą fotowoltaiczne dachówki. Powierzchnia samych dachów w Polsce wystarczy do zasilenia całej Europy.
Cleo Sobota, 17 Czerwca 2017, 8:53
Polski sejm powinien czym prędzej poprzeć Litwę!
grzesiek Niedziela, 25 Czerwca 2017, 11:31
Polski sejm co najwyżej powinien przegłosować ustawę o dofinansowaniu państwa do budowy połączenia transgranicznego z Białorusią aby można w razie potrzeby importować prąd od naszego wschodniego sąsiada. A Litwa jest krajem wolnym, samorządnym i niech sama troszczy się o siebie bez wparcia innych.
KNP Wtorek, 04 Lipca 2017, 16:59
100/100
krzys Piątek, 16 Czerwca 2017, 10:51
Skoro Żmudzini muszą, to niech protestują. My nie powinniśmy robić sobie wroga w narodzie z którym zgodnie współtworzyliśmy państwo przez kilka wieków. To jest najbardziej przyjazny nam naród, starczy jakieś niewielkie zawirowanie polityczne w tym rejonie i może to być nasz najbliższy sojusznik.
A najrozsądniej to byłoby odkupić część energii z tej elektrowni miast stawiać węglowe na wschodniej ścianie.
grzesiek Niedziela, 25 Czerwca 2017, 11:36
najpierw to przydałoby się wybudować połączenie transgraniczne z Białorusią bo na chwilę obecną takowego nie mamy. Jedyna droga jaką w dużej ilości można importować prąd z Ostrowca to LitPoLink, ale... w przypadku ww. połączenia mamy do czynienia z udziałem kraju tranzytowego jakim jest Litwa. A jak Litwini po swojej stronie zablokują import prądu z ww. elektrowni to nic po naszych ewentualnych dobrych zamiarach jeżeli nie mamy po swojej stronie odpowiedniego połączenia. Oczywiście nasza rozmowa to jedno a realna polityka to drugie. Osobiście jednak wolałbym jako podatnik i konsument prądu przeznaczyć niewielki % kwoty z puli jaką Polska chce przeznaczyć na potencjalną jądrówkę i wydać ją na połączenie transgraniczne z Białorusią dzięki któremu o wiele mniejszym kosztem będziemy mieli dostęp do taniej energii, która z powodzeniem może nam m. in. bilansować system kiedy nastawiamy więcej wiatraków itp. itd.